Gry  / Felieton

Google za pomocą Android TV przejmie rynek konsol do gier

Wizja Androida rządzącego niemal całym rynkiem elektroniki może się sprawdzić. Po smartfonach, tabletach, telewizorach i gadżetach ubieralnych Google zamierza rzucić rękawicę Nintendo, Sony oraz Microsoftowi i stworzyć swoją konsolę do gier.

Do tej pory androidowe gry nie kojarzyły mi się z niczym dobrym. Mimo że Android rozwija się bardzo dynamicznie, to większość tytułów dostępnych w Google Play to po prostu śmieci. Znajduje się tam też wiele porządnych, dojrzałych i rozbudowanych gier, ale znalezienie ich wymaga posiłkowania się specjalistyczną prasą. Kolejną, ogromną wadą gier stworzonych z myślą o smartfonach i tabletach jest komfort sterowania.

Teraz wszystko powinno się zmienić.

Dowodem tego jest zaprezentowanie platformy Android TV, która jest odpowiedzą Google na coraz większe zainteresowanie rynkiem inteligentnych telewizorów. Oprócz tego swoje konsole do gier oparte o system Android zaprezentowały również Razer i Asus, ale zdecydowanie najważniejszym zwiastunem zmian, jakie czekają Androida na rynku gier jest oficjalny gamepad stworzony przez Google, dedykowany sprzętom z systemem Android.

android-tv-controller

Oczywiście nie jest to oficjalnie zaprezentowany produkt, ale dostali go wszyscy deweloperzy biorący udział w konferencji Google I/O. Pad ten wchodził w skład devkitów Android TV i wyglądał dokładnie tak, jak model przedstawiony na zdjęciu. Oznacza to, że najprawdopodobniej właśnie ten kontroler znajdzie się w rękach wszystkich graczy, którzy już za kilka miesięcy zasiądą przed Android TV.

Kontroler przypomina rozwiązania obecnie dostępne na rynku.

Jest on wyposażony w do bólu standardowy zestaw przycisków, dwie gałki analogowe, krzyżak oraz przyciski Home oraz Back. Szkoda tylko, że Google nie zdecydował się na zastosowanie budowy znanej z kontrolera do konsol Xbox 360 oraz Xbox One. Zastosowanie gałki analogowej zamiast krzyżaka znacznie poprawiłoby komfort rozgrywki, a byłoby naprawdę drobną zmianą.

gra gry steam konsola xbox playstation

Pierwsze, ale zdecydowane kroki Google na rynku gier każą zastanowić się, czy Google ma szansę na rynku konsol. Podejrzewam, że zdecydowanie tak. Co prawda sprzęty z systemem Android nie dysponują wydajnością na tyle wysoką, by zbliżyć się do komputerów osobistych lub konsol nowej generacji, ale już przykład Nintendo Wii pokazał, że graczom nie zależy tylko na jak najlepszej grafice, a po prostu dobrej rozgrywce.

Google dodatkowo może zaoferować coś, czego nie może dać Sony oraz Microsoft.

To, że ich konsola będzie dostępna niemal za darmo. Oczywiście jest to duże uproszczenie, ponieważ konieczne będzie zapłacenie za odpowiednią przystawkę bądź telewizor. Jestem jednak przekonany, że następne, poprawione wersje Chromecasta już niebawem pozwolą nam bezprzewodowo podłączyć smartfon lub tablet do telewizora i na nim grać. Jest to tym bardziej realne, że bezprzewodowe podłączanie urządzeń do ekranów w Androidzie L zostało wysunięte do belki jako jedna z głównych funkcji urządzenia, stojąca na równi z WiFi i Bluetooth.

euro pieniadze moneta

Wizja Androida Totalnego, o której ostatnio pisał Przemek Pająk, spełnia się i wszystko wskazuje na to, że Google z niegroźnego smoka siedzącego w swojej pieczarze zamienił się w hydrę, która stara się sięgnąć po wszystkie możliwe rynki. Jeśli wizja ta się spełni, nie będzie oznaczać nic dobrego, bo Google dąży do uzyskania pozycji monopolisty, którego nikt nie będzie mógł w jakikolwiek sposób powstrzymać. Zupełnie jak niegdyś Microsoft, który do tej pory jest przez wielu uważany za Imperium Zła.

Zdjęcie główne pochodzi z Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst