Oprogramowanie  / News

Android 12 usprawni pracę w oknach dzięki łączeniu aplikacji w pary

Picture of the author

Nowa wersja mobilnego systemu Google’a może wprowadzić zmiany w pracy na dwóch oknach jednocześnie. Aplikacje będzie można łączyć w pary.

W ostatnich kilku latach smartfony urosły na tyle, że uruchamianie na nich więcej niż aplikacji jednocześnie nabrało sporo sensu, a funkcja, która na to pozwalała, pojawiła się w ramach nakładek od producentów sprzętu. Google wprowadził opcję pracy na dwóch aplikacjach jednocześnie w trybie podzielonego ekranu również bezpośrednio do swojego Androida, ale firma z Mountain View nie powiedziała w tej kwestii najwyraźniej ostatniego słowa.

Android 12 wprowadzi nowy mechanizm dzielenia ekranu

Jak podaje serwis 9to5google, nowa wersja systemu Google’a doda (oprócz nowego sposobu dzielenia się hasłami do Wi-Fi) mechanizm o nazwie App Pairs, czyli opcję parowania ze sobą aplikacji, które dobrze współgrają w trybie podzielonego ekranu. Taka kombinacja np. YouTube’a i Twittera do komentowania na gorąco oglądanego filmu albo Chrome’a i Worda do robienia notatek podczas przeglądania sieci będzie mogła być zapisana jako dodatkowa pozycja w menu ostatnio używanych aplikacji.

Podobnie wygląda to dziś na iPadach od Apple’a, gdzie wybrane programy mogą mieć kilka instancji, a taką instancję można potem połączyć na stałe z innym programem wspierającym dzielenie ekranu, by przechodzić do niej z menu multitaskingu. Nie jest wykluczone, że Google w toku prac nad systemem Android 12 inspirował się właśnie tym rozwiązaniem konkurenta. To, co firma dodała zaś od siebie, to nowe funkcje paska dzielącego oba programy, który pozwoli zamienić aplikacje miejscami poprzez jego dwukrotne dotknięcie.

Warto przy tym odnotować fakt, że tak jak Google projektując system na telefony faktycznie może tutaj patrzeć na tablety Apple’a, tak Apple nadal nie wprowadził opcji wyświetlania dwóch aplikacji jednocześnie na swoich smartfonach, chociaż zeszłoroczny iPhone 12 Pro Max ma aż 6,7-calowy ekran. Jak na razie jego posiadaczom musi wystarczyć opcja wyświetlania wideo w trybie Picture in Picture, na którą rezerwat czekał kilka lat…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst