REKLAMA

Pytanie na otwarcie tygodnia: czy dla sprzętu Huaweia zrezygnowałbyś z Androida?

Według źródeł redakcji Huawei Central, autorski system operacyjny mający zastąpić Androida z EMUI nazywa się Hongmeng. Jest już w zaawansowanych testach. Na jak daleko idące ustępstwa się zgodzisz, by zachować kluczowe zalety sprzętów Huawei?

huawei p30 p30 pro p30 lite ceny plus play orange t-mobile
REKLAMA
REKLAMA

Aktualizacja: Według informacji podanych przez Reutersa, rząd Stanów Zjednoczonych wstrzymał na 90 dni zakaz współpracy amerykańskich firm z Huawei. Chińska firma ma czas do 19 sierpnia na zakończenie rozpoczętych procesów, w tym m.in. dostawy towarów, rozwój sieci 5G i inne. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj.

Google zawiesił współpracę z firmą Huawei na skutek presji ze strony amerykańskich władz. Jeżeli wspomniane zawieszenie okaże się permanentne, oznaczać to będzie, że nowe telefony tego producenta nie będą mogły być wyposażone w system Android, a te wprowadzone już na rynek będą otrzymywać wyłącznie serwisowe aktualizacje tego systemu, bez rozwojowych.

REKLAMA

Nie trzeba tłumaczyć, że to ogromny problem. Huawei teoretycznie mógłby nadal sprzedawać sprzęty z systemem AOSP, a więc z takim otwartym Androidem, bez własnościowych rozwiązań i usług Google’a. Problem w tym, że dla większości użytkowników wspomniane usługi są kluczowe – przed Huaweiem mocne zachodnie marki próbowały eksperymentować z AOSP, ich wysiłki, w tym wielkiego Amazonu, zakończyły się druzgocącą porażką.

Huawei rozważa inny plan. Wprowadzenie na rynek urządzeń z systemem Hongmeng.

O systemie Hongmeng nie wiemy nic, poza faktem, że jest on przez Huaweia budowany od wielu lat. Prace nad nim ruszyły już w 2012 r., i stanowić ma on system przeznaczony wyłącznie na telefony komórkowe – na razie bez planów na przeniesienie go na desktopy.

REKLAMA

Uważa się, że jest on budowany na linuksowym fundamencie, choć informacja ta nie pochodzi od żadnego wiarygodnego źródła. Niewykluczone, że bazuje on w pełni na autorskich rozwiązaniach, choć na razie to wyłącznie spekulacje i zgadywanki.

Co stracimy po przesiadce z Androida na Hongmeng? Które zalety sprzętów Huawei pozostaną nienaruszone?

Przyszłe telefony straciłyby wygodny dostęp do usług Google’a, takich jak Gmail, YouTube czy Mapy, a także możliwość instalacji oprogramowania ze Sklepu Play. System Hongmeng mógłby tylko częściowo ten problem rozwiązać.

REKLAMA

Eksperymenty Microsoftu z czasów Windows 10 Mobile wskazują, że jest możliwe stworzenie środowiska uruchomieniowego dla aplikacji na Androida na systemie z zupełnie innej rodziny. Dodatkowo, dynamiczny rozwój PWA (natywnych aplikacji budowanych na multiplatformowych językach webowych) i błyskawiczna adopcja tej platformy ze strony twórców aplikacji ma w przyszłości znacząco obniżyć znaczenie sklepu z aplikacjami. Zdecydowanie nie będzie to jednak tak sprawne i wygodne jak na systemach Android i iOS, jeszcze nie teraz.

huawei hongmeng class="wp-image-940463"
Amazon Fire Phone ze zbudowanym na fundamentach AOSP systemem Fire OS. Mimo wsparcia zachodnich firm odniósł druzgocącą klęskę

Dostęp do aplikacji i usług jest jednak, mimo obniżonej wygody i jakości doświadczenia, nadal możliwy. A nie zapominajmy, że w zasadzie tylko to by się zmieniło po przesiadce na Hongmeng. EMUI w sposobie obsługi i z wyglądu i tak znacząco się różni od czystego Androida, nie ma żadnego powodu, by obcowanie z Hongmengiem miałoby się różnić w tej materii.

REKLAMA

Niezależne od Google’a są również autorskie optymalizacje Huaweia pod jego sprzęt, za sprawą których telefony tej marki działają tak płynnie i sprawnie, zapewniając przy tym dość długi czas pracy na akumulatorze. Podobnież algorytmy sztucznej inteligencji, dzięki którym aparaty w telefonach P i Mate stały się wiodącymi – jeśli nie najlepszymi – na rynku.

Pytanie na otwarcie tygodnia brzmi: czy dla sprzętu i technologii Huaweia przesiadłbyś się na system Hongmeng?

 class="wp-image-911448"

Jeśli o mnie chodzi, to prawdopodobnie byłoby to dla mnie nie do przyjęcia. Huawei tworzy rewelacyjne sprzęty z bardzo dobrym oprogramowaniem, ale nie on jeden. Jeżeli kryzys się utrzyma a Hongmeng nas niczym nie zaskoczy, moim kolejnym telefonem prawdopodobnie będzie Galaxy S9+ (lub może i S10+, jeżeli mój P20 Pro posłuży mi dłużej, niż przewiduję i w efekcie nowszy model będzie w moim zasięgu finansowym). Sprzęty te są również bardzo wysokiej jakości, ze świetnym softem i rewelacyjnymi aparatami, a używając ich nie tracę wygodnego dostępu do usług Google’a.

REKLAMA

To jednak moja subiektywna opinia i dobór marek. Nie da się ukryć że telefony Huawei są świetne, EMUI jest za co chwalić, a niektóre elementy tych sprzętów – takie jak wspomagane przez sztuczną inteligencję aparaty mobilne – są na absolutnym topie. Może nie każdemu wygodny dostęp do Usług Google Play jest absolutnie niezbędny? Liczę na ciekawe dyskusje w komentarzach!

Maciej Gajewski
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA