Gry  / News

Serwis mówiący o battle royale w Red Dead Redemption 2 zapłaci milion funtów za przeciek informacji

W lutym serwis Trusted Reviews opublikował artykuł, w którym zdradzał informacje na temat najnowszej gry Rockstara i jej trybu sieciowego.

Czy warto było szaleć tak? - pytała Agnieszka Chylińska i podobne pytanie musi teraz zadawać sobie serwis Trusted Reviews. Wygląda bowiem na to, że gdzieś za kulisami wydarzyło się coś nielegalnego. A przynajmniej mamy taką nadzieję, inaczej opisywana sytuacja byłaby rażącym atakiem na media.

Już tłumaczę. 6 lutego 2018 roku serwis Trusted Reviews opublikował artykuł, w którym zdradzał mnóstwo informacji na temat nadchodzącego Red Dead Redemption 2. A to o powrocie systemu Wanted, a to o zbieraniu ziół i decyzjach mających wpływ na rozwój fabuły. W tekście pojawiało się też sporo informacji na temat Red Dead Online, o którym wciąż oficjalnie wiemy niewiele, a który w wersji beta pojawi się w listopadzie. Portal wspominał o drużynowym deathmatchu i klasycznym capture the flag, opowiadał o NPC-ach zmieniających fronty swoich sklepów w zależności od okazji i naszych własnych namiotach, które będziemy mogli modyfikować.

Trusted Reviews mówił też o trybie battle royale, który wejdzie w skład trybów sieciowych Red Dead Online.

Serwis mówiący o battle royale w Red Dead Redemption 2 zapłaci milion funtów za przeciek informacji

Artykuł wzbudził duże zainteresowanie, ale też trudno powiedzieć, żeby wzburzył sieć czy żeby jakkolwiek wpłynął na odbiór lub sprzedaż Red Dead Redemption 2. A jednak teraz dowiadujemy się, że Trusted Reviews będzie musiało zapłacić aż milion funtów za opublikowanie tych poufnych informacji. Jak pisze portal:

6 lutego 2018 roku opublikowaliśmy artykuł, którego źródłem był poufny, korporacyjny dokument. Powinniśmy wiedzieć, że te informacje są poufne i ich nie publikować. W pełni przepraszamy Take-Two Games i zadbamy o to, by już nigdy nie powtórzyć takiej sytuacji. Zgodziliśmy się również na wypłacenie miliona funtów fundacjom charytatywnym wybranym przez Take-Two Games.

Milion funtów to olbrzymia kwota.

Grzywna z pewnością uderzy po kieszeni zarówno Trusted Reviews, jak i angielskiego wydawcę portalu TI Media. A jednak witryna zgodziła się ją zapłacić bez spraw sądowych, co każe sądzić, że Rockstar miał prawo ją wyegzekwować. Inaczej - w dobie internetu i świecie, gdzie wszystko ciągle doczekuje się przecieku - Trusted Reviews nie byłoby raczej takie potulne. Niestety, nie znamy szczegółów sytuacji, które naświetliłyby, czy portal rzeczywiście przekroczył prawną granicę, czy może Take-Two najzwyczajniej w świecie atakuje i zastrasza dziennikarzy.

Battle royale w Red Dead Redemption 2: serwis zapłaci za przeciek informacji

Najprawdopodobniejsze wydają się dwie opcje. Pierwsza: wspomniany w przeprosinach „poufny, korporacyjny dokument” został zdobyty nielegalnie. Wtedy nie ma mowy o klasycznej sytuacji, w której anonimowy rozmówca zdradził redakcji ściśle tajne informacje. Druga: Trusted Reviews podpisało wcześniej jakiegoś rodzaju umowę NDA z Take-Two, która wyraźnie zabraniała portalowi publikowanie nieoficjalnych informacji na temat Red Dead Redemption 2. Tego typu umowy zawsze straszą bardzo dużymi karami pieniężnymi, o czym wie każdy, kto kiedykolwiek szedł na przedpremierowy pokaz jakiejś gry.

Tak czy inaczej reakcja Take-Two Games wydaje się wyjątkowo ostra.

Wydawca chce pewnie użyć tej sytuacji jako znaku ostrzegawczego dla innych mediów, które w przyszłości chciałyby w taki sposób zaryzykować. Kara miliona funtów mogłaby zniszczyć niejedną firmę. Oby w przypadku Trusted Reviews i TI Media okazała się do przełknięcia. Warto jednocześnie podkreślić, że suma nie idzie na konto Take-Two Games, tylko do wybranych przez wydawcę fundacji charytatywnych. A ponieważ chodzi o westernowe Red Dead Redemption 2, to będą to: American Indian College Fund, American Prairie Reserve oraz First Nations Development Institute. Wszystkie te fundacje wspierają Indian i amerykańską przyrodę.

No i tak zupełnie na marginesie - wychodzi chyba na to, że w Red Dead Online dostaniemy battle royale.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst