RPP się nie patyczkuje z podnoszeniem stóp. Jest decyzja, kredytobiorcy wpadną w popłoch

Zgodnie z przewidywaniami rynku Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na podniesienie stóp procentowych o 50 pb do 2,25 proc. Decyzja rady jest zgodna z konsensusem rynkowym. To czwarta z serii podwyżek stóp procentowych. Trzy wcześniejsze podniosły stopę referencyjną kolejno o 40 pb, 75 pb i 50 pb do 1,75 proc.

Nowa wysokość podstawowych stóp procentowych NBP to:

  • stopa referencyjna – 2,25%
  • stopa lombardowa – 2,75%
  • stopa depozytowa – 1,75%
  • stopa redyskontowa weksli – 2,3%
  • stopa dyskontowa weksli – 2,35%

W komunikacie RPP tłumaczy, że przyczyny wzrostu inflacji w 2021 r. będą wpływać na wzrost cen także w 2022 r. Rada wymienia m.in. wzrost cen uprawnień emisji CO2, rosnące ceny towarów, podwyżki cen prądu i opłat za wywóz śmieci oraz rosnącą konsumpcję gospodarstw domowych.

W dłuższej perspektywie nastąpi obniżenie inflacji, do czego przyczyni się oczekiwane wygaśnięcie części globalnych szoków podbijających obecnie dynamikę cen, a także podwyższenie stóp procentowych NBP

– czytamy

Raty kredytów w górę

Taka informacja mocno zmartwi posiadaczy kredytów w złotówkach. Ekonomista Rafał Mundry podliczył, że po wzroście WIBOR 6M pod koniec ubiegłego roku kredytobiorcy, którzy zadłużyli się na 300 tys. zł, już teraz zapłacą 5 tys. zł rocznie więcej, co równa się w wielu wypadkach jednej pensji.

Te wyliczenia są już oczywiście nieaktualne, bo koszt raty wzrośnie jeszcze bardziej, a wszystko wskazuje na to, że z każdą decyzją RPP położenie zlotówkowiczów będzie coraz gorsze.

Póki co kredytobiorcy muszą liczyć się z podwyżką miesięcznej raty średnio o kilkadziesiąt złotych. Analityk rynku nieruchomości Tomasz Narkun wylicza:

  • kredyt 200 tys. – wzrost o 45 zł miesięcznie
  • kredyt 320 tys. – wzrost o 50 zł miesięcznie
  • kredyt 700 tys. – wzrost o 155 zł miesięcznie

Łącznie od rozpoczęcia procesu podnoszenia stóp posiadacze kredytów (założenia: 25 lat i marża 2,3) muszą zapłacić o 220 zł więcej w przypadku kredytu na 200 tys. zł, 330 zł więcej w przypadku kredytu na 320 tys. zł i 437 zł jeżeli wzięli od banku 400 tys. zł.

Zdaniem ekspertów z Polskiego Instytutu Ekonomicznego do lipca bieżącego roku stopa referencyjna skoczy do 3,5 proc.

Inflacja idzie w górę

Ostatnia prognoza NBP mówi o średniorocznej inflacji na poziomie 7,6 proc. To duży wzrost względem założeń prezentowanych przez bank centralny chociażby w listopadzie, gdy wzrost cen miał wynieść przeciętnie 5,8 proc. r/r.

W listopadzie 2021 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych poszły w górę o 7,8 proc. To wzrost o jeden punkt procentowy względem października i o niemal dwa biorąc pod uwagę odczyt GUS z września. Analitycy przewidują, że grudniowy wynik będzie jeszcze wyższy, a punkt kulminacyjny będzie miał miejsce prawdopodobnie w styczniu.

RPP odpowiada za stabilność cen w Polsce. Ta stabilność została zachwiana w ostatnim okresie i wydaje się, że nowa Rada, która będzie się tworzyć od stycznia będzie miała bardzo duże zadanie związane z tym, by powrócić do celu inflacyjnego, który przypomnę jest na poziomie 2,5 proc.

– stwierdził kandydat do RPP Ludwik Kotecki, cytowany przez PAP Biznes

Reakcja złotego

W oczekiwaniu na decyzję RPP złoty umacniał się w stosunku do euro. Przed godz. 14.00 polska waluta zyskiwała 0,23 proc. (do 4.56606). Niemal bez zmian zachowywał się natomiast dolar i frank szwajcarski. Ta druga waluta wyraźnie traciła jednak do złotego dzień wcześniej.

Oczekiwanie na decyzję Rady korzystnie odbijało się także na notowaniach banków. Wiele spółek z tego sektora notowanych na GPW zyskiwało we wtorkowe południe powyżej 1 proc.

Kiedy zbiera się RPP?

Kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej jest zaplanowane na ósmego lutego. Analitycy oczekują dalszych podwyżek stóp procentowych. Podobne sygnały dobiegają ze strony Narodowego Banku Polskiego. Po kilku miesiącach wahań prezes Adam Glapiński jednoznacznie zawyrokował, że kolejne podwyżki stóp mogą być konieczne, „aby zapobiec utrwaleniu się wysokiej inflacji”.

W podobnym tonie wypowiadają się również niektórzy członkowie RPP. Kamil Zubelewicz ostrzegał nawet, że podwyżki stóp mogą dotrzeć do poziomu 4,5 proc. W innym wypadku, dodaje, inflacja może wymknąć się spod kontroli i poszybować w dwucyfrowe rejony.

Ostateczne potwierdzenie znajdujemy we wtorkowym komunikacie RPP, w którym czytamy, że decyzje w kolejnych miesiącach „będą nadal nakierowane na obniżenie inflacji do poziomu zgodnego z celem inflacyjnym NBP w średnim okresie”.

Jeżeli RPP nie zdecyduje się na podniesienie stóp w lutym następną okazję będzie miała ósmego marca. Kredytobiorcy muszą przygotować się na to psychicznie – początek każdego miesiąca będzie wiązał się z nerwowym obgryzaniem paznokci w oczekiwaniu na decyzje członków Rady.