Od środy lekarze wystawiają już tylko e-recepty. Papierowe odchodzą do lamusa

Już nie trzeba się martwić, że człowiek zgubił i teraz lekarstw nie wykupi. Albo herbatą zalał i w aptece odprawią z kwitkiem. Nadeszły czasy e-recepty, która powinna znacznie poprawić los pacjenta.

Od dzisiaj wchodzi w życie obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej. Te tradycyjne – papierowe będą wydawane tylko w określonych sytuacjach. Tak się stanie w przypadku recept dotyczących tzw. importu docelowego, recept dla osób o nieustalonej tożsamości, do końca 2020 r. również jeżeli chodzi o recepty transgraniczne. Dotyczy to także tych, którzy zapisują leki dla siebie pro auctore i dla rodziny pro familiae – wtedy ostateczna decyzja o wydaniu papierowego druku lub jego elektronicznej wersji – należy do wystawiającego.

Papierową receptę otrzymamy także wtedy, kiedy na skutek awarii nie będzie dostępu do systemu e-zdrowie, który w pełni ma zacząć obowiązywać za rok. Wtedy lekarze będą z tej ogólnopolskiej bazy korzystać, przeglądać szybko i sprawnie historię chorób pacjentów i na tej podstawie proponować jak najefektywniejsze leczenie. Dostęp do tych danych będą mieć też pacjenci, którzy będą nawet mogli sprawdzić, ile ich leczenie dotychczas kosztowało. To wszystko po założeniu Internetowego Konta Pacjenta

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, papierowa recepta „będzie mogła być zrealizowana tak jak dotychczas w każdej aptece, w tym lek będzie mógł być objęty refundacją”. Resort uspokaja też i twierdzi, że nie ma przewidzianych kar dla lekarzy, którzy mimo takiego a nie innego obowiązku będą wystawiać jednak papierowe recepty. 

E-recepta, czyli bez wizyty w gabinecie

Mimo braku przewidzianych kar resort zdrowia namawia lekarzy do e-recepty jak tylko się da. Bo rzeczywiście, korzyści jest całkiem sporo. Przede wszystkim recepta w formie elektronicznej to spora oszczędność czasu pacjenta, który od teraz blankiet na lekarstwa może dostać po konsultacji z lekarzem – bez obowiązku odwiedzania go w jego gabinecie. 

Z kodem e-recepty w telefonie nie musimy też lecieć na złamanie karu do apteki albo potem nerwowo sprawdzać kalendarz, żeby tylko termin wykupienie leków nie przepadł. E-recepta ważna jest przez okrągły rok. Więc wykorzystujemy ją wtedy, kiedy faktycznie trzeba i skończyły się w domu lekarstwa. Pamiętajmy, że sam farmaceuta może wydać jednorazowo lekarstwa na 180 dni. Ilość medykamentów będzie zależeć od tego, ile czasu minęło od wystawienia e-recepty.

Poza tym, że e-recepty nie zniszczymy ani nie zgubiony, to dodatkowo możemy poprosić o jej wykupienie bliską osobę. Wystarczy jej podać PESEL i czterocyfrowy kod z e-recepty. 

E-recepta, czyli jak to działa

Zacznijmy od otrzymania e-recepty. Pacjent dostaje czterocyfrowy kod SMS-em, który wraz ze swoim numer PESEL pokazuje w aptece. Można też poprosić o przesłanie e-recepty mailem. Załącznikiem takiej informacji będzie w takim przypadku PDF zawierający kod kreskowy, który trzeba pokazać farmaceucie przy okazji kupowania lekarstw. 

Czy z mailem czy z kodem na telefon – by móc skorzystać z takich opcji trzeba wcześniej aktywować na stronie pacjent.gov.pl Internetowe Konto Pacjenta. To bezpłatna aplikacja Ministerstwa Zdrowia. Do zalogowania się w niej potrzebny jest profil zaufany lub dowód tożsamości z warstwą elektroniczną. Jeszcze inny sposobem jest zalogowanie się przez bankowość elektroniczną PKO Bank Polski (konieczność posiadania konta internetowego IKO lub inteligo). 

Co z pacjentami, którzy z takich a nie innych względów IKP jednak nie założą? Wtedy proszą lekarza o wystawienie wydruku informacyjnego. Nie potrzeba do tego ani pieczątki ani podpisu lekarza. W takim przypadku przy okienku aptekarskim pacjent poda tak jak wcześniej albo kod z telefonu albo czterocyfrowy kod wraz z numerem PESEL z maila albo też poda 44-cyfrowy klucz dostępu z pliku PDF. 

Koniec w dowolnym dostępem do dowolnej ilości lekarstw

Zmiany w przepisach dotyczą także ilości wydawanych – na podstawie e-recepty – lekarstw. Decydujący będzie termin wystawienia elektronicznego dokumentu i na jego podstawie farmaceuta wyda odpowiednią ilośc medykamentów. Jeżeli więc do apteki trafimy jakiś czas po wystawieniu e-recepty – wykupimy tylko tyle lekarstw ile zostało do końca okresu na jaki je przepisano.

Wyjątkiem od tej reguły są antybiotyki. W ich przypadku ważność e-recepty wynosi zaledwie 7 dni. Na 30-dniowy okres ważności mogą za to liczy wykupujący leki psychotropowe. 

Elektroniczne recepty już dla 10 mln pacjentów

Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że dzięki temu łatwo będzie sprawdzić kto, co o=i komu przepisał oraz kto, kiedy i w jakich ilościach te lekarstwa wykupił. To zaś pozwoli resortowi na lepsze zarządzanie i analizowanie kwestii związanych chociażby z refundacją leków, czy sezonowym brakiem niektórych medykamentów. 

Przede wszystkim zaś, jak przekonuje Ministerstwo Zdrowia, e-recepta nie będzie dla nikogo tak naprawdę żadnym zaskoczeniem. Wojciech Andrusiewicz, rzecznik resortu – w rozmowie z PAP – stwierdził, że już dzisiaj nad Wisłą wystawiono łącznie ponad 52 mln recept w formie elektronicznej – dla prawie 10 mln pacjentów. Lekarzy, którzy mają już za sobą wystawienie pierwszych e-recept ma być tym samym przeszło 60 tysięcy.

Mamy sześciu lekarzy w wieku 90 i 91 lat, którzy wystawili e-receptę i ponad 530 w Mirku od 80 do 89 lat. Najwięcej lekarzy wystawiających e-receptę, bo blisko 40 tys., jest w grupie 40-65 lat – wylicza Andrusiewicz.