Motoryzacja  / News

Inteligentny zegarek od Nissana ma dużo większy sens niż Pebble, Sony lub Samsung

Sony, Pebble lub Samsung – wszystkie te firmy mają w swoim portfolio inteligentne zegarki, które mają się łączyć z naszymi smartfonami. Jednak najciekawszego smartwatcha pokazał Nissan. Co ciekawe, nie ma on mieć wiele wspólnego ze sprzętami mobilnymi i dlatego ma dużo większy sens.

Nissan Nismo Watch – bo właśnie tak nazywa się nowe urządzenie od producenta samochodów – ma łączyć kierowcę z jego czterema kółkami. Zegarek nie tylko wygląda świetnie, ale też oferuje użytkownikom kilka ciekawych funkcji. Przede wszystkim urządzenie pozwala na monitorowanie wszelkiego rodzaju osiągów samochodu od średniej prędkości i zużycia paliwa na tak zaawansowanych elementach, jak telemetria. W ten sposób możemy wiele dowiedzieć się o swoim samochodzie i nauczyć się jeszcze lepiej, jeszcze efektywnej z niego korzystać. Przynajmniej w teorii.

Nissan Nismo Watch

Jednak Nismo Watch monitoruje nie tylko japońskie samochody. Zegarek służy przede wszystkim do sprawdzania kierowcy.

- Noszona technologia błyskawicznie zyskuje na popularności i chcemy wykorzystać jej możliwości, aby marka Nissan stała się bardziej dostępna dla użytkownika. Na torach wykorzystujemy technologie biometryczne do monitorowania naszych kierowców i teraz to samo chcemy zaoferować naszym klientom – powiedział Gareth Dunsmore, szef marketingu w Nissanie.

Nismo Watch monitoruje trzy rzeczy w naszym organizmie. Po pierwsze, sprawdza nasz tętno i jest w stanie wcześniej wykryć ryzyko zemdlenia lub zaśnięcia. Po drugie, kontroluje nasze fale mózgowe i na tej podstawie określa poziom skupienia oraz nasze emocje. Po trzecie, Nismo Watch mierzy temperaturę skóry i poziom nawodnienia. Oczywiście wszelkiego rodzaju wyniki i dane będzie można przesyłać na serwisy społecznościowe, np. Facebooka, Twittera czy też Pinteresta.

Zegarek ma być dostępny w trzech wersjach kolorystycznych – białej, czarnej i czarno-czerwonej. Nissan zapewnia, że sprzęt – przy normalnym korzystaniu – wytrzyma około 7 dni bez konieczności ładowania.

I może będę w mniejszości, ale moim zdaniem tego typu inteligentne zegarki mają dużo większy sens niż Galaxy Gear lub Pebble. Smartfona trzymam zazwyczaj albo na biurku, albo w kieszeni. Sięgnięcie po niego zajmuje mi dosłownie sekundę, więc nie wiem, co miałbym zyskiwać przy korzystaniu ze smartwatcha. Mały ekran, mało wygodny, a na dodatek kolejny sprzęt, który co chwilę trzeba ładować. Nissan zaproponował coś innego, co bardzo mi się spodobało.

Nissan Nismo Watch

Osobiście uwielbiam jeździć samochodem, a najbardziej lubię wybierać się w dłuższe trasy. Zegarek, który nie tylko pokazywałby mi mnóstwo informacji na temat mojego samochodu, ale też kontrolował mój stan fizyczny, to świetny gadżet. To nie tylko bajer dla miłośników czterech kółek, ale też sprzęt, który ma wpływać na bezpieczeństwo na drogach. No i nie oszukujmy się – na zdjęciach wygląda po prostu obłędnie.

Dużo szybciej zdecydowałbym się na zakup takiego inteligentnego zegarka. Szkoda tylko, że ma współpracować tylko z samochodami Nissania i to pewnie wyłącznie z najnowszymi modelami, wyjeżdżającymi prosto z fabryki.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst