Bezpieczeństwo ruchu drogowego

Robert N., pseudonim Frog, został uniewinniony od kolejnego zarzutu

Bezpieczeństwo ruchu drogowego 21.01.2022 162 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 21.01.2022

Robert N., pseudonim Frog, został uniewinniony od kolejnego zarzutu

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski21.01.2022
162 interakcje Dołącz do dyskusji

Robert N. ps. Frog, poszukiwany za jazdę samochodem bez uprawnień, został prawomocnie uniewinniony od kolejnego zarzutu.

Jak podaje Dziennik, Robert N., znany jako „Frog” (to znaczy „żaba”), został uniewinniony od kolejnego zarzutu, tym razem dotyczącego niebezpiecznej jazdy w Kielcach. Roberta N. już wcześniej uniewinniono od zarzutu sprowadzenia niebezpieczeństwa w ruchu lądowym w Warszawie, ale utrzymano wyrok 2,5 roku więzienia za podobny wyczyn z 2014 r. z Kielc. Od wyroku tego obrona N. złożyła apelację, którą uwzględniono i „Frog” został oczyszczony z zarzutów także w wątku kieleckim. Obecnie jest jednak wciąż poszukiwany listem gończym za prowadzenie samochodu bez uprawnień, za co został w 2020 r. skazany prawomocnym wyrokiem na 1,5 roku więzienia.

Mój komentarz w tej sprawie

Do tego wszystkiego by nie doszło, gdyby Frog jechał samochodem typu „kei car”. Są to małe samochody produkowane w Japonii na rynek wewnętrzny, które w myśl tamtejszych przepisów mogą mieć silnik o maksymalnej pojemności 660 ccm i mocy 64 KM. Większość kei-cars jest wyposażona w przekładnię bezstopniową CVT, co uniemożliwia gwałtowną i bardzo szybką jazdę. Kei-cars są bardzo popularne w Japonii, a to dzięki korzystnemu opodatkowaniu. Większość ludzi korzysta z nich jako z jedynego pojazdu w rodzinie – parkowanie tym jest bardzo proste, zużycie paliwa małe, a awaryjność znikoma. Rajd po mieście, od którego uniewinniono Froga, w takim małym samochodzie w ogóle by się nie powiódł.

Winni są producenci europejscy, którzy z rozmysłem produkują tak mocne auta jak BMW M3, a potem nie ma gdzie nimi jeździć. Gdybyśmy przesiedli się na kei-cars, a najlepiej jeszcze z napędem elektrycznym, to byłoby o wiele bezpieczniej. Gdzie nie spojrzę, w ofertach producentów europejskich i amerykańskich są samochody o mocy kilkuset koni mechanicznych, kompletnie niepotrzebnej do przepisowej jazdy. Ktoś tych producentów powinien zdyscyplinować. To tak, jakby sprzedawać ludziom broń palną w nieograniczony sposób, a potem dziwić się, że są strzelaniny. W każdym razie, Frog jest niewinny i proszę w żadnym razie w komentarzach nie sugerować, że jest inaczej. Mam nadzieję, że już wkrótce wystąpi w jakimś programie telewizyjnym jako ekspert od bezpiecznej jazdy samochodem.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać