Gry  / Felieton

Jak można być przeciwnikiem klasyków w HD? Przecież najlepszymi grami ostatnich miesięcy są właśnie reedycje

To bardzo wymowne – najlepszymi grami na konsole ósmej generacji  są reedycje HD klasyków sprzed lat. O ile nowe IP nie są w stanie przykuć mnie do ekranu, tak odświeżane kotlety robią to doskonale. Zastanawiam się, gdzie leży linia między moim sentymentalizmem, a niską jakością współczesnych produkcji. To, czego jednak nie potrafię w ogóle pojąć, to sprzeciw części graczy wobec kultowych odsłon w HD.

Gdy ktoś pyta się o ulubione gry stycznia, nie mam żadnego problemu z odpowiedzią. Pierwszą z nich jest Resident Evil HD. Tytuł w doskonały sposób zderza ze sobą dwa odmienne, niemal przeciwstawne światy – współczesnych standardów graficznych oraz narracji i modelu rozgrywki rodem z 1996 roku. Drugą świetną produkcją jest podrasowane Duke Nukem 3D, które w tym miesiącu otrzymali za darmo posiadacze abonamentu PS Plus na PS Vitę.

resident evil hd 1

Najlepsza gra na konsole ósmej generacji? GTA V. Najciekawsza gra na PS4? The Last of Us Remastered. Najlepszy tytuł akcji dla Xboksa One? Halo: Master Chief Collection. To wszystko bardzo wymowne.

W 2014 roku gracze zostali dosłownie zalani reedycjami HD. Nie tylko kultowych klasyków, ale również tytułów młodych, rześkich i z niedawną premierą na karku. Tomb Raider: Definitive Edition, Sleeping Dogs: Definitive Edition, nowe – stare Devil May Cry czy nadchodzące, brzydkie jak noc Borderlands – każdy wydawca chce wykroić sobie chociaż malutki kawałek coraz większego tortu, który z dnia na dzień pęcznieje wynikami sprzedażowymi konsol PlayStation 4 oraz Xboksa One.

Tomb Raider Definitive Edition 5

Fala reedycji w pewnym momencie zaczęła wywoływać we mnie znużenie. Doskonale rozumiem, kiedy doskonała bądź kultowa marka dostaje stempel HD. Problem polega na tym, że wydawcy zaczęli wciskać graczom posiadającym platformy ósmej generacji absolutnie wszystko. Dla wielu graczy był to łatwy skok na kasę, szeroko dyskutowany i krytykowany przez nich w Internecie. Kiedy jednak do głosu doszli miłośnicy gier twierdzący, że bawienie się w HD psuje rynek, stało się to dla mnie po prostu niezrozumiałe.

Zdaniem wielu prace nad reedycjami HD wstrzymują aktualną branżę przed rozwojem. Stoimy w miejscu, a winą za to trzeba obarczyć wydawców wykonujących „łatwe skoki na pieniądze”.

Ma się to tyczyć nie tylko platform ósmej generacji, ale również mobilnych urządzeń. Resident Evil HD, Bioshock na iOS, The Last of Us: Remastered na PS4 czy Halo: Master Chief Collection na XONE wstrzymują produkcję wielkich, innowacyjnych, postępowych produkcji, którymi w innym przypadku zapewne już dawno moglibyśmy się raczyć. Jedna. Wielka. Bzdura. Dawno nie czytałem czegoś tak oderwanego od rzeczywistości, nawet tej wirtualnej.

the last of us remastered 2

Prawda jest taka, że każde odpowiednio działające studio i dobrze zarządzający wydawca potrafi oddelegować część zasobów do prac nad reedycjami, nie sabotując tym postępu zupełnie nowych projektów. Przecież gdyby Resident Evil HD miało być szkodliwe dla nowych odsłon, nie mielibyśmy premiery Resident Evil Revelations 2 za kilka tygodni!

Gdyby The Last of Us Remastered było takim wyzwaniem dla Naughty Dog, nie widzielibyśmy bujającego się na linach Nathana Drake’a z Uncharted 4. Wraz z premierą Halo: Master Chief Collection garcze mogli wziąć udział w wieloosbowej becie Halo 5. Takich przypadków można mnożyć i mnożyć. Oczywiście nie twierdzę, że nie zdarzają się odstępstwa od tego modelu. Świadczy to jednak o braku profesjonalizmu w zarządzaniu zasobami, nie złych intencjach producenta bądź wydawcy.

Press-Tour-2014-Halo-2-Anniversary-Zanzibar-Airtime

W wolnej gospodarce rynkowej szkodzenie branży reedycjami HD jest niemożliwe. Wszakże głosujemy portfelami i to my – gracze – określamy potrzeby oraz popyt.

Prawda jest taka, że gdybyśmy nie chcieli kultowych i wspaniałych gier w jakości 1080p, te po prostu przestałyby się ukazywać. Rynek jest pod tym względem niezwykle elastyczny i całkiem bezwzględny. Dlatego w ogóle nie trafiają do mnie lamenty o „złym kierunku w branży”. Wytłumacz ów zły kierunek komputerowemu graczowi, który kupił XONE i w końcu może zagrać w GTA V. Wyperswaduj go posiadaczowi Xboksa 360, który nabył PS4 i nareszcie może zapoznać się z rewelacyjnym The Last of Us.

resident evil hd 6

Reedycje HD nie są chorobą współczesnej branży. Są czymś wspaniałym, co w pewien sposób znosi od zawsze dla nas bolesne technologiczne bariery platform i podzespołów. To wręcz niesamowite, że znowu mam szansę zagrać w ulubiony tytuł z 1996 roku, w całkowicie odświeżonej oprawie graficznej. Z Resident Evil HD bawiłem się rewelacyjnie i żaden generyczny, „innowacyjny” tytuł AAA pokroju serii Call of Duty czy Assassin’s Creed nie dałby mi nawet połowy tej frajdy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst