Wiadomości

Chińskie marki podbijają targi w Monachium – pierwsze wieści z IAA Mobility

Wiadomości 06.09.2021 80 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 06.09.2021

Chińskie marki podbijają targi w Monachium – pierwsze wieści z IAA Mobility

Adam Majcherek
Adam Majcherek06.09.2021
80 interakcji Dołącz do dyskusji

Tegoroczne targi IAA Mobility w Monachium pokazują, że Chińczycy naprawdę nie mają kompleksów. Są gotowi na podbój Europy. I zdają się mieć do tego odpowiedni oręż.

Monachium, bastion niemieckiej motoryzacji, przejęło od Frankfurtu organizację targów motoryzacyjnych IAA – najważniejszych targów, które co dwa lata były obowiązkowym punktem na mapie europejskiej motoryzacji. Targi urządzono według zupełnie nowej koncepcji. Ja od rana biegam po halach, w których pierwsze skrzypce gra Marcedes, BMW i Volkswagen. Ale spójrzcie na to:

targi monachium

Zaraz obok Mercedesa swoje niewiele mniejsze stoisko ma Wey

Chińczycy odważnie wkraczają na europejski rynek prezentując zaSUVioną gamę modelową marki należącej do Great Wall Motors. Większość aut jest wciąż przykryta, zostaną pokazane po konferencji prasowej, ale obejrzałem sobie już model Coffee 02.

targi monachium

O ile jeszcze rok temu mogłem sobie poużywać krytykując MG, o tyle w tym roku absolutnie nie mam się do czego przyczepić. Stylizacji nie odważę się skomentować, ale jakość spasowania materiałów, wykończenie wnętrza, a nawet takie drobiazgi jak dźwięk trzaskających drzwi – tu nie ma się do czego przyczepić.

Podobnie w hali obok, w której wystawia się Ora

Mała Ora Cat zarówno w wersji zwykłej, jak i GT prezentują się znakomicie. Jasne, jest plastikowo, ale tak samo plastikowo jak w autach z Europy. Egzemplarze stojące na targach są bardzo dopracowane i efektownie wykończone, gdyby ktoś mi powiedział, że to jakiś nowy model Mini – byłbym w stanie w to uwierzyć.

Tak samo jestem w stanie uwierzyć, że era targów motoryzacyjnych w znanej nam formie dobiega końca

Kiedyś było tak, że nie było internetu (naprawdę) i o nowościach w świecie motoryzacji można było dowiedzieć się z prasy albo telewizji. Starsi koledzy dziennikarze opowiadali, jak jeździli co roku wiosną na targi do Genewy, a jesienią do Franfkurtu albo Paryża i wracali samochodami obładowanymi katalogami z premierami nowych modeli i z pudełkami klisz ze zdjęciami z hal wystawowych. Po dwóch dniach prasowych hale otwierano dla szerokiej publiczności, która mogła na żywo, w jednym miejscu obejrzeć wszytko co można kupić, lub będzie można kupić za jakiś czas w salonach, których zresztą też nie było tyle co dziś.

Teraz wszystko jest w sieci. By zobaczyć nowy model nie trzeba iść do kiosku ani czekać na ulubiony program w TV. Klikasz – masz. COVID przekonał nas, że zdalnie można zrobić więcej, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Zamiast jechać gdzieś w Europę i przeciskać się w tłumie by obejrzeć jakiś nowy model samochodu, możesz obejrzeć prezentację na wideo, a na żywo wygodniej będzie obejrzeć go za moment w najbliższym salonie.

Organizatorzy są tego świadomi, dlatego te targi mają zupełnie inną koncepcję

Hal jest mniej niż we Frankfurcie i z założenia przygotowano je wyłącznie dla dziennikarzy i klientów biznesowych. Większość przestrzeni zajęli producenci komponentów do samochodów i rozwiązań technologicznych. Nowe rozwiązania z dziedziny jazdy autonomicznej, odmieniana przez wszystkie przypadki elektryfikacja, nowe technologie w oponach czy nawet materiałach do produkcji dachów w kabrioletach – to wszystko tu jest, ale trudno byłoby zainteresować tym zwykłego zwiedzacza.

Stoiska producentów samochodów są znacznie mniejsze niż zwykle, np. Ford prezentuje się tak:

targi monachium
Po drugiej stronie niebieskiej ścianki stoi jeszcze jeden Mach-e i dwa zwykłe modele Forda

Po raz pierwszy widzę, by osobną halę zajmowali producenci rowerów – takiego podejścia do mobilności próżno było szukać w poprzednich latach.

Jest cargo, to niech carguje, nie jest tak?

I wszędzie, wszystko jest na prąd

Samochody nie-elektryczne u Mercedesa znalazłem dwa – to AMG GT 63 Performance i klasa C All-terrain (wspaniała zresztą), która ma być dostępna w bardzo ludzkich specyfikacjach, typu C200 czy C220d.

targi monachium

Nieelektryczna jest jedna hala, na której swoją ofertę prezentują firmy tuningowe, zajmujące się renowacją i sprzedażą aut klasycznych. Upolowałem tu m.in. pięknego Opla,

ale moje serce absolutnie skradł ten autokar, który pełni funkcję mobilnego biura jednego z wystawców.

Targi w Monachium odbywają się  nie tylko w halach

Od 7 do 12 września przenoszą się również na zewnątrz, do centrum miasta.

Tam będą otwarte dla szerokiej publiczności. Covidowa rzeczywistość sprawiła, że zamiast tłoczyć ludzi w halach, organizatorzy zapraszają na otwarte przestrzenie w centrum miasta, gdzie producentów jest więcej, mają efektowne stoiska i chcą pokazać publiczności co mają najlepszego. Impreza zupełnie zmieniła charakter – będzie takim zwiedzacko-piknikowuym eventem dla każdego, nie tylko dla fanów motoryzacji. I w tej postaci może mieć sens. Oby tylko nie zaczęło lać.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać