Sprzęt  / News

TCL jest gotowe na 3. sezon Westworld. Jego składane smartfony są żywcem wyjęte z serialu HBO

TCL pokazał nowe składane smartfony, które wyglądają jak żywcem wyjęte z hitu stacji HBO o tytule Westworld, który w tym miesiącu będzie miał swoją premierę. Sprawdzamy, co do zaoferowania ma chińska firma, która porzuciła markę BlackBerry.

Tegoroczna edycja targów Mobile World Congress co prawda się nie odbyła, ale całe to prężenie muskułów przez producentów smartfonów przeniosło się do sieci. Jedną z firm, które postanowiły dołączyć do tego wyścigu, jest TCL.

Ta chińska marka produkująca smartfony i telewizory nie jest zbyt rozpoznawalna wśród europejskich klientów w segmencie mobilnym. Znana była przede wszystkim z tego, że próbowała rewitalizować kanadyjską markę BlackBerry. Niestety, jak już wiemy, bez skutku.

Mimo to smartfony z elastycznymi od TCL nieustannie robią wrażenie.

Na nowym wideo koncepcyjnym TCL widzimy smartfon, który nie jest składany per se. Ma natomiast elastyczny ekran, który jest „rolowany” w środku obudowy. W normalnym trybie użytkownik widzi część wyświetlacza (o przekątnej 6,75-cala), a telefon wygląda jak każdy inny. W każdej chwili można ekran rozsunąć w bok i poszerzyć tym samym przestrzeń roboczą (o przekątnej 7,8-cala).

Oznacza to, że mamy do czynienia de facto z telefonem typu slider. Po obejrzeniu wideo z nim w roli głównej stanął mi przed oczami… mój ulubiony smartfon firmy Nokia, czyli model E75 z wysuwaną klawiaturą. Niestety na ten moment jedyne co faktycznie istnieje, to wideo oraz obietnice firmy TCL, że stworzenie takiego urządzenia jest w ogóle wykonalne.

Inny koncept TCL to tablet składany niczym harmonijkę na trzy części, który nabrał już realnych kształtów.

Urządzenie z 10-calowym ekranem 3K wyposażono w dwa zawiasy, a po złożeniu do dyspozycji użytkownika zostaje 6,65-calowy panel o proporcjach 20,8:9. Tablet staje się wtedy takim przerośniętym smartfonem o grubości ponad dwukrotnie większej niż w przypadku topowego telefonu Samsunga, czyli Galaxy S20 Ultra.

Mimo to właśnie ten projekt realnie istnieje i to właśnie kojarzy mi się z serialem Westworld, w którym bohaterowie posługują się takimi futurystycznymi gadżetami. Minie jednak dużo czasu zanim to urządzenie trafi do sklepów — i to zakładając, że w ogóle się w nich pojawi.

Trzeba bowiem pamiętać, że TCL pokazuje nam wizję przyszłości, które wcale nie musi doczekać się realizacji.

Już rok temu firma podczas MWC 2019, gdy w błysku fleszy grzały się Samsung Galaxy Fold i Huawei Mate X, chwaliła się prototypami składanych urządzeń. Po roku pojawiła się zaś druga generacja składaków w postaci Galaxy Z Flip i Motoroli Razr, a TCL nadal jedyne co ma do pokazania, to prototypy i koncepty.

Nie wiemy, czy i kiedy składane urządzenia TCL — zarówno ten harmonijkowy tablet, jak i nowy „rolowany” smartfon — trafią do produkcji. Ba, nie wiemy nawet, czy realne jest wyprodukowanie ich chociażby w limitowanej edycji, a co dopiero na masową skalę.

W dodatku sprzęt to jedno, a oprogramowanie — drugie. TCL zaś nie jest firmą, która ma na koncie sukcesy w modyfikacji Androida. W rezultacie produkty, którymi chwali się producent, są dla nas na tę chwilę tym samym, czym tablety bohaterów Westworld: fikcją. Ekscytującą, bo ekscytującą, ale fikcją.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst