Tech  / News

Piekło zamarzło. AMD stworzyło procesory mobilne, których Intel naprawdę może się bać

AMD przedstawiło właśnie swoje najnowsze procesory mobilne - Ryzen 5 2500U oraz Ryzen 7 2700U. Oferują one wydajność zbliżoną do konkurencyjnych układów Intela.

AMD niestety nie zdradziło większości informacji na temat swoich nowych chipów. Wiemy jednak, że oba modele mają cztery rdzenie oraz obsługują osiem wątków. Oba wyposażono też w zintegrowany układ Radeon Vega M.

Różnią się taktowaniem. Słabszy Ryzen 5 2500 pracuje z częstotliwością 2 GHz, która może wzrosnąć do 3,6 GHz. Szybszy Ryzen 7 2700U ma zegar 2,2 GHz, który rośnie do 4,0 GHz. Obie jednostki są energooszczędne i niskonapięciowe. Pierwsze komputery wyposażone w nie mają być dostępne przed świętami Bożego Narodzenia.

AMD pochwaliło się wyłącznie wydajnością mocniejszego modelu - Ryzen 7 2700U.

W jednowątkowym teście Cinebench R15 uzyskał on 144 punkty. Konkurencyjny Intel Core i7-8550U (również wyposażony w cztery rdzenie i obsługę ośmiu wątków) w tym samym scenariuszu zdobył 159 punktów. Oznacza to, że w tym przypadku jeden wątek w wykonaniu Intela jest lepszy niż u AMD.

Sytuacja zmienia się po uruchomieniu testu wielowątkowego. Tam Ryzen 7 2700U zdobył aż 719 punktów, podczas gdy Core i7-8550U zaledwie 498 punktów. Oznacza to, że zarówno w wymagających, jak też codziennych zastosowaniach to procesor AMD powinien być szybszy. Ryzen został dodatkowo sprawdzony w testach PCMark 10, TrueCrypt 7.1a oraz 3DMark TimeSpy. We wszystkich z nich uzyskał lepsze lub przynajmniej zbliżone rezultaty do układu Intela.

Wydajność AMD Ryzen 7 2700U

AMD Ryzen 7 2700U ma też miażdżyć konkurencję w grach. Zintegrowana karta graficzna powinna pozwolić na komfortową grę w średnich lub niskich ustawieniach graficznych przy rozdzielczości 1280 x 720 pikseli lub 1920 x 1080 pikseli. To, w jakich ustawieniach zagramy, zależy przede wszystkim od wybranego tytułu. Niemniej jednak chip AMD radzi sobie nadzwyczaj dobrze jak na mobilny, niskonapięciowy procesor.

Czy mobilne Ryzeny mogą namieszać na rynku laptopów?

Wątpię. AMD ma co prawda w ofercie bardzo dobre układy, ale na półkach sklepowych nadal będą królowały laptopy z procesorami Intela. W końcu większość z nas kupuje notebooki w dużych sieciach sprzedażowych, które są po prostu przyzwyczajone do zamawiania modeli z procesorami Intel Core.

Świat laptopów bardzo różni się od rynku komputerów stacjonarnych oraz komponentów. W tym drugim AMD miał szansę się przebić, ponieważ stacjonarki składają świadomi użytkownicy, którzy sami potrafią wybrać najlepsze komponenty i złożyć je w jedną całość. Właśnie takie osoby zobaczyły, że AMD robi dobre i tanie układy, więc je wybrały.

Laptopa jednak kupuje mniej rozgarnięty konsument, który często nie interesuje się technologią. Osoba taka wybierze model polecony przez sprzedawcę lub to, co będzie akurat stało na półce. A  z powodów wymienionych wyżej większość modeli w sklepach nadal będą stanowić notebooki z procesorami Intela.

Dodatkowo Intel, jak na markę technologiczną, jest całkiem mocny w świadomości przeciętnego użytkownika, który wielokrotnie widział logo firmy na komputerach lub w reklamach laptopów. Takie osoby mogą niesłusznie postrzegać chipy AMD jako gorszą alternatywę dla procesorów Intela.

Dlatego mimo że mam nadzieję, iż nowe chipy AMD rzeczywiście okażą się mocne, nie wierzę w ich sprzedażowy sukces. Jeżeli ten kiedykolwiek nastąpi, to nie teraz, a najprędzej za kilka długich lat.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst