Sprzęt  / Recenzja

Huawei Ascend P7 chce i może konkurować z najlepszymi - pierwsze wrażenia Spider's Web

Huawei zaprezentowało wczoraj na polskiej premierze swój najnowszy smartfon Ascend P7, który działa pod kontrolą systemu Android. Specyfikację tego modelu opisałem już wcześniej, a teraz przyszła pora na opis pierwszych wrażeń. Czy to urządzenie o naprawdę porządnych podzespołach może konkurować z innymi flagowcami działającymi w oparciu o oprogramowanie Google?

Nie ukrywam, że wybierając telefon z Androidem dla siebie i bliskim zwykle przeglądam ofertę uznanych producentów, takich jak HTC i Sony. Coraz częściej jednak spoglądam na produkty marek, które do tej pory tworzyły głównie urządzenia budżetowe dla mniej wymagającego klienta. Już lektura tabelki ze specyfikacją pokazała, że będziemy mieć do czynienia z telefonem z wyższej półki. Suche dane techniczne nie są jednak w stanie oddać tego, jak telefon sprawuje się w praktyce. Istotna jest jakość obudowy, wyprofilowanie jej oraz optymalizacja oprogramowania pod konkretny hardware i płynność działania interfejsu.

Pierwsze wrażenia

Huawei Ascend P7 przy bliższym poznaniu robi bardzo dobre wrażenie, zwłaszcza gdy ma się w pamięci jakość poprzednich urządzeń tego producenta. Nie został wykonany z plastiku. Zamiast tego przód i tył telefonu pokrywa wysokiej jakości szkło. Po wzięciu urządzeniu po raz pierwszy do ręki ma się wrażenie obcowania z produktem klasy premium. Jednocześnie jest on przy tym wyjątkowo lekki - wyraźnie mniej ciąży w dłoni, niż inne telefony z ekranami o przekątnej długości pięć lub więcej cali.

huawei 4
huawei 6

To, czym mnie chiński producent zaskoczył, to wielkość telefonu. W dobie pakowania do flagowców wyświetlaczy takich, jakie miał na pokładzie pierwszy Samsung Galaxy Note, w Ascend P7 mamy “zaledwie” 5-calowy panel. Co istotne, cała bryła nie jest przy tym ponad miarę przerośnięta. Przestrzeń dookoła logo znajdującego się pod wyświetlaczem oraz wokół głośnika u jego góry nie jest zbyt duża, dzięki czemu nowy flagowiec Huawei jest wyraźnie mniejszy od Sony Xperii Z1 z również 5-calowym panelem.

Jak się inspirować, to najlepszymi

Wielkość wyświetlacza to nie koniec porównań Huawei Ascend P7 do flagowców Sony. Pod względem wyglądu z powodu umieszczenia obiektywu aparat u w lewym górnym rogu oraz zastosowania z obu stron obudowy szkła i bryły o prostych, geometrycznych kształtach porównania z flagowcem Japończyków nasuwają się same. Nie sposób jednak powiedzieć, że Huawei skopiował design Xperii. Widać to już po spojrzeniu na krawędzie. Górna część urządzenia przywodzi na myśl najnowszego iPhone’a, ale już dolny fragment obudowy ma charakterystyczne dla produktów Huawei zaokrąglenie.

huawei 9
huawei 15

Wysoka jakość obudowy to jedno, ale dobre pierwsze wrażenie zrobił na mnie też 5-calowy ekran Full HD. Taka liczba pikseli wystarcza, by nie dało się rozróżnić ich gołym okiem. Na podstawie wykonania i przejrzenia kilku fotografii, a także przejrzenia sieci społecznościowych i kilku stron w przeglądarce stwierdzam, że może on śmiało konkurować z innymi telefonami z górnej półki.

Huawei Ascend P7 a
Huawei Ascend P7 b

Huawei Ascend P7 działa w oparciu o system Android 4.4 KitKat z autorską nakładką Huawei Motion UI 2.3. Całość działa, mimo braku obecnego w innych flagowcach procesora Qualcomm Snapdragon 801, wyjątkowo płynnie. Czterordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 910T z rdzeniami Cortex-A9 1,8 GHz zapewnia płynną pracę samego systemu i przeglądarki - przynajmniej dopóki nie jest on obciążony pełnym zestawem aplikacji.

Jakość zdjęć

Huawei duża wagę przykłada do zdjęc. Najnowszy Ascend P7 ma dwa aparaty wysokiej rozdzielczości. Pierwszy, główny wykonuje fotografie o wielkości 13-megapikseli, a przednia kamerka do wideorozmów służy raczej do… robienia sobie zdjęć typu Selfie. Do tego zachęca zresztą sam producent, chwaląc się umieszczeniem 8-megapikselowej kamery nad wyświetlaczem. Aplikacja aparatu ma też raczej nieobecne w urządzeniach innych firm udogodnienia dla osób, które robią sobie zdjęcia - tryb panoramiczny oraz “wskaźnik piękna” który podpowiada, czy dane ujęcie jest warte wrzucania na Instagrama i Facebooka.

Z kilkoma przykładowymi zdjęciami wykonanymi Huawei Ascend P7 możecie zapoznać się w galerii poniżej. Jeśli macie jakieś pytania, to zadawajcie je w komentarzach, a ja wracam do zapoznawania się z funkcjami telefonu.

Czytaj również: Huawei Ascend P7: mocny flagowiec Chińczyków – polska premiera i polska cena

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst