Maszyny manipulują nami jak chcą

JPMorgan Chase podpisał umowę ze startupem Persado, który tworzy oprogramowanie do pisania tekstów marketingowych. Wcześniejszy pilotaż dał bardzo obiecujące efekty.

W ramach testów maszyny dostarczone przez Persado tworzyły komunikaty reklamowe. Okazało się, że konwersja z reklam przygotowanych przez sztuczną inteligencję jest prawie dwa razy wyższa niż w przypadku haseł tworzonych przez ludzi. Jeszcze lepszy efekty uzyskano pod względem kliknięć w baner reklamowy – tu skuteczność była o 450 proc. większa. Pilotaż trwał przez 3 lata.

Jak działa maszyna Persado?

AI kopiuje bazę danych zawierającą milion słów. Każde z nich jest otagowane i oceniane pod względem emocjonalnym. Dzięki temu sztuczna inteligencja jest w stanie tworzyć hasła, które potrafią poruszyć odpowiednie dźwignie w głowie czytlenika. I skłonić go do zachowań, które chce osiągnąć reklamodawca.

JPMorgan chce wykorzystywać ten mechanizm nie tylko w przy tworzeniu przekazów marketingowych, ale także w komunikacji wewnętrznej i obsłudze klienta.

Technologia Persado jest niezwykle obiecująca – napisała w oświadczeniu Kristin Lemkau, dyrektor ds. marketingu w JPMorgan Chase. Lemkau zauważyła, że sztuczna inteligencja przerabiała tekst i nagłówki pisane przez pracowników marketingu. – I to działało – dodała.  

Holding deklaruje jednocześnie, że szersze wykorzystanie AI nie wpłynie na ten moment na kadrowe cięcia. Nie jest to zresztą pierwszy romans Amerykanów z nowymi technologiami. W 2017 r. bank wdrożył program o nazwie Contact Intelligence. Dzięki temu skrócił czas potrzebny na sprawdzanie dokumentów składanych przez pożyczkobiorców do kilku sekund.

Z zapowiedzią rewolucji wypadałoby się mimo wszystko wstrzymać.

Eksperci lubią podkreślać, że wykorzystanie sztucznej inteligencji to przyszłość zarówno bankowości jak i marketingu. Na razie jej wdrażanie na szeroką skalę idzie jednak dość powolnie. Przykład? Boty, które miały wyprzeć realnych konsultantów, wciąż są jedynie namiastką kontaktu z człowiekiem. Czasami dość udaną, wiele z nich wciąż dostarcza jednak więcej śmiechu niż korzyści.

Co nie zmienia faktu, że powolna ewolucja dzieje się na naszych oczach. Roboty potrafią napisać dziś proste komunikaty prasowe (m.in. Associated Press już korzysta z depesz pisanych przez komputer), czy przeprowadzić tekstową relację. Mastercard sprawdza natomiast, czy da się je zaprząc do kreowania reklam wizualnych.

Duże nadzieje związane z rozwojem AI najlepiej obrazuje stosowanie hasła „sztuczna inteligencja” przez startupy. Z badan MMC Venture wynika, że 40 proc. z nich, choć deklaruje badania nad AI, w rzeczywistości nie ma z nimi nic wspólnego. To jednak mało istotne, bo AI to haczyk, na którzy chętnie łapią się inwestorzy. W 2018 roku mediana rundy finansowania startupu, który deklarował zajmowanie się AI była o 15 proc. wyższa niż konkurencji.