REKLAMA

Kuba Wojewódzki szuka uczestników swojego programu... w sieci

Wielką sympatią darzę Kube Wojewódzkiego, nawet w tych niekorzystnych dla niego czasach, ponieważ jest jednym z najlepszych dziennikarzy w Polsce i  to nie tylko w swojej wąskiej popkulturalnej kategorii. Zawsze miałem jednak trochę żalu o to, że w całej swojej nowoczesności i młodzieżowości nie do końca doceniał potęgę internetu. 

Zagraj u Kuby - Wojewódzki szuka w sieci zdolnych muzyków
REKLAMA

Jeżeli do swojego programu w TVN zapraszał gości, to wyraźnie akcentował, którzy z nich przybyli do niego "z sieci". Problemem było niestety to, że tematyka talk show wymagała wyciągania dziwolągów z zakamarków internetu, z którymi przeciętny internauta specjalnie się nawet chyba nie spotyka. Wszystko prowadziło to niestety do dość zabawnej wizji sieci przedstawianej - na szczęście - ludziom młodym, którzy łatwo zweryfikowali rzeczywistość. Zacząłem się jednak zastanawiać czy aby głównie nie w ten sposób internet postrzega sam prowadzący.

REKLAMA

W ostatnich miesiącach następowała na szczęście pozytywna rewolucja, poniekąd za sprawą Facebooka, gdzie Kuba Wojewódzki - lub Kuba Wojewódzki czyimiś rękami - zaczął się komunikować ze swoją widownią. A z tego bardzo szybko wynikły dodatkowe korzyści.

Jednym z filarów show kontrowersyjnego prowadzącego od samego początku - niemal dekadę temu! - było promowanie młodych zespołów. Prawdę powiedziawszy (osobiście) nie przypominam sobie, by którykolwiek zrobił potem karierę, a w każdym razie zrobił ją dzięki programowi Kuby Wojewódzkiego. Sama idea na rynku muzycznym zdominowanym przez umowy wydawców z radiostacjami oraz programami telewizyjnymi "Moja mama poderwała mojego chłopaka", jest jednak słuszna, autorowi zaś pozwala choć odrobinę odnosić się do swoich jarocińskich korzeni.

REKLAMA

Wojewódzki (lub Wojewódzki czyimiś rękami) zgłosił się w tej kwestii do fachowców z agencji The Next Step, którzy na budowaniu społeczności w internecie znają się całkiem nieźle i tak powstał serwis zagrajukuby.pl. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują - choć nie jestem w stanie wziąć pełnej odpowiedzialności za te słowa - że jest to projekt autonomiczny, niezależny od TVN, co poniekąd też jest zjawiskiem ciekawym i świadczy o marce samego prowadzącego.

Młodzi artyści mogą wrzucać tam swoje kawałki, być oceniani, doceniani przez internetową widownię, a najlepsi pojawią się w TVN-ie w ramach programu Kuby Wojewódzkiego. Wcale jednak nie zdziwiłbym się, gdyby portal przerodził się w takie centrum alternatywnej muzyki w sieci, gdzie pod patronem milionowej marki polskiego showbiznesu, nieznani dotąd twórcy przebijają się do kultury masowej.

REKLAMA

Cztery edycje Idola dały nam jedną Monikę Brodkę, dwie edycje X-Factora nie dały nam nikogo wartego uwagi, być może Kuba Wojewódzki w pojedynkę wylansuje w końcu jakieś (przez duże G!) Gwiazdy, odpokutowując przy okazji nieszczęsne Ukrainki.

Jakub Kralka
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA