Wiadomości

Hyundai Poorest. Hyundai Forest. Hyundai Porost. Czy jakoś tak. Fajny kamper

Wiadomości 18.10.2020 123 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 18.10.2020

Hyundai Poorest. Hyundai Forest. Hyundai Porost. Czy jakoś tak. Fajny kamper

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski18.10.2020
123 interakcje Dołącz do dyskusji

Nowy koreański kamper nazywa się Hyundai Porest, dzięki czemu zapisuje się złotymi zgłoskami na wszystkich listach aut o najbardziej nietrafionych nazwach. 

Znacie te listy. Mitsubishi Pajero – wiadomo. Chevrolet Nova – „no va” znaczy „nie jedzie”. Mazda LaPuta – nawet nie muszę objaśniać. A teraz Hyundai Porest. Koreańczycy podobno chcieli zmieszać słowo Porter, czyli model popularnej w Korei małej ciężarówki ze słowem rest, czyli odpoczynek. Wyszło im coś, co po angielsku brzmi jak „najbiedniejszy”. Ewentualnie kojarzy się z lasem, a po polsku z porostami – to już trochę lepsze skojarzenie. Na szczęście koreański producent martwić się tym nie musi, bo Poresta będzie oferował tylko na rynku wewnętrznym.

Beka z nazwy stop. Hyundai Porest – co to za samochód?

Kempingowy na podwoziu Portera. Hyundai Porter był przez lata koreańskim bestsellerem i to wcale nie tylko w kategorii samochodów użytkowych, ale wśród wszystkich. Rynek koreański był pod tym względem istnym ewenementem. To rzadkość, żeby ciężarówka wyprzedzała osobówki w rankingach sprzedaży. To przy okazji temat na oddzielny wpis, ale musicie mi kiedyś przypomnieć, żebym go napisał. Tymczasem Porest to też swego rodzaju ewenement. Mało który producent buduje gotowe kampery. Jeśli już – to raczej kampervany, czyli zewnętrzna buda jest taka sama jak w vanie, dodaje się tylko wyposażenie wnętrza. Przykłady to Mercedes w wersji Marco Polo, Transit Nugget czy Volkswagen California. Owszem, lata temu General Motors produkowało całkiem osobny model o nazwie Motorhome, ale nigdy do tego zamierzenia nie powrócono.

hyundai porest
GMC Motorhome. Poniżej: ojciec-fanatyk wędkarstwa i syn, który niekoniecznie chce tu siedzieć.

Hyundai Porest został zaprezentowany już w wakacje, ale teraz pojawiła się większa galeria zdjęć, pokazujących z detalami wnętrze tego kampera. A jest ono naprawdę przemyślnie zaprojektowane, z wysuwaną tylną częścią mieszkalną. W środku znajdują się cztery miejsca siedzące, które można aranżować na różne sposoby. Porest ma aż trzy miejsca do spania – jedno pojawia się po złożeniu stołu jadalnego, drugie jest w alkowie nad szoferką, a trzecie w wysuwanym pudle, o tym które tu widać:

W wyposażeniu seryjnym jest zlew i kuchenka mikrofalowa, za łazienkę trzeba dopłacić. To prawie tak, jak w nowoczesnych mikromieszkaniach z kategorii patodeweloperka. Z tyłu znalazło się duże miejsce na bagaże dostępne z zewnątrz pojazdu. A do tego wszystkiego całością elektrycznie poruszanych elementów steruje się z ekranu dotykowego. Klimatyzacja natomiast działa nawet przy wyłączonym silniku.

Wszystko wygląda na bardzo solidne i przemyślane. Firmy zabudowujące kampery nie lubią tego, bo Hyundai odbiera im chleb, oferując gotowe rozwiązanie dla klientów bez konieczności zlecania zabudowy u zewnętrznego wytwórcy. Klienci to lubią, bo dostają kampera z fabryczną gwarancją, dopracowanego i w idealnym rozmiarze. Ale oczywiście nie w Europie.

hyundai porest

Na koniec jeszcze ułożyłem piosenkę. e-moll, C -dur, a-moll, D-dur.

if you ain’t got money & you the poorest
you better don’t go sleep in the forest
you gotta rent a new Hyundai Porest
it will be a much better place for rest 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać