Sprzęt  / Recenzja

Życie bez monet, czyli Slim Wallet Brodrene w praktyce - recenzja Spider’s Web

Picture of the author
167 interakcji
dołącz do dyskusji

Nie ma Bluetooth, nie ma NFC, nie pozwala na lokalizację przez GPS. Jest po prostu ciekawym portfelem typu slim wallet, w którym zmieścisz wyłącznie najpotrzebniejsze rzeczy. Portfel Brodrene - czy warto się nim zainteresować?

Co robi recenzja nietechnologicznego portfela na Spider’s Web? Testowaliśmy już podobne portfele, np. polski Woolet z wbudowanym akumulatorem i łącznością Bluetooth, ale wasze reakcje na takie produkty są umiarkowanie przychylne. Często padają komentarze, że szukacie podobnego portfela, tylko tańszego i bez elektroniki.

Ja też szukałem dobrego cienkiego portfela i w końcu go znalazłem.

Cienkie portfele stają się coraz popularniejsze. Karty płatnicze i lojalnościowe możemy przenieść do smartfona, a zdjęcia dzieci lub drugiej połówki już dawno przerzuciliśmy do chmury.

Zalety cienkiego portfela są niebagatelne. Standardowy portfel nie mieści się w kieszeni spodni, w cienkiej kurtce, czy w marynarce. Zawsze trzeba mieć torbę lub plecak, lub ewentualnie… torebkę żony. Tymczasem slim wallet zmieści się w klapie marynarki, czy w tylnej kieszeni jeansów. Do tego pozostanie praktycznie niewidoczny.

Portfel po lewej jest zapełniony, a po prawej - zupełnie pusty.

Od długiego czasu szukałem cienkiego portfela, który spełniałby kilka podstawowych założeń. Mój idealny portfel musi mieć:

  • miejsce na dowód rejestracyjny auta,
  • miejsce na 4 plastikowe karty (dowód osobisty, prawo jazdy, dwie karty płatnicze),
  • miejsce na kilka banknotów,
  • kieszonkę na monety.

To właśnie ostatni wymóg blokował mnie przed zakupem cienkiego portfela. Nie znalazłem na rynku produktu, który ma dobrą jakość wykonania, a do tego przy niewielkiej grubości miałby kieszonkę na monety, choćby była ona mała i niewygodna.

A monety bywają jednak przydatne. Do dokręcenia śruby statywu, do wózka w supermarkecie, do zostawienia napiwku. I w sumie na tym przydatność monet na co dzień się kończy. Nawet nie wiem kiedy to się stało, ale jakieś 99 proc. codziennych płatności wykonuję kartą lub, od niedawna, telefonem.

Koledzy z redakcji, którzy kupili cienkie portfele, zgodnie twierdzili, że da się żyć bez monet.

Kuba na wszystkich spotkaniach redakcyjnych twierdzi, że portfel Manufaktury Milera to najlepszy produkt, jaki kupił od lat. Łukasz równie mocno chwalił firmę Brodrene. Dawid korzysta z Secrid Miniwallet, który dla mnie przekracza już akceptowalną granicę minimalizmu.

Portfel Brodrene ostatecznie… dostałem w prezencie. Początkowo zamierzałem go używać tylko na wyjazdach, ale polubiłem go na tyle, że w końcu rozstałem się z dotychczasowym, grubym portfelem.

Slim Wallet Brodrene - co mieści cienki portfel?

Portfel mieści wszystko, co chciałem… prócz monet. Konstrukcja jest banalnie prosta i składają się na nią cztery zszyte płaty skóry naturalnej.

Po otwarciu portfela po lewej stronie mamy największą kieszeń, w której z powodzeniem mieści się dowód rejestracyjny w plastikowej wytłoczce. Po prawej stronie mamy miejsce na karty, a niżej na banknoty.

Miejsce na karty jest nieco rozczarowujące. Tak naprawdę mamy dwie kieszonki na plastiki, a więc jeśli chcemy mieć ich cztery sztuki, to należałoby je wkładać podwójnie, po dwie do kieszonki. W takim układzie robi się już ciasno, a sprawne wysunięcie kart sprawia problem.

Wygodniejszym rozwiązaniem przy czterech kartach jest rozbicie ich na dwa rzędy. Minusem tego rozwiązania jest fakt, że dolna kieszonka nie ma przeszycia na środku, a po prostu oferuje jedną szeroką przestrzeń. Mimo to w układzie jak na zdjęciu powyżej wszystkie karty siedzą w portfelu bezpiecznie i nie przesuwają się. Banknoty przeniosłem z kolei na lewą stronę, nad dowód rejestracyjny.

Mam mieszane odczucia co do jakości wykonania.

Kilkukrotnie oglądałem cienki portfel Manufaktury Milera i niewątpliwie ma on lepszą jakość od Brodrene, choć jest przy tym ponad dwuipółkrotnie droższy. Skóra zastosowana w Brodrene nie jest wyprawiona, przez co zachowuje się specyficznie.

Portfel bardzo łatwo zbiera ryski, które następnie „rozpływają” się po powierzchni i stają się mniej widoczne, a po czasie w większości przypadków zupełnie znikają. Przestałem już walczyć z przesadnym dbaniem o skórę, bo wiem, że w końcu się ona zregeneruje. Esteci powinni jednak zaopatrzyć się w środki do pielęgnacji.

A jak żyje się bez monet?

Śrubę statywu dokręcam kluczem, a monety do sklepowego wózka zacząłem trzymać w samochodzie, razem z kartami lojalnościowymi. To lepsze rozwiązanie, bowiem na większe zakupy i tak jeżdżę autem, a na co dzień nie muszę nosić w kieszeni zbędnych dodatków.

Nierozwiązanym problemem pozostają drobne napiwki. Zawsze można poprosić o doliczenie napiwku do płatności kartą, ale podobno kelnerzy nie przepadają za tym rozwiązaniem.

Do cienkiego portfela Brodrene można dokupić bilonówkę na monety, co jest dość dobrym pomysłem.

Podsumowując - czy warto kupić cienki portfel?

Naprawdę polecam to rozwiązanie. Dodatkową zaletą jest fakt, że można płacić zbliżeniowo bez wyciągania karty... o ile masz w portfelu tylko jedną kartę z technologią zbliżeniową. Przy dwóch tworzy się konflikt.

Jeśli chcesz się przekonać, czy cienki typ portfela się u ciebie sprawdzi, Brodrene może być dobrym wyborem, ponieważ jest stosunkowo tani (około 75 zł). Jeśli jesteś już przekonany, że polubisz slim wallet, warto rozważyć dopłatę do rozwiązania z wyprawioną skórą.

Osobiście jestem z Brodrene bardzo zadowolony i polecam ten rodzaj portfela. Nie jest to produkt idealny, ale sprawdza się o niebo lepiej niż typowy, gruby portfel, który zawsze sprawia problemy z noszeniem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst