Wiadomości

Przy jakiej cenie przestaniecie tankować LPG? Przekonamy się w roku 2024

Wiadomości 28.11.2023 177 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 28.11.2023

Przy jakiej cenie przestaniecie tankować LPG? Przekonamy się w roku 2024

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski28.11.2023
177 interakcji Dołącz do dyskusji

LPG w Polsce to rynek skazany na śmierć, a jego wyrok może przypieczętować decyzja o wstrzymaniu importu gazu z Rosji.

Jeśli podobnie jak ja tankujecie LPG, to informacje o planowanych sankcjach Unii Europejskiej wobec Rosji polegających na wstrzymaniu importu gazu mogą być dla Was trochę niepokojące. Jeśli do tego jeszcze używacie tego gazu do celów produkcyjnych, to już naprawdę może być niezbyt śmiesznie. Unijne sankcje wobec Rosji tym razem uderzą z taką siłą, że Polsce oberwie się rykoszetem, a wszystko przez nasze ogromne przywiązanie do gazowego paliwa. Inne kraje aż tak tego nie odczują, więc sankcje chętnie poprą. Ciekawe co zrobi nasz nowy, nieistniejący jeszcze rząd.

auto LPG
Fabryczną instalację oferował kiedyś Opel.

W Polsce mamy 3,4 mln aut na LPG

Jesteśmy europejskim liderem jeśli chodzi o konsumpcję gazu skroplonego, a na świecie wyprzedza nas m.in. Korea Południowa, gdzie praktycznie nie ma diesli w autach osobowych i wiele samochodów posiada zasilanie wyłącznie gazem, nawet bez zbiornika benzyny lub tylko jako paliwo rozruchowe. W Polsce jest ponad 6000 stacji napełniania gazem płynnym i nadal, ku niezadowoleniu koncernów naftowych, są to bardzo często stacje małe, prywatne, z jednym dystrybutorem i panem Januszem, który go obsługuje (płatność tylko gotówką). Dopóki mieliśmy tani gaz z Rosji, to wszystko działało.

Jeśli sankcje zostaną przyjęte, to po pierwsze nastąpią podwyżki, po drugie – tymczasowe braki w dostawach

Oczywiście skali podwyżek jeszcze nikt nie zna, ale mogą być nagłe, skokowe i brutalne, co pokazały podwyżki cen energii w momencie rozpoczęcia rosyjskiej napaści na Ukrainę. Jeśli gaz, dziś wyceniany na 3,00-3,20 zł miałby nagle zacząć kosztować 4,20-4,50 zł, to ucierpią nie tylko kierowcy, rolnicy i stacje LPG, ale też firmy, które montują instalacje. Już teraz typowa instalacja gazowa do w miarę nowoczesnego samochodu to ok. 3500-4000 zł. Gdyby ceny LPG nagle znacząco wzrosły, to zainteresowanie instalacjami zapikuje. A to nie jest jedyny problem rynku gazowego.

Hyundai Bayon – nowe auto z LPG.

Główny problem rynku autogazu to starzejąca się flota samochodów

Na palcach jednej ręki można policzyć nowe auta, które da się doposażyć w instalację gazową. Renault, Dacia, może jakieś Suzuki, może Hyundai – jest tego naprawdę niewiele. Mówię oczywiście o instalacjach gazowych typu tradycyjnego, do silników z pośrednim wtryskiem paliwa. Niemal wszystkie nowe samochody benzynowe wymagają instalacji dotryskowej do silników z wtryskiem bezpośrednim, przez co takie auto spala benzynę i gaz w różnych proporcjach. A do tego instalacja do niego jest znacząco droższa. Firmy oferujące superskomplikowane instalacje do silników z wtryskiem bezpośrednim albo zbankrutowały jak Vialle, albo wycofały się z oferowania tego rozwiązania, ponieważ było za drogie dla klientów, jak Prins. Tym sposobem do nowoczesnego auta nie bardzo jest co założyć, przynajmniej w cenie, która nie zwalałaby z nóg.

Podsumowując: w krótkiej perspektywie mamy niemałe podwyżki, w dłuższej – brak aut zdatnych do jazdy na LPG

Można więc śmiało powiedzieć, że rynek LPG w Polsce większej przyszłości nie ma. Ale chwila, przecież LPG jako paliwo alternatywne, dające czystsze spaliny, powinno być w jakiś sposób wspierane? No może i powinno, ale nie jest. Importerzy nowych samochodów zorganizowani w grupy lobbyingu typu Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (świetna nazwa dla grupy nieakceptującej LPG) wylobbowali, żeby auta z instalacją LPG nie miały dodatkowych wyłączeń w strefach czystego transportu. Byłem zresztą na konferencji rządowo-eksperckiej w tej sprawie, gdzie pan profesor, prawdopodobnie zatrudniony przez dużego producenta samochodów, dowodził że instalacje LPG jako „nakładkowe” tylko szkodzą środowisku. A w ogóle to najlepszy jest wodór. Tymczasem odejście od diesli na rzecz aut z LPG mogłoby realnie poprawić jakość powietrza, tyle że to nie na jakości powietrza komukolwiek tu zależy.

Niestety, LPG nie zatankujecie na zapas

Dlatego na razie pozostaje lać i się cieszyć, że jest tak tanio. Nic nie może przecież wiecznie trwać.

Czytaj również:

lpg

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać