Tech

Onavo Count dostępny na iPhone - kontroluj swój transfer jak na Androidzie

Przyzwyczailiśmy się już, że najciekawsze aplikacje pojawiają się najpierw na iOS, a następnie trafiają na kolejne platformy. Zdarzają się jednak wyjątki potwierdzające tą regułę. Jednym z nich jest Onavo Count - aplikacja kontrolująca transfer danych na urządzeniach mobilnych.

Onavo Count to jedna z tych aplikacji dostępnych na Androida, której nie można odmówić urokliwego wyglądu. Jak na licznik transferu danych wygląda po prostu świetnie. Wersję na iOS należy zaliczyć też do tych ładnych aplikacji. Interfejs jest prosty i logiczny. Na głównej stronie znajdziemy wykres użycia poszczególnych aplikacji z liczbą użytych przez nie danych. Dzięki temu możemy kontrolować, co i w jaki sposób zużywa nasz pakiet.

Gdy tylko usłyszałem o premierze Onavo Count byłem bardzo ciekaw w jaki sposób rozwiązano problem ciągłego działania aplikacji. Jak się okazało podczas pierwszego uruchomienia programu jesteśmy proszeni o instalację odpowiedniego profilu w ustawieniach iOS. Dzięki temu nie musimy mieć cały czas uruchomionej aplikacji by kontrolować przesył danych.

Jak użyteczna jest to aplikacja doskonale wiedzą jej użytkownicy na platformie Android. Tam jest ona szczególnie przydatna, bo jak wiemy różne aplikacje zwłaszcza instalowane spoza Google Play mają kaprysy niespodziewanego pobierania znaczących ilości danych. A nawet gdy obecnie królują pakiety internetowe w których jedynie spada prędkość, to i tak nie jest dobrze gdy po tygodniu nie możemy już skorzystać z pełnych możliwości łącza.

Myślę, że także dla użytkowników iOS aplikacja okaże się przydatna. Licznik dostępny w systemie nie jest zbyt rozbudowany, jednak na podstawie danych z Onavo Count możemy dokonać dość dokładnej analizy. Być może aplikacja pomoże wyeliminować nam najsłabsze ogniwo.

Jestem też ciekaw, czy Onavo Count rozpocznie nową modę na aplikacje do kontroli systemu iOS i czy zaleją nas aplikacje rodem z Androida do zarządzania baterią, pamięcią, dyskiem i łączem internetowym. Podobne istniały, jednak nie były zbyt przydatne. Z całą pewnością iOS nie potrzebuje nic do czyszczenia RAMu, ale sam podgląd użycia energii czy procesora przez poszczególne aplikacje może dla wielu osób być ciekawą wskazówką.

Onavo Count dopiero co zadebiutował, na razie tylko sprawdziłem jak wygląda i działa - jego przydatność dla mnie osobiście będę mógł ocenić po dłuższym korzystaniu. Jeśli ktoś ma problemy z zmieszczeniem się w swoim limicie internetowym na iPhone to warto zainteresować się tą aplikacją.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst