Ciekawostki

Sprzedawał arbuzy z Lamborghini Aventador. I zarobił mandat

Ciekawostki 08.09.2020 70 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 08.09.2020

Sprzedawał arbuzy z Lamborghini Aventador. I zarobił mandat

Michał Koziar
Michał Koziar08.09.2020
70 interakcji Dołącz do dyskusji

W internecie liczy się jedno – zrobić coś, czego nikt się nie spodziewa. Nie musi to być mądre, ważne żeby żarło. Zdecydowanie do tej kategorii zalicza się używanie Lamborghini Aventador jako obwoźnego sklepu z arbuzami i dostawanie mandatów z głupim uzasadnieniem.

Cała sytuacja miała miejsce w Turcji. Gość z duża liczbą obserwujących na Instagramie postanowił, że musi zrobić coś, by zdobyć trochę rozgłosu. Taka praca influłensera, trzeba ciągle coś robić. Nie musi to być mądre, byle coś było. Nie będę nawet tego za bardzo wyśmiewał, bo spełniło swoje zadanie. Wziął oklejone na fioletowo Lamborghini Aventador, kupił trochę arbuzów, wrzucił je do bagażnika i pojechał w miasto. Dokładniej do centrum Beyoglu. Tam rozstawił swój kram, wagę postawił na feldze i powiesił kartkę z ceną – 5 lir tureckich za kilogram. Swoją drogą, o tej porze roku na południu wszędzie roi się od straganów z arbuzami, m. in. Macedonia, Albania, Serbia i właśnie Turcja są dosłownie zasypane zielonymi owocami z czerwonym miąższem.

lamborghini aventador
Sama stylówa zdradza już z jakim krajem mamy do czynienia.

Filmik oczywiście zażarł, jego nonsensowność zadziałała. Nikt nie wie jak długo naprawdę stał zaparkowany na poboczu z arbuzami. Trudno powiedzieć co na to lokalni rolnicy, dla których handel świeżymi arbuzami nie jest żartem. Ważne, że filmik zyskiwał popularność w całej Turcji, a także poza nią. Dotarł także do policjantów.

Policjanci nie byli fanami żartu z Lamborghini Aventador w roli głównej.

Nie wiem dlaczego, ale mundurowi uznali, że koniecznie muszą ukarać autora nagrań. Odnaleźli go po numerach rejestracyjnych i aresztowali tylko po to, by wystawić mandat. Zgadnijcie za co? Za używanie samochodu do celów innych niż zapisane w dowodzie rejestracyjnym. Za to przewinienie przysługuje w Turcji mandat w wysokości ok. 600 zł oraz dwutygodniowy urlop od jazdy samochodem.

Najbardziej bawi mnie chyba to, że wręczając taki mandat Irańczykowi-influłenserowi tylko mu pomogli. Głupie uzasadnienie kary tylko dodatkowo dopaliło popularność filmiku, czego dowodem jest choćby ten wpis.

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać