Sprzęt  / News

W przyszłym roku nawet tanie smartfony będą mieć trzy aparaty

Qualcomm nieco za szybko poszerza portfolio swoim układów mobilnych. Zaprezentowany właśnie Qualcomm Snapdragon 675 to następca Snapdragona 670. Chipu, który został pokazany raptem dwa miesiące temu.

Tak jak poprzednik, nowy układ jest wyposażony w łącznie osiem rdzeni, z czego dwa odpowiadają za wydajność, zaś sześć za energooszczędność. Same rdzenie jednak się zmieniły, bo zastosowano tu modele Kryo 460 bazujące na Cortex-A76. Ich częstotliwość pracy waha się od 1,8 do 2 GHz. Z rdzeniami współpracuje układ graficzny Adreno 612.

Oznacza to, że nowy model powinien cechować się nieco większą wydajnością niż Snapdragon 670 oraz 710. Qualcomm podaje tu wartości od 15 do 35 proc. w zależności od scenariusza, ale moim zdaniem zdecydowanie bliższa prawdy jest niższa z podanych wartości.

Nowy procesor wspiera też tę samą pamięć LPDDR4X 1866 MHz i ma 1 MB cache. Ma też modem Snapdragon X12, który wspiera łączność LTE kategorii 12/13, pozwala na pobieranie plików z prędkością 600 Mb/s i uploadowanie ich cztery razy wolniej. Także te parametry nie odbiegają zbytnio od tego, co oferują wcześniej wymienione modele. Poza tym, że Snapdragon 710 ma nieco większą szybkość pobierania, ale i tak mówimy tu o prędkościach, których nie da się uzyskać w codziennych warunkach.

Wbrew pozorom, Qualcomm Snapdragon 675 to bardzo ważny układ.

Przede wszystkim ma świetnie sprawdzać się w grach za sprawą obecności funkcji podobnej do GPU Turbo od Huaweia. W ramach przypomnienia, renderuje ona tylko nowe elementy znajdujące się na ekranie. Rzeczy, które pojawiły się w poprzednich klatkach, są z nich zapożyczane. Dzięki temu GPU może poświęcić więcej mocy na faktycznie potrzebną pracę.

Bardzo ważny jest też nowy procesor przetwarzania obrazu, który może przetwarzać większe ilości danych, dzięki czemu wspiera potrójne kamery. Oznacza to, że w trzy oczka obiektywu będzie wyposażona duża część średniopółkowych smartfonów wydanych w 2019 roku, bo wtedy zobaczymy mnóstwo urządzeń wyposażonych w nowego Snapdragona. Oznacza to, że niebawem nawet tani smartfon będzie mógł robić zarówno ładne zdjęcia portretowe z rozmytym tłem, jak też szerokokątne. To bardzo dobra wiadomość.

Oprócz tego Qualcomm Snapdragon 675 to pierwszy chip wykonany w procesie technologicznym 11 nm, a konkretnie 11LPP od Samsunga. To zupełnie nowa litografia, która co prawda nie jest tak zaawansowana jak proces 10 nanometrowy, ale góruje nad nią opłacalnością. Można powiedzieć, że to taki mix między procesami 10 oraz 14 nm.

Co można powiedzieć o nowym Snapdragonie?

Przede wszystkim, że będzie tani w produkcji i energooszczędny. Gdy dodamy do tego całkiem niezłą wydajność i obsługę trzech aparatów można dojść do wniosku, że mamy do czynienia z potencjalnym hitem. Układem, który w krótkim czasie może stać przebojem na miarę Snapdragona 626 stosowanego w ogromnej liczbie smartfonów od przeszło dwóch lat.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst