REKLAMA

Wszystko, co wiemy o LG V30 na 3 tygodnie przed premierą

Jak dotąd wszelkie zapowiedzi odnośnie nadchodzącego LG V30 spotykały się z umiarkowanym zainteresowaniem z mojej strony. Najświeższe wieści jednak skutecznie przykuły moją uwagę i to z dobrego powodu – LG V30 może nowym królem smartfonowej fotografii.

lg g6
REKLAMA
REKLAMA

Od premiery flagowego smartfona LG dzielą nas równo 3 tygodnie, a producent właśnie rzucił głodnej nowości gawiedzi pyszną kość do ogryzania – LG V30 wyposażony będzie w najjaśniejszy obiektyw spośród wszystkich smartfonów.

Dotychczas najniższą wartością przysłony, jaką udało się uzyskać w urządzeniach mobilnych, było f/1.7 w takich smartfonach jak Samsung Galaxy S8 czy HTC U11. W topowym LG G6 ta wartość wynosi f/1.8. Nadchodzący V30 ma przyćmić wszystko.

REKLAMA

LG V30 z obiektywem o jasności f/1.6

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie prasowym, LG V30 wyposażony będzie w obiektyw o jasności f/1.6 i nie jest to tylko pusta wojna na cyferki z rywalami. Producent do wykonania obiektywu zastosował tym razem autorską technologię LG Crystal Clear, która w połączeniu z bardzo niską wartością przysłony ma dostarczać aż 25% więcej światła do sensora, niż robił to obiektyw w LG G6.

LG V30 aparat. class="wp-image-583375"

Nowy materiał ma też zapewnić wierniejsze odwzorowanie barw i ogólną lepszą jakość optyczną, szczególnie poprzez znaczącą redukcję dystorsji.

REKLAMA

Oprócz bardzo jasnej przysłony aparat LG V30 zaoferuje także optyczną i elektroniczną stabilizację obrazu, superszybki autofocus, oraz – naturalnie – drugi, szerokokątny obiektyw, o którym niestety nie wiemy zbyt wiele.

To wszystko ma sprawić, że LG V30, podobnie jak jego poprzednik, V20, będzie zachęcał do zakupu przede wszystkim pasjonatów fotografii i wideografii.

REKLAMA

LG V30 – co o nim wiemy na 3 tygodnie przed premierą?

Cóż… prawie wszystko. I trzeba przyznać, że topowy smartfon LG zapowiada się naprawdę fantastycznie.

Przede wszystkim, od strony wizualnej ma stanowić rozwinięcie stylistyki LG G6. Zobaczymy więc około 6-calowy wyświetlacz o proporcjach 2:1 i rozdzielczości 2880 na 1440 pikseli, wykonany w technologii OLED FullVision. Panel będzie wspierał HDR10 oraz wirtualną rzeczywistość Google Daydream i – w przeciwieństwie do LG G6 – będzie miał zaokrąglone krawędzie.

REKLAMA

Co do samego wyglądu nie musimy już niczego zgadywać – LG opatrznie (a może celowo?) pozwoliło wymknąć się do Sieci zdjęciom prawdziwego telefonu, wykonanym na potrzeby kampanii z serwisem HitRecord. Widać więc wyraźnie, że będzie to nieco bardziej rozciągnięta i "obła" wersja LG G6.

LG V30 ma też zerwać z charakterystycznym dotychczas elementem serii V – dodatkowym ekranem u szczytu głównego panelu. Wieść niesie, iż LG zdecydowało się na rezygnację z tego elementu na rzecz rozwiązania software’owego; paska skrótów przypominającego nieco ten z najnowszych Samsungów Galaxy S.

REKLAMA

Wiemy też co nieco o specyfikacji nadchodzącego urządzenia.

Sercem LG V30 ma być procesor Qualcomm Snapdragon 835 wspierany przez 4 lub 6 GB RAM-u, 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej i zasilany ogniwem o pojemności 3200 mAh. Podobnie jak LG G6, również V30 cechować się będzie klasą wodo- i kurzoodporności IP68 oraz militarną klasą odporności na upadki.

Możemy się też spodziewać, że wzorem poprzedników LG V30 wyposażony będzie w najlepszy na rynku poczwórny DAC dla gniazda słuchawkowego, wykonany we współpracy z B&O, co uczyni go nie tylko najlepszym smartfonem do produkcji treści, ale także do jej konsumpcji.

Nie ma wątpliwości – to będzie ze wszechmiar multimedialny smartfon.

LG nie pozostawia nam żadnego pola do zastanowienia – LG V30 skierowany jest do pasjonatów mobilnej fotografii i kręcenia wideo. Nawet na oficjalnym zaproszeniu na premierę widzimy klasyczne hasło: „Światła, kamera, akcja!”. Nowy hardware w połączeniu z niebywale zaawansowanym oprogramowaniem do nagrywania (więcej możecie o nim przeczytać w tekście Marcina Połowianiuka) powinien zainteresować wszystkich „kreatywnych”.

REKLAMA

Dlaczego więc dotąd sam się nim nie zainteresowałem? Bo wszystko wskazywało na to, że LG V30, tak jak jego poprzednik, nie będzie dostępny w sprzedaży nad Wisłą.

Według najnowszych doniesień LG planuje jednak sprzedaż V30 na wybranych rynkach europejskich. Nie jest więc wykluczone, że tym razem Polska pojawi się w planach firmy i dostaniemy możliwość zakupu topowego urządzenia Koreańczyków. Patrząc na wszystkie informacje o tym, co zaoferuje nam LG V30, szczególnie pod względem jakości optyki, z kompletnej bierności przeszedłem do niecierpliwego oczekiwania.

REKLAMA

Premiera V30 już 31 sierpnia. Jestem ogromnie ciekaw, czym zaskoczy nas LG. Oby ceną. Bo według wszelkich wskazań… tanio nie będzie.

*Grafika główna przedstawia LG G6

Łukasz Kotkowski
Redaktor
Tagi:
REKLAMA
REKLAMA