Sprzęt  / News

Apple na potęgę wymienia komponenty komputerów iMac i akcesoria do iPhonów. Także w Polsce

105 interakcji
dołącz do dyskusji

Apple jest firmą, która nie często przyznaje się do błędu. Odpowiedzi w stylu “It's not a bug, it's a feature” lub “źle trzymasz telefon” przeszły do historii rynku technologicznego. Okazuje się jednak, że gigant z Cupertino czasem potrafi spojrzeć prawdzie w oczy.

Nie tak dawno temu Dawid przedstawił ciekawe historie użytkowników smartfonów. Główni bohaterowie jego historii mieszkali w różnych miejscach i korzystali z różnych produktów. Pierwsza kobieta wybrała smartfon Samsunga. Druga dziewczyna zaś skusiła się na 'jabłko'. Obie historie mają wspólny mianownik - są nim nieoryginalne akcesoria.

Używanie nieoryginalnego akumulatora w smartfonie Samsunga skończyło się wybuchem smartfona w kieszeni i poparzeniem nogi jego właścicielki. Druga historia miała znacznie bardziej dramatyczny finał. Użytkowniczka nieoryginalnej ładowarki do iPhone’a zmarła na wskutek porażenia prądem, gdy rozmawiała przez telefon, który się ładował.

Media sygnalizowały również kolejne przypadki. Dlatego Apple uruchomił program wymiany ładowarek. Klienci, którzy zakupili nieoryginalne akcesoria mogli je za stosunkowo niewielką dopłatą wymienić na nowe markowe. Początkowo akcja ta objęła tylko Chiny - gdzie zgłaszano przypadki porażeń prądem - oraz Stany Zjednoczone.

Teraz Apple rozszerzył program wymiany ładowarek na kolejne lokalizacje. Akcją objęta jest również Polska, więc jeżeli korzystacie z tanich i nieoryginalnych ładowarek możecie je niewielkim nakładem wymienić. Koszt oryginalnej ładowarki w ramach tej akcji to tylko 42 zł. Szczegóły znajdziecie na specjalnej stronie Apple.

To jeszcze nie koniec akcji z wymianami sprzętu. Apple ma kolejny problem, tym razem z kartami graficznymi AMD Radeon HD 6970M, które sprawiały problemy z wyświetlanym obrazem. Przypadłością tą objęte są 27-calowe komputery iMac z procesorami Intel i5 3,1 GHz oraz i7 3,4 GHz sprzedawane od maja 2011 do października 2012 roku.

Wymiany karty graficznej będzie można dokonać w salonach Apple lub w autoryzowanych serwisach. Jeżeli Wasz iMac spełnia powyższe warunki, a jego numer seryjny kończy się znakami: DHJQ, DHJW, DL8Q, DNGH, DNJ9, DMW8, DPM1, DPM2, DPNV, DNY0, DRVP, DY6F, F610 to wiecie już co powinniście zrobić.

Dla osób, które zdecydowały się z własnej kieszeni sfinansować wymianę wadliwej karty graficznej, Apple przewiduje zwrot poniesionych kosztów.

Trzeba przyznać, że Apple wychodzi z twarzą z obu opresji. Można jedynie narzekać na powolną reakcję na uszkodzone karty graficzne w iMacach. Od wprowadzenia na rynek felernej serii urządzeń minęły już ponad dwa lata. Mam nadzieję, że osoby, które wcześniej reklamowały te problemy zostały poważnie potraktowane przez serwisy Apple.

Cieszy natomiast błyskawiczna reakcja na aferę ładowarkową. Tutaj Apple nie musiał tak naprawdę wychodzić z tą ciekawą inicjatywą. Użytkownicy kupujący zamienniki i tanie podróbki przeważnie robią to przecież świadomie. Biorą więc zatem odpowiedzialność za swoje decyzje.

Ciekawe czy i tym razem Samsung skopiuje pomysł Apple i wprowadzi akcję wymiany nieoryginalnych akumulatorów?

Czytaj również: W Polsce ciężko wymienić ładowarkę w Apple

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst