Tech  / Artykuł

Bez opłat, bez abonamentu, bez ukrytych kosztów, na żywo i nie w telewizorze

Tak właśnie wygląda nowa telewizja Mnews.TV.

W świadomości większości widzów, telewizja i telewizor stanowią nierozłączną parę. Im starszy widz, tym silniej ma zakorzenione takie przekonanie. W 2015 roku nie jest to do końca prawdą, z czego coraz liczniejsza grupa internautów zdaje sobie sprawę. Telewizyjne zaległości można z powodzeniem nadrabiać w wielu serwisach VOD, przy czym większość usług tego typu daje widzowi wybór w doborze urządzenia, na jakim będzie on oglądał materiał.

mnews-tv

Serwisy "wideo na życzenie" to jednak nie jedyny sposób na telewizję w smartfonie. Wystarczy podłączyć do urządzenia mobilnego prosty tuner DVB-T, by oglądać naziemną telewizję na małym ekranie. Niektóre modele smartfonów mają nawet wbudowany tuner, choć takie rozwiązanie stanowi niewielką niszę na rynku. Nie jest to także szczyt wygody, bo antena przy smartfonie w 2015 roku wygląda dość… osobliwie.

Telewizja wprost z Internetu

Być może jesteśmy obecnie świadkami nowego etapu zespolenia telewizji z Internetem. Właśnie ruszyła ogólnopolska internetowa telewizja Mnews.TV, którą można oglądać za pośrednictwem YouTube’a. Nie jest to jednak zwykły YouTube’owy kanał, bowiem Mnews.tv jest pełnoprawnym nadawcą telewizyjnym uznanym przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

Kanał jest nadawany na żywo i można go oglądać właściwie na wszystkich urządzeniach podłączonych do Internetu. Mnews.TV jest więc dostępny nie tylko na komputerach, ale również na urządzeniach mobilnych, telewizorach Smart TV, a przy odrobinie uporu, nawet na smartwatchach. Najlepszym przykładem uniwersalności takiego rozwiązania niech będzie fakt, że Mnews.TV możesz oglądać nawet na Spider's Web, w poniższym aplecie.

Mnews.tv jest kanałem typu „infotainment”, który celuje w pracującego mieszkańca dużego miasta. W ramówce znajdą się serwisy informacyjne, przeglądy prasy, rozmowy z ekspertami, politykami, prezesami firm, instytucji państwowych, a także z celebrytami. Na antenie pojawią się w pierwszej kolejności vloger Łukasz Jakóbiak (20m2 talk-show), aktorka Joanna Jabłczyńska, prezenterka Katarzyna Kępka i finalista show TVN „Top Model” - Michał Baryza.

Mnews.tv będzie poruszał tematy związane głównie ze zdrowiem, biznesem, finansami, technologiami i modą. Reporterzy Mnews.TV w założeniu mają dotykać bieżących kwestii, także tych kontrowersyjnych i bulwersujących opinię publiczną. Telewizję można oglądać codziennie od godziny 8.30 do 20.00. Transmisja jest bezpłatna, ale program jest przerywany krótkimi reklamami.

Za kanałem stoi newsroommedia – warszawska spółka, właściciel serwisu newsrm.tv.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni? A może początek zmian?

Choć na YouTube'ie znajdziemy mnóstwo kanałów próbujących tworzyć telewizję w Internecie – także na żywo - to Mnews.tv jest pierwszym, który dostał „namaszczenie” KRRiT. Dużo się mówi o telewizji online, a przeważnie kontekstem jest rzekoma potrzeba przeniesienia telewizji do Internetu, najlepiej w stosunku 1:1. Tymczasem taka formuła z reguły nie sprawdza się w Sieci, o czym dotkliwie przekonało się kilka gwiazd TV próbujących rozkręcić własny kanał na YouTube'ie. Przykładem niech będzie Szymon Majewski.

Należałoby postawić pytanie, czy Internauci chcą oglądać w Internecie liniowe transmisje, zamknięte w sztywnych ramach czasowych? I czy w dobie ogólnodostępnych i tanich serwisów VOD taki format ma jeszcze sens? Moim zdaniem absolutnie nie, a na pewno nie w przypadku programów o tematyce około-lifestyle’owej. Transmisja na żywo obecnie broni się jedynie w sporcie i w aktualnych wydarzeniach, jeśli chcemy być z nimi na bieżąco. Resztę programów można obejrzeć wtedy, gdy ma się na to czas i ochotę. Z tego względu nie wróżę Mnews.tv dużego sukcesu.

* Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst