Felietony

W finale konkursu Car of the Year jest jedno auto spalinowe. Ludzie kochani, co ono tam robi?

Felietony 30.11.2021 82 interakcje

W finale konkursu Car of the Year jest jedno auto spalinowe. Ludzie kochani, co ono tam robi?

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski30.11.2021
82 interakcje Dołącz do dyskusji

Finaliści COTY są już znani, a ja nadal zastanawiam się, co tam robi jedno auto spalinowe? Czy ktoś się pomylił?

Nie jestem zbytnim fanem różnego rodzaju plebiscytów, w których dziennikarze głosują na swoich faworytów. Nieważne czy to Ballon d’Or, czy konkurs Car of the Year, w każdym z nich wynik nie jest podyktowany merytorycznością, a stanowi raczej konkurs popularności. Nie znam się na piłce (podobnie zresztą jak dziennikarze, którzy dokonali wyboru zwycięzcy Złotej Piłki za 2021 rok), więc przejdę do innego tematu, na którym również znam się jak wszyscy — do samochodów. Konkurs COTY nie ma żadnych obiektywnych założeń. Ot, kilkudziesięciu dziennikarzy z różnych państw głosuje na samochód, który im się bardziej podoba. Nie ma to żadnego przełożenia na późniejszą sprzedaż, na świadomość marki. Kiedyś miało, ale to już minęło. Kto zna zwycięzcę z 2011 roku, albo z 2012? Tak myślałem.

finaliści coty
Zwycięzca z 2012 r.

Dziennikarze sobie zagłosują, zwycięski producent się ucieszy, że może dać nową nalepkę na szybę  i tyle będzie po COTY. Ale jest inna rzecz, która nie daje mi zasnąć w nocy — co, do licha, wśród finalistów robi auto spalinowe? Który mamy rok?

Finaliści Coty to w 85,71 proc. samochody elektryczne

Finałowa siódemka przedstawia się następująco:

6 samochodów elektrycznych i jeden spalinowy rodzynek. Można powiedzieć, że taki jest obraz motoryzacji — same samochody elektryczne. Ale to kompletna nieprawda. Wśród samochodów odrzuconych przez ekspertów (xD) znalazły się takie auta jak BMW serii 2, Toyota Yaris Cross, Skoda Fabia, Renault Arkana oraz Mercedes klasy C. Nie muszę chyba dodawać, że przynajmniej parę z odrzuconych modeli sprzeda się pojedynczo w większej liczbie egzemplarzy niż wszyscy elektryczni finaliści razem wzięci. Nie wiedzieć czemu jurorzy COTY próbują na siłę być nowocześni, elektryczni i postępowi. Hyundai Ioniq 5 i Kia EV6 to bliźniacze konstrukcje, trudno powiedzieć, że jeden z nich jest lepszy od drugiego — to tylko kwestia stylistyki. Cupra Born? To odgrzewany kotlet. Najciekawszym samochodem elektrycznym z tego zestawienia jest Ford Mustang Mach-E, ale najciekawszym w ogóle jest obrońca tradycyjnej motoryzacji — Peugeot 308.

Kto przypuszczałby, że spalinowym rodzynkiem będzie skromny kompakt

Chciałbym, żeby wygrał, bo jest naprawdę dobrze narysowany, ale niestety nie ma co się oszukiwać. Trafił tam tylko na doczepkę, żeby nie było, że jury całkowicie straciło kontakt z rzeczywistością. Wygra samochód elektryczny, bo to teraz modne, słuszne i sprawiedliwe. Takie są trendy, więc nie oczekuję od jurorów żadnej refleksji. Tymczasem większość klientów i tak pójdzie do salonów po dobrze znane samochody spalinowe. To one są pożądane przez klientów, bo są uniwersalne i znacznie tańsze niż auta elektryczne. Zastanawia mnie czy chociaż promil klientów zapytał sprzedawcy, czy nie mają czegoś w ofercie z prestiżową naklejką COTY? Zresztą, czy w ogóle można traktować poważnie konkurs, w którym jeszcze nigdy nie wygrało BMW X6?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać