Wiadomości

Zobaczyłem miniatury i zapłakałem. Czemu FAW Bestune B70 to nie nowe FSO Polonez?

Wiadomości 13.08.2020 131 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 13.08.2020

Zobaczyłem miniatury i zapłakałem. Czemu FAW Bestune B70 to nie nowe FSO Polonez?

Adam Majcherek
Adam Majcherek13.08.2020
131 interakcji Dołącz do dyskusji

Chińczycy wypuścili na rynek nowy model nowej marki. Swój, niezależny od żadnego zagranicznego koncernu. Oto Bestune B70

Dwa lata po tym, jak z hali montażowej na Żeraniu wyjechała pierwsza Warszawa M-20, z fabryki w Changchun wyjechał pierwszy Jie Fang CA-10. Oba te pojazdy powstały na radzieckiej licencji, polski – GAZ-a M-20, chiński – ZIS-a 150. To niestety koniec podobieństw między FAW-em i FSO. Dziś FAW produkuje rocznie ok. 3 milionów samochodów, a w Warszawie na terenie FSO ma powstać stylowe osiedle.

Źródło: architektura.um.warszawa.pl

Na to smutne porównanie naszło mnie, gdy zobaczyłem miniatury zdjeć nowego Bestune B70 pokazane właśnie przez chiński FAW

W 2006 r., cztery lata po tym, jak my skończyliśmy produkować Poloneza, oni założyli markę Besturn, która miała pomóc wkroczyć FAW-owi do świata niedrogich modeli dla chińskiej klasy średniej. Zaczęło się od B70 skonstruowanego na podwoziu Mazdy 6, potem dołączyły do niego kolejne – B30, B50, B90, a także SUV-y z literą X zamiast B w nazwie.

Pierwszy Besturn B70

Mylone z modelami należącej do FAW-a marki Honqi, Besturny nie sprzedawały się rewelacyjnie. W pewnym momencie Chińczycy połączyli nawet sieć salonów obu marek by zwiększyć zasięgi Hongqi. W 2016 r. FAW zdecydował się dać młodszej marce drugą szansę. Zmienił nazwę z Besturn na Bestune i wprowadził zupełnie nowy model – SUV-a Bestune T77.

Chińczycy stopniowo odświeżali gamę modelową i właśnie pokazali kolejną, trzecią generację modelu B70, przygotowaną już nie na podwoziu Mazdy, a w oparciu o własną platformę modularną – FMA.

Bestune B70

Bestune B70 to liftback o długości 4,8 metra

Wielkością zbliża się więc do Skody Superb. W odważnej stylizacji przodu, szczególnie w fikuśnych reflektorach, można dopatrywać się podobieństw do Cadillaca CT4. Za to w grillu, jak precyzyjnie podaje producent, z 74 zdobieniami, można doszukiwać się podobieństw do aktualnych modeli Lincolna.

Bestune B70

Ale, przynajmniej na miniaturach przedstawiających auto z tyłu ja tu jeszcze widzę Poloneza Caro Plus.

Linia dachu, zadarty kufer, coś co można by wziąć za tylną blendę – no sami powiedzcie, coś w tym jest.

Gdy obejrzy się je w pełnym rozmiarze nawiązanie do Poloneza nie jest już może takie oczywiste.

Ale w sumie – komu by to przeszkadzało, gdyby FSO rozwinęło się w takim właśnie kierunku? Duży, sensownie wyceniony model dla klasy średniej – czy nie tym właśnie miał być kiedyś Polonez?

Bestune B70

Bestune’a napędza turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra i mocy 169 KM. Póki co producent nie podaje jego szczegółowych parametrów. Chwali się tylko sprawnością energetyczną jednostki na poziomie 39,06 proc., co ma stawiać ten silnik na czele w całej gamie marki. Niewiele mówi też o wyposażeniu. Zapowiada przestronne wnętrze, długą listę systemów bezpieczeństwa, zinternetyzowane multimedia, a nawet holograficznego asystenta.

W sumie, to nieistotne, bo tak czy inaczej B70 nie zobaczymy na naszych ulicach. A szkoda, gdyby FSO nie musiało upaść, być może dziś nie tylko red. Koziar marzyłby w Polsce o Polonezie.

Bestune B70

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać