REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie

HTC niczym Dawid, Samsung niczym Goliat... nie zanosi się jednak na legendarne zwycięstwo maluczkiego

07.07.2012
11:19
samsung-galaxy s-iii-vs-htc-one-x
REKLAMA
REKLAMA

Samsung i HTC publikują prognozowane wyniki finansowe za kolejny kwartał bieżącego roku. Widać w nich wyraźną tendencję: Samsung pnie się w stronę gwiazd, a jego rywal zaczyna nerwowo przestępować z nogi na nogę.

Samsung i HTC to w mojej ocenie obecnie najwięksi rywale. Cała reszta, w tym Motorola, RIM i Nokia są bardziej zajęte walką z wewnętrznymi problemami, niż ze swoimi rywalami. Wygląda jednak na to, że HTC za jakiś czas może również popaść w tarapaty. Różnice w sprawozdaniu finansowym między obiema firmami są kolosalne.

Samsung w drugim kwartale bieżącego roku, według swoich wstępnych szacunków, zarobił na czysto 5,7 miliarda dolarów przy przychodach wynoszących ponad 40 miliardów dolarów. To znaczny wzrost porównując z analogicznym kwartałem rok temu.

Z kolei HTC zarobił na czysto… 247 milionów dolarów przy 30,4 miliardach dolarów przychodów. To już trzeci z kolei spadek zysku u tajwańskiej korporacji. Rok temu zyski były wyższe o 27 procent.

To zjawisko, nad którym warto się pochylić. Niewykluczone, że w najbliższej przyszłości czeka nas duopol w świecie producentów smartfonów. Samsung wyraźnie pnie się do góry i jeśli nic mu nie stanie na przeszkodzie, a nie zanosi się na to, niedługo będzie mógł nawiązać bezpośrednią walkę z Apple’em. Należy pamiętać, że Samsung jest firmą, która się zajmuje wieloma rzeczami: sprzętem RTV, sprzętem AGD, ale jego główną siłą napędową obecnie są właśnie smartfony.

HTC ma cały czas problem z powrotem do swojej siły. Ma też problem nie tylko ze swoimi konkurentami. Niedawno wstrzymano czasowo sprzedaż One X i Evo 4G LTE na terenie Stanów Zjednoczonych, były też sprzedażowe problemy w Europie.

HTC, w przeciwieństwie do Samsunga, produkuje wyłącznie urządzenia i na tym się skupia. W tym roku postanowił jeszcze bardziej się skoncentrować, redukując swoją ofertę do minimum, stawiając wszystko na serię One. Udaną serię, ale kłopoty z prawem i konkurencją mocno jej zaszkodziły. Na dodatek premiera One X zbiegła się z premierą Galaxy S III, marki znanej i kochanej. One X to debiut. Udany, ale debiut.

Obawiam się, że HTC może nie wytrzymać walki z Koreańczykami. Ci nie dość, że są potęgą nie tylko w smartfonach, to na dodatek linia „Galaxy S” jest kojarzona z największym high-endem „który nie jest iPhone’em”. Droga HTC do upadku jeszcze daleka. Ale nie widać jakiejkolwiek tendencji na to, by losy korporacji miały się odmienić w najbliższym czasie.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA