Foto  /  News

Leica stworzyła swój pierwszy smartfon. Ma tylko jeden aparat, ale za to jaki

Leitz Phone 1 to pierwszy smartfon legendarnej marki Leica

Fotograficzna legenda Leica od lat współtworzyła aparaty w Huaweiach, a teraz przyszedł czas na pierwszy autorski smartfon. Oto Leitz Phone 1.

Leica jest dobrze znana fanom fotografii, choć głównie ze słyszenia, bo sprzęt tej firmy dla większości osób pozostaje w sferze marzeń. Kojarzy się z najwyższą jakością w świecie foto, a także z bardzo bogatą historią, więc nic dziwnego, że kompletując zestaw tej firmy, szybko można dobić do sześciocyfrowej kwoty.

Na rynku mobilnym Leica od lat współpracowała z Huaweiem, dostarczając rozwiązania sprzętowe, programowe, a poniekąd też lifestyle’owe, ponieważ nawet fonty w aplikacji aparatu Huaweia nawiązują do tych znanych z aparatów Leica.

Teraz przyszedł czas na pierwszy smartfon firmy Leica, czyli Leitz Phone 1.

Jak można się domyślać, smartfon stawia na aparat, o czym za chwilę, ale kto właściwie produkuje nowy model? Smartfon rzeczywiście jest oznaczony charakterystyczną czerwoną kropką i nosi logo Leica, a wprowadza go na rynek japońskie przedsiębiorstwo telekomunikacyjne SoftBank. Smartfon niestety będzie sprzedawany tylko w Japonii, choć sama Leica jest niemiecką firmą.

Nigdzie nie pada wprost informacja o faktycznym producencie, ale po przeanalizowaniu specyfikacji można dojść do wniosku, że Leitz Phone 1 to wariacja na temat smartfona Sharp Aquos R6 zaprezentowanego miesiąc temu. Wskazuje na to specyfikacja oraz aparat.

Leica Leitz Phone 1 ma matrycę formatu 1”.

Leitz Phone 1 ma tylko jeden aparat, ale za to ma on fenomenalną specyfikację. Aparat wyróżnia się przede wszystkim bardzo dużą, jak na segment smartfonów, matrycą w standardzie 1”. To sensor o rozdzielczości 20 megapikseli, prawdopodobnie ten sam, jaki znajdziemy np. w aparatach serii Sony RX100. Tym samym jest to największa matryca stosowana w smartfonach. Współpracuje ona z obiektywem o jasności f/1.9 i ogniskowej 19 mm.

Aparat znajduje się na charakterystycznej okrągłej wysepce, a producent dołącza do zestawu metalowy dekielek, którym można zakryć wystającą wysepkę. Bardzo podobne dekielki znajdziemy w tradycyjnych obiektywach Leica.

Dodatkowo aplikacja aparatu wygląda niczym interfejs aparatów Leica, a do tego znajdziemy wbudowane filtry Leitz Looks symulujące monochromatyczne wersje aparatów niemieckiego producenta.

Specyfikacja Leica Leitz Phone 1 to najwyższa półka.

Smartfon przykuwa wzrok ogromnym ekranem o przekątnej 6,6 cala. Jest to panel IGZO OLED o rozdzielczości 2730 x 1260 px, z odświeżaniem na poziomie prawie 240 Hz. Dlaczego „prawie”? Ponieważ w trybie 240 Hz co druga klatka jest czarnym ekranem. Faktyczne odświeżanie wynosi więc 120 Hz, ale dodatkowa klatka zmniejsza smużenie do takiego poziomu jak w ekranach o faktycznym odświeżaniu 240 Hz.

Do tego znajdziemy tu topowy procesor Snapdragon 888, 12 GB RAM, 256 GB pamięci na dane z możliwością rozszerzenia nawet o 1 TB za sprawą kart microSD. Akumulator ma 5000 mAh, a piękna obudowa nawiązująca krzywiznami do aparatów Leica spełnia normę odporności IP 68.

To wszystko można będzie zamawiać już od jutra, ale tylko w Japonii. Cena wynosi 187,920 jenów, czyli ok. 6,5 tys. zł. Dużo jak na smartfon, bardzo niewiele jak na aparat Leica.