USOS - tak się studiuje w XXI wieku
Być może kiedyś dzień w dzień stało się w legendarnych kolejkach do dziekanatu, być może trudno opisać emocje towarzyszące przeglądaniu listy w rozpaczliwym poszukiwaniu przynajmniej trójki z egzaminu. Ja i moi rówieśnicy takich wspomnień mieć już raczej nie będziemy za sprawą systemu USOS, który swoją drogą mój wydział przynajmniej wprowadził podobno rok po tym jak studenci rozbili w pył szklane drzwi od dziekanatu podczas rejestracji do grup egzaminacyjnych w myśl zasady "kto pierwszy, ten lepszy".

REKLAMA