Wątpisz w kryzys klimatyczny? Musisz zobaczyć te grafiki

Organizacja The Climate Reality Project postanowiła w łatwy i przystępny sposób pokazać wszystkim niedowiarkom, że kryzys klimatyczny to fakt, a nie wymysł Sorosa i Gatesa. Te grafiki nie pozostawiają złudzeń o co tak naprawdę toczy się gra.

Walka z wprowadzającymi w błąd opinię publiczną celebrytami ruszyła ostatnio na całego. I faktycznie bzdur wokół słychać jednak coraz mniej. Może podobnie trzeba postąpić ze zmianami klimatycznymi, w które wielu wątpi? Tak pomyśleli w The Climate Reality Project i wymyślili, że klimatycznych sceptyków przekonają bez słów, samymi grafikami. 

Kryzys klimatyczny: wzrost temperatury coraz bardziej dynamiczny.

Kryzys klimatyczny, to rosnąca globalna temperatura

Pierwsza grafika The Climate Reality Project pokazuje wzrost globalnej temperatury. Naukowcy wykazują, że od 1880 r. temperatura na lądach i oceanach rosła średnio w tempie 0,07 st. C na dekadę. Tylko tak licząc wykażemy, że na przestrzeni ostatnich 140 lat temperatura wrosła o ponad 1 st. C. Szkopuł w tym, że od 1981 r. średnie tempo ocieplenia wzrosło do 0,18 st. C, czyli o ponad dwa razy więcej.

Wpływ tych zmian temperatury jest już wyraźny. Przyczyniają się one do rekordowych pożarów, rekordowego sezonu huraganów, bezprecedensowego wzrostu poziomu morza, rozprzestrzeniania się różnych chorób przenoszonych przez komary, powodzi, suszy, niestabilności geopolitycznej i różnych innych problemów

– podaje The Climate Reality Project.

Badania pokazują, że cała planeta równomiernie ociepla się, bez podziału na regiony, czy kontynenty.

Kryzys klimatyczny: wzrost emisji CO2 w ostatnich latach.

Atmosferę podgrzewa głównie emisja CO2

Ostatnie doniesienia naukowców dotyczące emisji CO2 nie napawają optymizmem. Jego stężenie w ziemskiej atmosferze przybrało wartości niespotykane od milionów lat – 410-415 ppm. Co gorsza poziom dwutlenku węgla wzrósł w ciągu ostatnich 60 lat około 100 razy szybciej niż w poprzednich okresach wzrostu CO2, które miały miejsce pod koniec ostatniej epoki lodowcowej 11-17 tys. lat temu. A to nie koniec złych wiadomości.

Bizblog.pl poleca

Szokujące okazały się ubiegłoroczne doniesienia z amerykańskiej agencji od prognozowania pogody NOAA. Pierwszy raz od 2006 r. dwutlenek węgla obecny w naszej atmosferze odpowiedzialny był za zmagazynowanie takiej samej ilości ciepła, jak pozostałe gazy cieplarniane. Dlatego w ostatnim wystąpieniu Sekretarz Generalny ONZ wzywał Unię Europejską do znacznie większej redukcji CO2 niż to pierwotnie założono (40 proc. do 2030 r. względem emisji z 1990 r.).

Wzywam państwa UE do utrzymania przodownictwa w realizacji konkretnych i ambitnych zobowiązań krótkoterminowych. Istotne jest, aby Unia Europejska zobowiązała się do zmniejszenia emisji o co najmniej 55 proc. do 2030 r. w ramach planowanych krajowych zobowiązań

– stwierdził António Guterres podczas przemówienia na forum Rady Europy.

Już wcześniej Parlament Europejski przyjął stanowisko, gdzie mówi się o redukcji emisji CO2 do 2030 r. na poziomie nawet 60 proc. 

Kryzys klimatyczny: Ziemia ociepla się zbyt szybko.

Globalna emisja. Trzeba działać jak najszerzej

The Climate Reality Project przyjrzeli się bliżej globalnym emisjom gazów cieplarnianych. Wszystkim, nie tylko CO2. W oparciu o dane z 2010 r. wykazali, że za 25 proc. emisji odpowiada produkcja energii elektrycznej i cieplnej. Na drugim miejscu (24 proc.) znalazło się rolnictwo, leśnictwo i inne formy użytkowania gruntów. Pozycja nr 3 przypadła w udziale przemysłowi (21 proc.) a nr 4 – transportowi (14 proc.). Z kolei inne zastosowanie energetyczne (jak afinacja, przetwarzanie i transport paliwa) odpowiadają za ok. 10 proc. emisji. Eksperci nie mają wątpliwości, że tylko zmniejszając ją systematyczne i równomiernie we wszystkich tych działaniach mamy szansę wyhamować kryzys klimatyczny. Inaczej nie unikniemy bardzo bolesnego zderzenia. 

Receptą będzie tańsze OZE

Naukowcy nie mają wątpliwości, że kluczowe znacznie dla kryzysu klimatycznego i dla jego rozwiązania ma kwestia przejścia na odnawialne źródła energii. Szansa na to jest coraz większa, przede wszystkim dzięki malejącym kosztom. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) w tym roku stwierdziła, że energia słoneczna jest obecnie najtańszą energią elektryczną w historii. Podobny trend można od ok. 10 lat obserwować jeżeli chodzi o energię z wiatru. 

Ile mamy czasu na podjęcie tych zmian? Bardzo mało. Na zmniejszenie globalnych emisji o co najmniej połowę mamy niespełna 10 lat – do 2030 r. Potem, chcąc jednak uniknąć kryzysy klimatycznego, mamy czas co najwyżej do 2050 r. żeby emisje ograniczyć do zera. Inaczej nie mamy żadnych szans na ominięcie progu określonego w porozumieniu paryskim – ocieplenia nie większego niż o 1,5 st. C.