Samochody używane / Ciekawostki

Toyota RAV4 z 2009 r. za 6500 zł? Prawie – to nie RAV4, a Jonway UFO

Samochody używane / Ciekawostki 08.01.2019 73 interakcje
Piotr Szary
Piotr Szary 08.01.2019

Toyota RAV4 z 2009 r. za 6500 zł? Prawie – to nie RAV4, a Jonway UFO

Piotr Szary
Piotr Szary08.01.2019
73 interakcje Dołącz do dyskusji

Ile zwykle kosztuje Toyota RAV4 z 2009 r.? Ceny za egzemplarze oznaczone jako bezwypadkowe, nieuszkodzone i zarejestrowane w Polsce startują od okolic 27 tys. zł. Jeśli jednak chcesz czegoś tańszego, a zależy ci na wyglądzie Toyoty – i tylko na wyglądzie – masz niepowtarzalną okazję do zakupu pojazdu znanego jako Zhejiang Jonway UFO.

Okazja jest to nie lada, ponieważ chiński SUV jest dość wyjątkowy na tle innych konstrukcji rodem z Państwa Środka. Cechą charakterystyczną Zhejianga Jonway UFO jest bowiem fakt, że nie tylko nadwozie jest wierną kopią Toyoty – uwaga ta dotyczy również wnętrza. W większości przypadków Chińczycy stosowali jeden ukradziony pomysł na zewnątrz, a inny w środku.

Jeśli mamy więc wścibskiego sąsiada, który prędzej czy później dojrzy, jak wygląda deska rozdzielcza – nadal będzie przekonany, że kupiliśmy prawilną RAV-kę.

chiński SUV w Polsce

Zmylić obserwatorów jest tym łatwiej, że ktoś – być może ostatni właściciel chińskiego SUV-a – podmienił wszystkie loga widoczne na zewnątrz na znaczki Toyoty. Łącznie z tymi na felgach.

Ba, mało tego! Osłona koła zapasowego na klapie bagażnika nosi dumne oznaczenie RAV4, którego wielkość zapewne pozwala na zobaczenie go z kosmosu z okna sąsiada.

Jedyne logo UFO, które znajdziemy, widoczne jest na kierownicy. Jestem jednak pewien, że dałoby się gdzieś kupić odpowiednią naklejkę z logo Toyoty, która by je zakryła. Zakończylibyśmy tym samym proces konwersji chińskiego wynalazku motoryzacyjnego za 6,5 tys. zł na prestiżowego japońskiego SUV-a za co najmniej 3-krotność tej ceny.

chiński SUV w Polsce

Wszelkie ewentualne wady blakną jednak w obliczu niepodważalnych zalet azjatyckiego SUV-a.

Po pierwsze: przebieg. Samochód wystawiono zarówno na OLX, jak i OtoMoto. Na obu portalach podano taki sam stan licznika wynoszący zaledwie 19 100 km. Jest więc szansa, że faktycznie auto przejechało tylko tyle od 2009 r. Gorzej, jeśli taki stan rzeczy miałby być spowodowany na przykład niesłychaną awaryjnością. Cała sytuacja wygląda tym dziwniej, że auto jest w Polsce dopiero od 2015 r. Czyli najpierw nie jeździło za granicą, by potem nie jeździć tutaj.

chiński SUV w Polsce

Sprzedawca zapewnia jednak, że stan samochodu został sprawdzony w trakcie jazdy próbnej. Łącznie ze stanem powłoki lakierniczej. Nie wiem, jak sprawdza się stan powłoki lakierniczej podczas jazdy, ale podejrzewam, że może to polegać na obserwacji, czy przy wyższych prędkościach nie odrywają się od nadwozia płaty lakieru. Jonway UFO najwyraźniej takiego problemu nie ma – to już coś!

Za napęd odpowiada benzynowy, 2-litrowy silnik Mitsubishi 4G63S4M o mocy 129 KM, połączony z 5-biegową manualną skrzynią biegów. Moment obrotowy jest przenoszony niestety tylko na przednią oś. Nic szczególnego, ale przynajmniej w kategorii układu napędowego można być relatywnie spokojnym o kwestię niezawodności.

No i ta cena. Z jednej strony, 6500 zł za mimo wszystko nieźle wyglądającego (przynajmniej z daleka) SUV-a z 2009 r., z tak niskim przebiegiem, to niewiele. Na tle oryginalnych Toyot to wręcz śmiesznie niska cena. Jeśli jednak w grę wchodziłyby moje pieniądze, to długo obracałbym je w dłoniach, zastanawiając się, czy robię dobrze kupując taki pojazd. W końcu za 6500 zł można kupić coś bardziej rozsądnego… lub jeszcze bardziej absurdalnego. Obie opcje są równie kuszące.

 

* Zdjęcia pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie