Wiadomości

Apple CarPlay w abonamencie? BMW wyjaśnia, dlaczego każe za to płacić

Wiadomości 06.08.2019 63 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 06.08.2019

Apple CarPlay w abonamencie? BMW wyjaśnia, dlaczego każe za to płacić

Adam Majcherek
Adam Majcherek06.08.2019
63 interakcje Dołącz do dyskusji

Niemcy jako pierwsi wprowadzają opłatę za możliwość podłączenie smartfona.

80 dolarów w USA, 109 euro w Niemczech – tyle rocznie życzy sobie BMW za integrację Apple CarPlay ze sprzętem multimedialnym w swoich samochodach. Chodzi o wygodną obsługę zawartości smartfona, korzystanie z internetowych zbiorów muzyki, nawigacji online i oczywiście zgodne z przepisami rozmowy telefoniczne.

BMW CarPlay

Ale dlaczego BMW każe sobie płacić za coś, co inni dają za darmo?

Podłączenie smartfona z CarPlay czy Android Auto to dziś dość oczywiste rozwiązanie dostępne już w najtańszych modelach. Może nie w najtańszych wersjach najtańszych modeli, ale większość producentów proponuje to rozwiązanie już w średnich wersjach wyposażenia. No może poza Toyotą, która ma problem z wprowadzeniem takich rozwiązań nawet do swoich nowych modeli jak RAV4, czy Camry. 

Amerykański Car and Driver zapytał tamtejszy oddział BMW skąd taka decyzja. 

Najważniejsze powody są dwa. Po pierwsze BMW zaznacza, że w swoich autach umożliwiło korzystanie z zalet CarPlaya bezprzewodowo, a to oznacza konieczność instalacji innych (czyt. droższych) podzespołów, niż w wersjach wymagających podpięcia przewodu. 

Tu można by oponować, że decydując się na wariant umożliwiający wykupienie usługi w dowolnej chwili, BMW i tak montuje odpowiednie podzespoły w każdym aucie, więc tak czy inaczej ponosi koszty. Ktoś chyba jednak obliczył, że chętnych będzie na tyle dużo, że pokryją stratę wynikającą z marnowania hardware’u w autach klientów, którzy nie będą chcieli korzystać z CarPlay. 

BMW Apple CarPlay

Drugi argument jest taki, że Apple CarPlay się zmienia i będzie wymagał obsługi.

Sprzedając samochód dziś producent gwarantuje, że będzie on współpracował z CarPlayem czy AndroidAuto dziś. Ale jeżeli taki Apple, albo Google postanowi zaktualizować swoje rozwiązanie, to nie ma pewności, czy w samochodzie wciąż będzie ono działało tak jak wcześniej. 

Zmiana w kodzie programu może sprawić, że sprzęt zacznie działać wolniej, czy pojawią się jakieś błędy. BMW tłumaczy, że każda aktualizacja wymaga prac programistów, którzy sprawdzą czy sprzęt będzie dobrze współpracował ze smartfonem. A jeśli nie – muszą wprowadzić poprawki. To wymaga czasu i pracy, a ta nie jest za darmo. Opłata abonamentowa zmotywuje producenta do dbania o to, by rozwiązanie działało przez lata, a nie tylko np. w okresie trwania gwarancji.

Oczywiście programiści BMW będą pracować nad tym tak czy inaczej – muszą dbać o to, by samochody w salonach współpracowały z najnowszymi smartfonami. Ale skoro można zarobić na tym dodatkowo od klientów, którzy już kupili auta – szkoda byłoby nie skorzystać. 

Poza tym wprowadzając abonament BMW zobowiązuje się, że będzie robić update’y również w systemach mutlimedialnych, które wyjdą z produkcji. 

Trzeba też pamiętać, że BMW ma własny system multimedialny, wykorzystujący Internet i obsługiwany za pomocą głosu. Promowanie własnego produktu, który jest dostępny w cenie auta i konieczność dopłacania za obsługę zewnętrznego rozwiązania może być po prostu sprytnym zabiegiem mającym przekonać klientów do spróbowania domowego produktu.

BMW Apple CarPlay

Abonament nie jest obowiązkowy.

Jeśli komuś nie odpowiada taka forma rozliczenia, może zapłacić raz na zawsze – tj. w Stanach na 20 lat (299 dolarów), w Niemczech bezterminowo (399 EUR). Albo nie płacić wcale – to rozwiązanie dla tych, którzy nie korzystają z CarPlaya, wystarczy im Android Auto, albo po prostu Bluetooth. Wówczas zaoszczędzą trochę grosza, a jednocześnie w każdej chwili będą mogli zamówić tę usługę, gdy za jakiś czas jednak przesiądą się na Iphone’a. Albo zrobi to kolejny właściciel samochodu. 

CarPlay w BMW w Polsce.

BMW CarPlay

Polski importer nie proponuje usługi abonamentowej. W sklepie BMW można wybrać wyłącznie opcję „na nieokreślony czas”, co chyba można tłumaczyć jako opcja na zawsze. Kosztuje to jednorazowo 1267 zł. Czyli mniej więcej tyle, co 3 lata abonamentu w Niemczech. 

Czy rozwiązanie BMW przyjmie się i zostanie przejęte przez inne marki?

Trochę za wcześnie by powiedzieć jak będzie na pewno. Przy ogólnej abonamentyzacji można się spodziewać, że nie braknie chętnych na takie rozwiązanie. Jeśli abonament się przyjmie, trudno oczekiwać, by inni producenci zrezygnowali z podobnego źródła dochodu. Pierwsze kroki w tym kierunku zrobiło Audi – w odświeżonym A4 proponuje abonament na cyfrowe radio, nawigację oraz właśnie interfejs do smartfonów. Jeśli klienci będą wybierać ten wariant częściej, niż płatność jednorazową – takich usług będzie przybywać. 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie