Biznes  / Lokowanie produktu

Xiaomi – smartfonowy gigant, który podbił serca Polaków

Uwielbiana w Polsce marka przeszła długą drogę. Od budżetowej alternatywy, po pełnoprawne flagowce, których nie trzeba już kupować w Chinach.

Moja przygoda z telefonami Xiaomi zaczęła się na początku 2016. Wówczas swoją premierę miał pierwszy flagowiec tej chińskiej marki, który cieszył się dużą popularnością nad Wisłą – Mi5. Trzy lata temu jego dumnym posiadaczem stałem się i ja! Przekonała mnie, oczywiście, cena – 332 dolary, bo telefon kupiłem, oczywiście, w Chinach. Za równowartość 1264 złotych dostałem cztery rdzenie procesora i wyświetlacz FullHD, a to wszystko podlane 32 GB pamięci na dane. Krótko: specyfikacja rządziła!

Do dziś Mi5 darzę dużym sentymentem. Spędziłem z nim prawie 2 lata. Pół tego okresu na podróżach po Europie czy Azji, odkrywając, gdzie Xiaomi szukało oszczędności. Na pierwszy plan wysunął się niestety aparat. O ile w dzień robił przyzwoite zdjęcia, o tyle w nocy fotografie najczęściej wołały one o pomstę do nieba. O algorytmy odszumiające można było sobie wykłuć oko. O ile wśród rozmazanych kształtów było na czym je zawiesić.

Po jakimś czasie we znaki zaczęła się dawać bateria, a procesor zaczynał łapać zadyszkę – normalna kolej rzeczy. Zewsząd zaczęły mnie jednak dochodzić głosy, że Xiaomi lepsze. Dlatego zainwestowałem w kolejną wersję – Mi6. Do dziś pamiętam, że zaskoczyła mnie świetną konstrukcją. Czarna bryła była idealnie spasowanym, obłym amalgamatem szkła i metalu, który w razie apokalipsy zombie byłby bronią nie gorszą niż Nokia 3310. Poprawiono też aparat. Dodano drugi obiektyw i tryb portretowy.

Marka Xiaomi zdobywała coraz większą popularność w Polsce. Na rynku pojawiały się kolejne, oryginalne modele. Bezramkowy Mi Mix, phabletowy Mi Max i budżetowe linie Redmi. Zakupy w Chinach były sportem narodowym Polaków, którzy modląc się do Matki Boskiej bezVATowskiej, prześcigali się w metodach przechytrzania celników.

Grupy na Facebooku poświęcone Xiaomi rosły jak na drożdżach. Fanom potrzebna była przecież pomoc. Odblokowywanie bootloadera, ściąganie nowych ROM-ów czy konfigurowanie nakładki pod własne potrzeby stało się przedmiotem niezliczonych dyskusji i przyczynkiem do wzrostu popularności kolejnych stron czy kanałów na YouTube. Telefon Xiaomi trafił do ekwipunku typowego Polaka, ale nie obok białych sandałów w skarpetkach i reklamówki z Biedronki. Nowe pokolenie chciało najlepszej jakości i mogło pogodzić się z brakiem nadgryzionego jabłuszka na obudowie, jeśli oznaczało to kilka (!) dodatkowych tysięcy w kieszeni. Ba, fani byli skłonni bronić Xiaomi nie gorzej niż „wyznawcy” Apple.

Xiaomi nie przestawało się zmieniać. Ósme urodziny firma uczciła wypuszczeniem na rynek Mi8 (siódemka została pominięta). Odświeżony wygląd (notch i czytnik linii papilarnych z tyłu), a także kilka wersji (od Pro po Lite) na nowo rozbudziły marzenia rodaków o przystępnym cenowo flagowcu. Szczególnie ciekawie w tym zestawieniu wypadła wersja Lite, która reprezentuje ciekawy trend, a mianowicie średniaków bez kompromisów. Oczywiście – mamy tu nieco słabszy ekran czy procesor, ale pozostałe elementy, włącznie ze szczegółowym przednim aparatem (24 Mpix sensora Sony IMX576) i pięknym wzornictwem są godne flagowca.

jest przy tym znacznie tańsza. Już teraz można ją mieć za nieco ponad tysiąc złotych. I to z polskiej dystrybucji. Dziś nie trzeba już bowiem wstukiwać numeru śledzącego od majfrenda i czekać aż paczka opuści WER (Węzeł Ekspedycyjno-Rozdzielczy). Kupując u polskiego dystrybutora mamy pewność, że jesteśmy chronieni przez polskie prawo i bez problemu oddamy telefon na gwarancję w razie jakichkolwiek problemów.

Przez lata Xiaomi poprawiło wygląd czy aparat, ale jedno zostało niezmienne – stosunek jakości do ceny. Dlatego premiera Mi9 znów rozgrzała umysły, tych, którzy wiedzą, że… Xiaomi Lepsze. Choć Mi9 to flagowiec pełną gębą, to w Europie dostępny będzie za ok. 2 tys. zł. Za jego sprawą stało się też coś, co jeszcze kilka lat temu traktowaliśmy jako pobożne życzenie - Xiaomi w czołówce rankingu DxOMark. Za sprawą potrójnego aparatu Mi9 wylądował na trzecim miejscu zestawienia bijąc wszystkie iPhone'y.

*Materiał powstał we współpracy z Xiaomi - producentem telefonu Xiaomi Mi8 Lite.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst