RTV  / News

Jak w dzisiejszych czasach wgnieść widza w fotel? Reżyser Paranormal Activity ma na to odpowiedź

Paranormal Activity to seria filmowych horrorów, które w przeciągu kilku lat urosły do rangi kultowych. Reżyser ostatniego filmu z serii znudził się już formułą opowiadania historii z ujęć udających prawdziwe nagrania. Gregory Plotkin chce teraz pobawić się wirtualną rzeczywistością.

O fenomenie cyklu Paranormal Activity możecie przeczytać na Splay.pl. Ja trafiłem z kolei na ciekawą informację w serwisie Wired, gdzie opisano jakie plany ma reżyser ostatniej części. Na jego radarze pojawiła się wirtualna rzeczywistość, z którą już eksperymentował w przeszłości.

Gregory Plotkin był już wcześniej edytorem i współproducentem kilku filmów z serii Paranormal Activity.

Przy realizacji ostatniej odsłony cyklu o podtytule The Ghost Dimension, Gregory Plotkin usiadł na krześle reżysera. W nowym filmie skorzystał ze sprawdzonej formuły i skorzystał ze statycznych ujęć, które przypominają “prawdziwe” nagrania.

paranormal-activity-1

Kolejna część Paranormal Activity zapowiada się znów na murowany hit, który przyniesie twórcom kolejne miliony dolarów. The Ghost Dimension jest pierwszym filmem z serii zrealizowanym w 3D, ale reżyser ma już inne, dalekosiężne plany.

Po 3D pora na wirtualną rzeczywistość.

Gregory Plotkin już w zeszłym roku eksperymentował z nagraniami VR razem ze studiem Jaunt produkując Black Mass Experience na Oculus Rifta. Od tego czasu minął rok, a na rynku wirtualnej rzeczywistości zmieniło się bardzo dużo. Sprzęt dojrzał i niedługo trafi do pierwszych użytkowników.

Już naprawdę niedługo komercyjnej premiery doczekają się gogle HTC Vive przygotowane przy współpracy ze Steamem, a i kupiony przez Facebooka projekt Oculus Rift wkrótce trafi do mas. Sony duże nadzieje wiąże z PlayStation VR, a prowizoryczne gogle pozwalające oglądać np. wideo 360 stopni można zrobić nawet ze smartfonów.

To bardzo dobry czas, żeby wrócić do tego pomysłu.

Plotkin planuje teraz większy projekt VR, ale jeszcze nie wie, czym on będzie. Nie mówi wprost o nakręceniu kolejnej części lub spin-offa serii Paranormal Activity w ten sposób, ale pewnie nie można wykluczyć różnych krótszych lub dłuższych form, filmu SF, klasycznego horroru lub materiału o tematyce… sportowej.

project-morpheus-13

Reżyser najnowszego Paranormal Activity zdaje sobie sprawę z tego, jakie wyzwania przed nim stoją i jak wiele będzie musiał się nauczyć. Wie, że będzie popełniał błędy, a dopiero w praktyce okaże się, czy pomysły dobrze wyglądające na papierze okażą się też takie przy realizacji.

Jednym z wyzwań dla twórców VR jest to, by dać widzom swobodę konsumpcji materiału bez nachalnego prowadzenia ich za rękę.

Jedno doświadczenie trzeba przygotować z myślą o widzach biernych, którzy nie wiedzą jak się poruszać po wirtualnej rzeczywistości. Dla innych nawet małe granice mogą okazać się zbyt ciasne i mogą czuć się jak w klatce.

Jednym z pomysłów do zrealizowania przez Plotkina może być wirtualna rzeczywistość w połączeniu z komedią, czego jak na razie brakuje - ale nie wie jeszcze, jak to mogłoby wyglądać w praktyce. Jest gotowy na eksperymenty.

Gregory Plotkin nie ma też złudzeń, że do popularyzacji VR potrzebuje znanych nazwisk - nie tylko człowieka od Paranormal Activity, ale też takich sław jak Spielberga, Finchera i Scorsese.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst