Wiadomości

Mercedes GLE 350 de ma silnik Diesla i akumulator na 100 km – to się nazywa hybryda!

Wiadomości 09.09.2019 97 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 09.09.2019

Mercedes GLE 350 de ma silnik Diesla i akumulator na 100 km – to się nazywa hybryda!

Adam Majcherek
Adam Majcherek09.09.2019
97 interakcji Dołącz do dyskusji

Duży zasięg na prądzie, swoboda w długiej trasie – właśnie tak wyobrażam sobie optymalne, współczesne auto. 

Według wielu badań hybrydy plug-in z zasięgiem elektrycznym na poziomie 40-50 km pokrywają codzienne zapotrzebowanie podróżnicze wielu Europejczyków. Na dojazd do pracy i z powrotem starczy w zupełności. Mercedes poszedł krok dalej i zbudował hybrydę ładowaną z gniazdka dla tych, którzy potrzebują większego zasięgu, ale nie są gotowi na przesiadkę do elektryka.

Mercedes GLE 350 de 4MATIC

GLE 350 de 4MATIC może zrobić na prądzie nawet 100 km.

Dokładnie 106 według normy NEDC i między 90 a 99 według WLTP. Nie ma co się spierać o te ostatnie kilometry, ważne, że robi ich na tyle dużo, by właściciel mógł przestać się martwić o codzienny zasięg, a nawet ładować auto raz, czy dwa razy w tygodniu. I być może zasięg na tyle duży, by niektórym właścicielom w końcu chciało się wpinać kabel do gniazdka. 

By osiągnąć ten wynik inżynierowie przeprojektowali tylną oś GLE i między nią a podłogę bagażnika wcisnęli akumulatory o pojemności 31,2 kWh. Bagażnik przeprojektowano tak, by nie uszczuplić specjalnie jego pojemności. Mercedes nie podaje jej jednak – w materiale prasowym można tylko przeczytać, że maksymalna pojemność przestrzeni ładunkowej to 1915 l. W normalnym GLE wynosi ona 2055, więc mamy 140 l mniej. Próg załadunkowy pozostał na tym samym poziomie, ale zapewne pod podłogą nie ma już dodatkowego schowka, który jest ujmowany w pomiarach pojemności bagażnika. 

Mercedes GLE 350 de 4MATIC

Tu dygresja – nowy elektryczny VW e-up z akumulatorem większym o zaledwie 1,1 kWh ma przejeżdżać nawet 260 km. Ale masa i gabaryty SUV-a Mercedesa robią swoje. 

Na zespół napędowy 350 de składa się jeszcze silnik elektryczny o mocy 100 kW (136 KM) oraz silnik Diesla o pojemności dwóch litrów i mocy 194 KM. Sam elektryk dysponuje momentem obrotowym o wartości 440 Nm, diesel – 400 Nm, a w sumie układ generuje 700 Nm. To pozwala na rozpędzenie auta do 100 km/h w 6,8 s. i osiągnięcie prędkości maksymalnej 210 km/h. Za przenoszenie mocy i momentu na wszystkie koła odpowiada dziewięciobiegowy automat.

Mercedes GLE 350 de 4MATIC

Ale nie przyspieszenie i prędkość są tu najistotniejsze. 

Ważniejsze jest to, że liczone według WLTP średnie zużycie paliwa to 1,1 l, a emisja CO2 – 29 g/km, co sprawia, że w niektórych krajach właściciele GLE 350 de będą podatkowo traktowani na równi z posiadaczami samochodów elektrycznych. 

Nową hybrydę Mercedesa przystosowano do mocnych ładowarek – z takiej o mocy 60 kW pełne ładowanie akumulatora trwa pół godziny, a do 80 proc. ładuje się w 20 minut. 

Niestety Niemcy póki co nie podali ceny hybrydowego GLE.

Jestem bardzo ciekaw jak wpłynie na nią zastosowanie tak dużych akumulatorów, które są jednym z najbardziej kosztogennych elementów w elektrykach.

Tak czy inaczej – 100 km zasięgu, średnie zużycie 1,1 l/100 km – to sensowna koncepcja dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie jeździć po bułki i odwozić dzieci do szkoły czymś mniejszym niż drogi SUV. Jeśli klienci kupią ten pomysł, Mercedesowi spadnie średnia emisja CO2. I wszyscy będą zadowoleni. 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie