Oprogramowanie  / Felieton

Mam wirusa, więc powinnam mieć zakaz używania komputera

785 interakcji
dołącz do dyskusji

Już wiem, dla kogo jest Windows, dzięki waszym komentarzom! Windows jest dla ludzi, którzy znają się na komputerach, potrafią w nich grzebać i mają na to dużo czasu. Wszyscy inni powinni mieć zakaz używania komputerów, bo są niekompetentnymi debilami, lamusami i prawdopodobnie mają okres.

Uwielbiam ten argument: jeśli nie radzisz sobie z Windowsem i coś się psuje, to zawsze to twoja wina. Zainstalowały ci się jakieś browser hijackery, masz jakiegoś wirusa czy mnóstwo śmiecia, o którym nie wiedziałeś? Twoja wina. Komputer nie jest dla ciebie, nie radzisz sobie, najlepiej skocz z mostu.

Komentujący, którzy mają tyle czasu i pasji, że poświęcają wiele godzin na grzebanie w systemie by działał i na dodatek starcza im go jeszcze na długie wojny w komentarzach twierdzą tym samym, że Windowsa nie powinni używać ludzie, którzy nie wiedzą jak działają. Sorry mamo, sorry ciociu - komputer nie jest dla was, a loża złożona z hardkorowych windowsiarzy niedługo przyjdzie i zabierze wam komputery.

Idąc tym tropem zaraz okaże się, że w ogóle nie powinniśmy używać sprzętów, których do końca nie rozumiemy. Do dzisiaj nie rozszyfrowałeś tych trzech dziwnych programów w pralce, a co gorsza popsułeś ją kiedyś? Nie umiesz naprawić kosiarki? Hydraulikę i elektrykę w domu naprawia ci hydraulik i elektryk? Nie znasz się, nie używaj!

Każda technologia przechodzi proces adaptacji - najpierw jest skomplikowana i ludzie muszą się jej uczyć, potem zostaje upraszczana do takiego stopnia, że zaczyna przypominać magię: naciska się jeden przycisk i wszystko działa. Wyjmuje z pudełka, uruchamia i korzysta. To prosty skutek popularyzacji i chęci trafienia do większego grona odbiorców, czyli zarobków.

Zatwardziali windowsiarze przegapili chyba moment, w którym komputery trafiły pod strzechy zwykłych, przeciętnych ludzi.

Ludzi, którzy chcą wysłać maila, skorzystać z fejsa i obejrzeć film a nie konfigurować system, odznaczać checkboksy i instalować zylion programów (które też zresztą wyglądają podejrzanie) dla nerdów po to, by system się nie zasyfił. “Każdy wie, że trzeba zainstalować od razu ADW Cleanera/Unchecky/inne coś nie od producenta komputera” - drodzy windowsiarze nie, nie każdy to wie. Ba, nie każdy powinien wiedzieć.

Kupując nową kuchenkę mikrofalową nikt nie spodziewa się, że będzie musiał dokupić osobno talerz i panel z przyciskami, bo inaczej kuchenka popsuje się w tydzień.

Ludzie uwielbiają prostotę a płacąc oczekują, że produkt będzie działał z jak najmniejszymi problemami. Elitarystyczne podejście do używania komputerów do niczego nie prowadzi.

A autorzy komentarzy odnoszących się do mojego cyklu menstruacyjnego mogą iść się wypchać. Nic dziwnego, że komputer jest ich najlepszym przyjacielem.

Czytaj również: Nienawidzę Windowsa. Chciałam tylko obejrzeć serial i tak… zaczął się koszmar

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst