Sprzęt / Artykuł

Aż cztery nowe iPhone’y 12. Apple pokaże nowe rozmiary i zupełnie nowe aparaty

124 interakcji
dołącz do dyskusji

Znamy coraz więcej szczegółów na temat nadchodzącego iPhone’a 12. Apple pokaże aż cztery modele, a dwa najwyższe będą miały zupełnie nowy aparat.

Najbliższą premiera Apple będzie tani iPhone 9, ale pojawia się coraz więcej doniesień o głównej gwieździe w portfolio firmy, czyli dużym iPhonie. Kwestia nazewnictwa nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Możemy zobaczyć nową serię iPhone 12 lub – kontynuując tradycję – modele iPhone 11s. Dla ułatwienia nazwijmy tę serię mianem „iPhone 2020”. Sprzęty mają bowiem mieć premierę jeszcze w obecnym roku, prawdopodobnie na przełomie września i października.

iPhone 12 (2020) w czterech odsłonach.

FBI chce backdoora w iPhonie

Największy analityk Apple, Ming Chi-Kuo, potwierdził dotychczasowe doniesienia o czterech wariantach nowego iPhone’a. Obecnie mamy trzy modele, czyli dwa warianty topowego iPhone’a 11 (mały Pro i duży Pro Max), a także bazowego iPhone’a 11 z ekranem LCD. Linia iPhone 2020 będzie wyglądać następująco:

  • iPhone z ekranem 5,4”, OLED (podwójny aparat),
  • iPhone z ekranem 6,1”, OLED (podwójny aparat),
  • iPhone z ekranem 6.1”, OLED (potrójny aparat z sensorem ToF),
  • iPhone z ekranem 6,7”, OLED (potrójny aparat z sensorem ToF).

Pierwsze dwa modele będą następcami bazowego iPhone’a 11. Oznacza to, że w 2020 r. Apple da nam wybór wielkości w tej klasie. Do obecnego rozmiaru 6,1 cala dołączy też sporo mniejszy wariant 5,4 cala. Co ważne, oba będą wyposażone w ekrany OLED, na których czerń wygląda znacznie lepiej, a kolory są mocniej nasycone.

Dwa kolejne modele to następcy iPhone’ów 11 Pro i 11 Pro Max. Tutaj również sporo się zmieni w kwestii ekranów, bowiem oba smartfony urosną. Obecnie iPhone’y 11 Pro mają 5,8” i 6,5”. Zwiększenie przekątnych do 6,1” oraz 6,7” z pewnością nie wszystkim przypadnie do gustu.

Ciekawie zapowiadają się też aparaty.

Wygląda na to, że poznaliśmy odpowiedź Apple na ruchu konkurencji, która stosuje aparatu z matrycami 50, 64, czy nawet 108 megapikseli.

Tutaj ponownie wkracza analityk Ming Chi-Kuo, który potwierdza swoje informacje z grudnia ubiegłego roku. Apple ma pokazać nowe aparaty ze stabilizowaną matrycą. Taki układ trafi do dwóch topowych iPhone’ów.

Więcej o zaletach tego rozwiązania pisałem w grudniu. Dla przypomnienia, stabilizowana matryca daje znacznie więcej możliwości niż stabilizowany obiektyw. Potencjalnie daje lepszą jakość stabilizacji (zwłaszcza w połączeniu ze stabilizacją optyczną w soczewkach), ale pozwala też na przesuwanie sensora. To rozwiązanie pozwoli tworzyć zdjęcia o bardzo wysokich rozdzielczościach.

Zasada działania jest bardzo prosta. W trybie wysokiej rozdzielczości aparat wykonuje kilka zdjęć, za każdym razem przesuwając matrycę o piksel lub kilka pikseli. Po połączeniu takich zdjęć w jedno otrzymujemy finalną fotografię o bardzo wysokiej rozdzielczości i świetnej jakości. Takie rozwiązanie jest znane z tradycyjnych aparatów. Przykładowo, Olympus OM-D E-M1X z matrycą 20 megapikseli w trybie wysokiej rozdzielczości robi zdjęcia RAW o rozdzielczości aż 80 MP. iPhone może działać podobnie.

Byłaby to bardzo ciekawa odpowiedź na ruchy konkurencji, która stawia na ekstremalnie wysokie rozdzielczości aparatów. Dla porównania, Samsunga Galaxy S20 Ultra ma matrycę o zawrotnych 108 megapikselach.

Nie zapominajmy też o sensorze ToF.

ipad pro 2020

To czwarty moduł aparatu, który znajdzie się dwóch droższych iPhone’ach. Jego zadaniem będzie pozyskiwanie informacji o głębi. Możliwe, że mówimy de facto o sensorze LiDAR, który pojawił się w nowym iPadzie Pro. To sensor, który ma bardzo precyzyjnie skanować obiektyw w przestrzeni wokół nas i tworzyć na tej bazie trójwymiarowe środowisko gotowe do treści AR.

Apple od wielu lat chce wykorzystać technologię AR do gier, ale póki co bez większych sukcesów. To rozwiązanie przydaje się też w aplikacjach użytkowych, np. w linijce wbudowanej w aparat, czy w aplikacjach do meblowania mieszkania.

Jest na co czekać. Premiera nowych iPhone’ów planowo powinna odbyć się na przełomie września i października.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst