Sprzęt  / Artykuł

Google przedstawił wizję Androida totalnego. Inni są daleko w tyle

232 interakcji
dołącz do dyskusji

Strasznie długa i w zasadzie nudna była konferencja otwierająca tegoroczne Google I/0. Marketingu prezentacyjnego Google wciąż powinien się uczyć, najlepiej od Apple'a, który nawet z błahych rzeczy potrafi zrobić coś spektakularnego. Jednak wizja, którą zaprezentował Google jest o tyle spektakularna, o ile przerażająca - Android ma być ultymatywnym systemem operacyjnym dla człowieka.

Niesamowite w jakim tempie pracuje Google. To tempo szaleńcze, niedoścignione przez nikogo innego na rynku technologicznym. W ciągu kilku lat Google przeistoczył prymitywnego i zacofanego w stosunku do konkurencji Androida w system totalny, który pod względem rozmachu, zasięgu i najbliższych planów bije na głowę wszystkich - włącznie z Microsoftem, którego Windows dominował świat przez kilkadziesiąt lat.

Jeśli ktoś miał wątpliwości, czym jest i czym będzie Android, to po tej prezentacji już mieć ich nie może.

Android ma plany hegemoniczne znacznie szersze, niż kiedykolwiek wcześniej Windows.

Google chce objąć dosłownie każdą możliwą dziś platformę urządzeń, by połączyć go z Androidem. Mobile traktowany jako smartfon i tablet to zaledwie początek. Urządzenia ubieralne, w tym przede wszystkim najpierw zegarki to najbliższa przyszłość. Podobnie jak samochód oraz dom, na czele z telewizorem i salonem ze sprzętem audio. Komputery też chce Google zalać Androidem - najlepiej w połączeniu z Chrome OS, z którym coraz ściślej się integruje.

chrome-os-i-android (5)

Jeśli ktoś szukał smaczków w stylu: to Google zapożyczył od Apple, a to od dawna ma przecież Windows, to patrząc na całościowy projekt pod tytułem Android, taka taktyka wydaje się śmieszna. I bezcelowa.

Dziś Google objawił się jako najszersza na rynku platforma.

Android jest i będzie nowym Windowsem, tyle że o znacznie szerszym zasięgu, obejmującą znacznie większą liczbę urządzeń. Warto bowiem pamiętać o tym, że PC to platforma z ok 400 mln urządzeń. Sam mobile to ok 2 mld urządzeń. Kolejne kilkaset milionów to samochody, a urządzenia ubieralne, w tym zegarki to pewnie kolejne kilka miliardów.

To jest właśnie rynek, w który celuje Google. Oczywiście, nie wszystko zdobędzie dla siebie, dziś niemożliwa jest sytuacja z lat 80 ubiegłego wieku, kiedy Windows nie miał dosłownie żadnej realnej konkurencji. Mimo tego, Google jest tak do przodu w stosunku przede wszystkim do Microsoftu, że nie wydaje się, by ktokolwiek byłby w stanie przygotować aż tak totalną alternatywę. Także Apple, które jak wiemy prowadzi zupełnie inną politykę niż Google.

android wear 5

Nie wszystko Google świetnie rozwiązał i przemyślał. Moje ogólne odczucie po szczegółowej prezentacji Android Wear jest takie,że jest to zbyt skomplikowane oprogramowanie dla przeciętnego użytkownika, niezaznajomionego z wszystkimi meandrami Androida na smartfonie.

Podobnie nie wszystko jest zrozumiałe i homogeniczne w przypadku Androida dla telewizorów. Google wciąż tam bardziej eksperymentuje niż przedstawia coś, co będzie obowiązywać przez lata.

Mimo tego, Google pokazał, że jest dziś bardzo z przodu peletonu. Jakże małostkowe wydają się być dziś niedawne przytyki Tima Cooka w stosunku do Androida na smartfonach, że sfragmentaryzowany, że niebezpieczny, że użytkownicy nie mają dostępu do najnowszych aplikacji. Nawet bowiem jeśli Cook ma rację, to te "problemy" są przejściowe, chwilowe, niezbyt w zasadzie istotne przy tym rozmachu działań, które prowadzi Google.

Wynudziłem się dziś przestrasznie, ale też zrozumiałem, że Google jest na prostej drodze do totalnej dominacji urządzeń komputerowych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst