Wiadomości

Najszybszy „elektryk” świata wygląda jak Multipla po tuningu

Wiadomości 20.08.2021 56 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 20.08.2021

Najszybszy „elektryk” świata wygląda jak Multipla po tuningu

Adam Majcherek
Adam Majcherek20.08.2021
56 interakcji Dołącz do dyskusji

Oto najszybszy samochód elektryczny świata: Weltmeister Champion ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 1,8 s – tak szybka nie jest nawet Tesla Model S Plaid.

Ostatnio obrodziło nam najszybszymi samochodami świata. Dopiero co Rimac chwalił się, że Nevera robi ćwiartkę w niecałe 8,6 s, a dziś rękawicę rzucił jej chiński WM Motors. To producent samochodów o brzmiącej zupełnie nie chińsko nazwie Weltmeister. W swojej ofercie ma m.in. elektrycznego SUV-a W6, który wygląda tak:

Weltmeister W6

I właśnie na jego bazie ma powstać Weltmeister Champion, który ma wyglądać tak:

Weltmeister Champion

Właśnie, dopiero ma powstać, bo to co widzicie na ilustracjach to tylko render. Render, na którym oglądamy coś co bardziej przypomina Multiplę po kuracji tuningowej, niż fabryczne W6.

Klawiatura przyjmie wszystko, a póki co zapewnienia WM Motors w kwestii modelu Weltmeister Champion są bardzo buńczuczne

Fabryczny SUV ma przejść szereg modyfikacji, wiele elementów zastąpią lżejsze i trwalsze klocki z włókna węglowego, a auto dostanie też zupełnie nowy napęd. Dwa silniki elektryczne mają generować w sumie 805 KM mocy, przenoszonej na wszystkie koła. Auto ma korzystać z ogromnego, 1400-kilowatogodzinowego, chłodzonego cieczą zestawu akumulatorów, przygotowanego zgodnie z wyścigowymi wymogami FIA. Tak, jeśli chińskie źródło się nie myli, mówimy o zestawie kilkunastokrotnie większym, niż spotykane w modelach elektrycznych o największych zasięgach. Tesla czy Nio montują akumulatory o pojemności 100 kWh, Hummer EV1 może mieć zestaw dwukrotnie większy. Ale 1400? To brzmi wręcz niewiarygodnie.

najszybszy samochód elektryczny

Oczywiście będzie to pojazd wyłącznie do użytku torowego, stworzony z myślą o tym, by robić szum wokół marki Weltmeister

O ile faktycznie powstanie w formie bardziej realnej niż komputerowy render z efektownym opisem. W końcu u nas też miały powstawać samochody o wyjątkowych zdolnościach, a wszyscy wiemy jak skończyły. I to mowa nie tylko o marce na A, ale również o Syrenie Nixi czy FSO Syrenie z Kutna. No dobra, ta ostatnia jeszcze nie umarła. Ale na życie też jej się chyba specjalnie nie ma. I szum wokół niej też jakby przygasł. Może czas na jakiś efektowny render?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać