Biznes  / News

Pogrzeb iPhone'a X odwołany. Apple zarobił na nim krocie i zanotował rekordowy przychód

116 interakcji
dołącz do dyskusji

iPhone X miał sprzedawać się fatalnie. A jest bezsprzecznym sukcesem i zapewnił Apple kolejny rekordowy wynik finansowy.

Gigant z Cupertino pokazał światu zgrabną sztuczkę. Licząc sztuki telefonów, firma sprzedała ich mniej, ale na tej sprzedaży zarobiła więcej. I to sporo, bo aż o 13 proc. Rok do roku różnica w liczbie sprzedanych iPhone'ów wyniosła 1 proc. Dokładnie 77,3 mln w pierwszym kwartale 2018 r. do 78,2 mln rok wcześniej.

Czary? Raczej prosta matematyka, za którą nieśmiało kryje się cena najnowszego smartfonu Apple'a, iPhone'a X. Jak podali przedstawiciele firmy, średnia cena sprzedaży iPhone’a w ostatnim kwartale wyniosła 796 dol. wobec 695 dol. rok temu.

Trudno po takich informacjach mieć inne wnioski od tych, że wszystko “ciągnie” sprzedaż iPhone’a X. "Nasze dane są jednoznaczne: iPhone X był najlepiej sprzedającym się smartfonem na świecie w ostatnim kwartale - powiedział Cook stacji CNBC. A przecież media z całego świata przez tygodnie informowały o rzekomo fatalnej sprzedaży najnowszych smartfonów kalifornijskiej firmy. Tak złych, że miały negatywnie wpłynąć na wynik finansowy. Wszystkich tych malkontentów Tim Cook musiał mocno rozczarować.

Apple raportuje rekordowy przychód.

A łączny przychód? Czapki z głów. W historii spółki jeszcze tak dobrze nie było. 88,29 mld dolarów (78,35 mld dolarów w 2016 r.) robi wrażenie. Z kolei zysk netto Apple wyniósł 20,1 mld dolarów w stosunku do 17,9 mld dol. w analogicznym okresie roku poprzedniego.

To tylko zasługa iPhone’a X? Nic z tych rzeczy. Zaraz po nim mięśnie mocno prężą usługi - korzystanie z aplikacji, słuchanie muzyki, płacenie za pomocą Apple Pay. W ostatnich miesiącach ubiegłego roku kolos z Cupertino przekroczył liczbę 240 mln subskrybentów usług, za korzystanie których trzeba płacić. Przychody z tego typu działań na urządzeniach Apple (tych ma być już w użyciu 1,3 mld) urosły aż o 18 proc. – z 7,1 mld dolarów do 8,4 mld dolarów.

Udało nam się zwiększyć w dwa lata liczbę naszych aktywnych urządzeń o 30 procent. To najlepszy dowód na lojalność i satysfakcję naszych klientów – nie ma wątpliwości Tim Cook.

Skoro już teraz dłonie chcą klaskać, to co się stanie gdy przyjrzymy się przychodom z innych produktów? Przykładowo sprzedaż Apple Watch 3, według Cooka, była wyższa 100 proc w porównaniu do poprzedniego modelu - Apple Watch 2. Pewne podobieństwo do iPhone'ów X, które przecież miały sprzedawać się fatalnie, wykazuje iPad. Sprzedaż liczona rok do roku wzrosła raptem o 1 proc. Ale już przychód z tego źródła wzrósł o 6 proc.

Gigant ani myśli o oddawaniu swojej przewodniej pozycji. Na koncie zebrał w sumie 285 mld dolarów. Dług spółki szacowany jest na 122 mld dolarów.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst