Wiadomości

Drżyj Maybachu. Bój się Bentleyu. Oto nowy Genesis G90

Wiadomości 30.11.2021 73 interakcje

Drżyj Maybachu. Bój się Bentleyu. Oto nowy Genesis G90

Piotr Barycki
Piotr Barycki30.11.2021
73 interakcje Dołącz do dyskusji

Nowy Genesis G90 zadebiutuje w dwóch wersjach nadwoziowych i trafi nie tylko na rynek koreański – ma być sprzedawany na całym świecie.

Niestety dzisiejsza premiera jest tylko cząstkowa – nie poznaliśmy jeszcze dokładnej specyfikacji, nie poznaliśmy też wyglądu wnętrza ani cen. Wiemy natomiast, jak będzie wyglądać Genesis G90 z zewnątrz i jedno jest pewne – będzie robił wrażenie na drodze.

Nowe wcielenie sztandarowej limuzyny Genesisa prezentuje się bowiem z zewnątrz tak:

I jest to – jak można założyć – wersja ze standardowym rozstawem osi. Jeśli komuś to nie wystarczy, to dla niego przeznaczony jest model z przedłużonym o 19 cm (!) rozstawem osi, zdecydowanie większą ilością chromu i w bonusie – zmienionymi zderzakami:

Na europejskie standardy byłaby to raczej odpowiednio wersja wydłużona i wersja ekstremalnie wydłużona, ale najwyraźniej Genesis w tym przypadku nie zamierza się bawić w półśrodki. Zresztą kiedy ostatnio, nawet w Polsce, widzieliście krótką klasę S?

Ach, jeszcze tył modelu Genesis G90:

Resztę tajemnic Genesis G90 firma postanowiła zachować dla siebie.

Takie detale, jak chociażby ceny, wyposażenie, wnętrze czy jednostki napędowe, poznamy dopiero podczas oficjalnej, koreańskiej premiery, która będzie miała miejsce… w sumie nie wiadomo kiedy. Można jednak przyjąć, że odbędzie się jeszcze w tym albo na początku przyszłego roku, co pasowałoby do cyklu schodzącej generacji – premiera w 2015 r., lifting w 2018 r. i nowy model w 2021 r. Trochę szybko, ale patrząc na zdjęcia poprzedniego modelu i nadchodzącego – zdecydowanie dobry ruch.

Jeśli natomiast chodzi o wymiary, to tym razem bałbym się standardowego stwierdzenia, że nowy Genesis G90 będzie większy od poprzednika. Zwykła wersja miała bowiem ponad 5,2 m długości, natomiast wydłużona – prawie 5,5 m. Kolejne podbicie tych wartości stworzy prawdziwe drogowe monstrum, ale jeśli ma ono tak wyglądać – niech i tak się stanie. Zawsze mogło być w końcu gorzej

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać