Wiadomości

40 Maserati na sprzedaż i 100 zaginionych Toyot i Mitsubishi. Co się dzieje w biednym, wyspiarskim kraju?

Wiadomości 06.10.2021 81 interakcji

40 Maserati na sprzedaż i 100 zaginionych Toyot i Mitsubishi. Co się dzieje w biednym, wyspiarskim kraju?

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski06.10.2021
81 interakcji Dołącz do dyskusji

Biedna Papua-Nowa Gwinea ma na sprzedaż 40 Maserati Quattroporte, które zostały po szczycie ekonomicznym. Do tego ciągle szuka 100 zaginionych Toyot. 

W 2018 roku Papua-Nowa Gwinea była gospodarzem szczytu państw zrzeszonych w APEC, czyli Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku. Było to wielkie wydarzenie dla tego niedużego wyspiarskiego kraju, do którego zjechali się ludzie decydujący o tym, co się dzieje w tamtym rejonie świata. Decyzje podjęte przez APEC z racji obecności przedstawicieli Chin mają również wpływ na gospodarkę światową. Papua-Nowa Gwinea to biedny kraj – 85 proc. ludności zajmuje się  rolnictwem, które nie jest zbytnio nowoczesne. Produkt Krajowy Brutto jest pięć razy mniejszy niż PKB Polski, a 40 proc. ludności żyje za mniej niż dolara dziennie. Jak na biedny kraj przystało — tamtejszy rząd przyjął dobrze nam znaną zasadę: zastaw się, a postaw, dlatego doszedł do wniosku, że będzie wozić swoich gości w komforcie i prestiżu rodem z włoskich ulic. Miał to być wyraz uznania i szacunku dla Bardzo Ważnych Osób.

Wybrano się na zakupy do światowej stolicy mody i dobrego smaku — do Mediolanu

Zakupy musiały znacząco zwiększyć słupki sprzedaży w Maserati, bo rząd kupił aż 40 sztuk Quattroporte za około 6 milionów dolarów. Żeby przewieźć je na wyspę potrzebny był transport lotniczy, więc wyczarterowano dwa Boeingi 747, które dostarczyły Maserati z Mediolanu na Papuę-Nową Gwineę. Mieszkańcy oburzyli się zakupem, ale rząd uspokajał, że nie ma powodów do obaw. Wydatki poniesione na Maserati miały być tylko tymczasowe, bo po szczycie trafią one na sprzedaż. Argumentowali, że usłyszeli wiele propozycji kupna tych samochodów, więc nie będzie żadnego problemu z ich sprzedażą. Ichniejszy minister finansów użył nawet stwierdzenia, że sprzedadzą się jak ciepłe bułeczki, bo na luksusowe samochody zawsze jest popyt. Można powiedzieć, że Papuasi chcieliby Maserati, ale z racji wyspiarskiego położenia nie mają żadnego salonu tej znakomitej marki na wyspie. Nie przekonało to obywateli którzy woleliby, żeby przyszli nabywcy zapłacili za samochody przed szczytem.

Władze nie ugięły się, bo kilkudziesięciu protestujących nie może stanąć na drodze realizacji raz obranego celu. To nic, że tego kraju nie stać na organizację szczytu, który kosztował około 135 milionów dolarów. To nic, że nie ma tam zbyt wielu milionerów zainteresowanych samochodami z wyższej półki, a większość samochodów kupuje z napędem 4×4. Dodam jeszcze, że zgodnie z danymi z Wikipedii, Papua-Nowa Gwinea ma około 20 tys. km dróg, z czego tylko 700 km jest utwardzonych. Rodziło to słuszne obawy, że nie będzie gdzie jeździć tymi Maserati. Protesty nasiliły się, gdy społeczeństwo dowiedziało się, że do kompletu zamówiono jeszcze 3 Bentleye Flying Spur. Krótko mówiąc, rząd miał plan. Jak się okazało — nie był to sprytny plan.

Maserati trafiły na sprzedaż pierwszy raz w 2018 roku

Pojazdy nie sprawdziły się zbytnio podczas dwudniowego szczytu APEC, bo wielu gości z uwagi na kontrowersje związane z zakupem samochodów, odmówiło jazdy nimi. Po szczycie pojazdy rzeczywiście trafiły na sprzedaż. Udało się pozbyć dwóch egzemplarzy — jednego Maserati i jednego Bentleya. Rząd fiasko aukcji tłumaczył tym, że propozycje cenowe były śmiesznie niskie, więc nie można było sprzedać tych samochodów. W dalszym ciągu trwają próby sprzedaży, a jeden z Bentleyów został limuzyną premiera. Po dwóch latach Maserati znów trafiły na sprzedaż. Tym razem ze znacznie niższymi cenami — po około 115 tys. dolarów za sztukę. Jak się okazało, nie jest to atrakcyjna cena, bo takie same samochody można kupić w Australii za mniejsze pieniądze, wliczając w to koszty transportu.

maserati na sprzedaż
Maserati Quattroporte GTS

W międzyczasie zmienił się rząd, a były premier, który zatwierdził zakup, doszedł do szokującego wniosku. Otóż według niego kupno Maserati było błędem, bo marka nie ma swojego przedstawicielstwa na wyspie, więc nie ma gdzie serwisować samochodów. Można powiedzieć, że doszedł do tego wniosku rychło w czas.

maserati na sprzedaż
Wzięły i znikły

Ale to nie jedyna dziwna sprawa w zakresie szczytu APEC. Do tej pory nie znalazło się 100 samochodów, które zostały wypożyczone urzędnikom do wożenia mniej ważnych gości. Chodzi o niezwykle cenione za swoje właściwości terenowe Toyoty Land Cruiser i Mitsubishi Pajero. Ogółem wypożyczono 300 samochodów, wszystkie miały zostać zwrócone po szczycie. Tymczasem 100 z nich rozpłynęło się w powietrzu. Magia. Oczywiście rząd postawił ultimatum urzędnikom, którym je wypożyczono, ale jego termin już minął, a samochodów jak nie było, tak nie ma. Nie mamy pańskich Toyot i co nam pan zrobi, panie premierze?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać