Ciekawostki

Bestsellery z dalekich krajów: oto najlepiej sprzedające się samochody w Japonii

Ciekawostki 15.02.2019 114 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 15.02.2019

Bestsellery z dalekich krajów: oto najlepiej sprzedające się samochody w Japonii

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk15.02.2019
114 interakcje Dołącz do dyskusji

Japonia to nie tylko olbrzymi rynek dla producentów samochodów, ale i miejsce z bardzo rozwiniętą kulturą motoryzacyjną. No i ojczyzna ciekawych i dziwnych z naszego punktu widzenia modeli. Zapraszam na wycieczkę do kraju kei-carów, kanciastych vanów i skrzyni CVT.

Ostatnie lata upłynęły w Europie pod znakiem galopującej mody na SUV-y. Jednymi z pierwszych producentów, którzy wprowadzili do nas takie auta, byli ci japońscy: Toyota, Honda czy Suzuki. Czy w takim razie każdy Japończyk jeździ SUV-em? A może ma jakiś emocjonujący samochód sportowy, jak Nissan GT-R, Toyota GT86 czy Subaru WRX STI i driftuje sobie po całym dniu dostarczania tofu? Nic bardziej mylnego.

Japoński klient jest do bólu praktyczny: samochodem musi mu się łatwo jeździć i parkować, a jego zakup musi być opłacalny podatkowo. Wielkie silniki, modne nadwozia i „radość z jazdy” niespecjalnie go interesują. Oto ranking sprzedaży nowych samochodów w Japonii w styczniu tego roku, który został opublikowany na stronie bestsellingcarsblog.com.

Podzielono go na trzy części

Wydzielono oddzielną tabelę dla marek i dwie w kategorii modeli: dla kei-carów i dla „normalnych” samochodów. Nic dziwnego: kei-cary są zupełnie czymś innym, a poza tym… o wiele lepiej się sprzedają. Gdy zsumujemy styczniową sprzedaż pięciu najpopularniejszych kei-carów, wynik będzie wynosił ponad 70 tysięcy egzemplarzy. W przypadku Top 5 klasycznych aut: nieco ponad 47 tysięcy.

Zacznijmy jednak od tego, który producent sprzedaje w Japonii najwięcej. Oto 15 najlepszych pod tym względem firm.

1. Toyota
2. Honda
3. Suzuki
4. Daihatsu
5. Nissan
6. Mazda
7. Mitsubishi
8. Subaru
9. Lexus
10. Isuzu
11. Hino
12. Mercedes
13. Volkswagen
14. Mitsubishi Fuso
15. BMW

Wyraźnie widać, że Japończycy wzięli sobie do serca hasło, które kiedyś reklamowało jedną z polskich sieci supermarketów, czyli „Popieraj swoje!”. Pierwsza europejska marka, Mercedes, została sklasyfikowana dopiero na dwunastym miejscu, tuż za tajemniczym dla nas Hino, czyli producentem aut użytkowych.

Czwarte miejsce zajęło Daihatsu. Auta tej firmy kiedyś można było dość łatwo spotkać na polskich ulicach, a np. Charade było w PRL dostępne w Peweksie. Dziś jest to u nas kompletna egzotyka.

Pewnym zaskoczeniem z naszego punktu widzenia może być też dość wysoka, ósma pozycja Subaru. Ta marka w Polsce, a właściwie to i w Europie kojarzy się z czymś absolutnie niszowym, ale w Japonii znajduje wielu klientów. Oczywiście spora w tym zasługa tamtejszej gamy modelowej Subaru. Obejmuje ona także kei-cary, a kto nie ma w ofercie kei-carów, ten nie zarabia.

Przejdźmy do klasyfikacji modelowej.

Zacznijmy właśnie od kei-carów. Przypomnijmy: są to najmniejsze samochody na rynku, z silnikami o iście motocyklowych pojemnościach. Mają pudełkowate nadwozia i… zaskakująco przestronne wnętrza. Kiedyś Japończycy byli zachęcani do zakupu kei-carów licznymi ulgami podatkowymi. Dziś sytuacja trochę się zmieniła i kei-cary nie opłacają się już tak bardzo. Ale klientów przekonuje inny argument: wiele osób nie ma gdzie parkować większych aut, a jazda czymś w stylu Toyoty Camry po ciasnych ulicach japońskich miast przypomina manewrowanie tankowcem w wannie.

Oto najchętniej wybierane przez klientów kei-cary.

1. Honda N-BOX
2. Suzuki Spacia
3. Nissan Dayz
4. Daihatsu Tanto
5. Daihatsu Move
6. Daihatsu Mira
7. Suzuki Wagon R
8. Suzuki Alto
9. Suzuki Hustler
10. Honda N-WGN
11. Mitsubishi eK
12. Daihatsu Cast
13. Suzuki Jimny
14. Daihatsu Wake
14. Toyota Pixis

Zdecydowana większość listy nic nie mówi klientowi z naszego kontynentu. Ja poznaję tu dosłownie kilka nazw: Hustler (ale to nie przez samochody), Suzuki Alto i WagonR, Daihatsu Move, no i Suzuki Jimny. Obecność tego ostatniego wozu może być zaskoczeniem, ale rzeczywiście, dostępna w Japonii wersja z doładowanym silnikiem o pojemności 0,6 litra i bez poszerzeń nadwozia jest według tamtejszych przepisów kei-carem.

Najlepiej sprzedające się samochody w Japonii

Przyjrzyjmy się liderowi tego zestawienia. Oto Honda N-BOX. Ma silnik o pojemności 660 centymetrów sześciennych, a moc na koła przenosi w niej przekładnia CVT. Japończycy zresztą rzadko wybierają samochody z ręcznymi skrzyniami biegów. Długość takiej Hondy to 3395 mm, szerokość: 1475 mm, a wysokość: 1790 mm. Dla porównania, dostępna w Europie Toyota Aygo ma 3455 mm długości, ale jest dużo szersza (1623 mm) i niższa (1460 mm).

N-BOX ma nowoczesne wyposażenie, takie jak np. asystent pasa ruchu, system automatycznego hamowania przed przeszkodą czy radar rozpoznający znaki drogowe. Jego podłoga jest zupełnie płaska, a fotele da się dowolnie przesuwać, składać i wyjmować – nawet na tyle, że w środku da się urządzić sobie wygodne miejsce do spania.

Pora na najlepiej sprzedające się „normalne” samochody.

Najlepiej sprzedające się samochody w Japonii

Tym razem lider zestawienia jest znany również z polskich ulic. Nissan Note jest ceniony w Japonii za praktyczność i rozsądną cenę. Na drugim miejscu znalazł się model Serena. Ta nazwa może być dla wielu kierowców znajoma: nazywał się tak dość popularny w latach 90. i na początku XXI wieku model użytkowy. Serena z japońskiej listy bestsellerów to po prostu kolejna generacja tamtego wozu.

„Schody” zaczynają się od miejsca trzeciego.

Toyota Aqua? Co to takiego? Już wyjaśniam. Oto nieduży hatchback, konkurujący np. z Hondą Fit/Jazz (jak widać, skutecznie: Fit zajął dopiero 11. miejsce). Jest dostępny jako hybryda: zresztą na innych rynkach sprzedaje się go pod nazwą Toyota Prius C. Można go kupić m.in. w USA, w Ameryce Południowej i w Australii. Klasyczny Prius, znany z polskich ulic, zajął na liście miejsce tuż za Aquą.

Najlepiej sprzedające się samochody w Japonii

Kolejne modele, czyli Sienta i Voxy, to minivany. Voxy jest większe i bardziej pudełkowate. Konkuruje m.in. z Nissanem Sereną. Tego typu wozy są w Japonii często wybierane przez rodziny z dziećmi. Firmy, wożące swoich prezesów na spotkania i lotniska, wybierają raczej model Alphard (miejsce 10.).

Honda Freed jest konkurencją dla Toyoty Sienty. Ma 118-konny silnik benzynowy i skrzynię (a jakże inaczej!) CVT. Mierzy 4215 mm i ma przesuwne boczne drzwi.

Na miejscu ósmym: ponownie coś, co znamy z Polski, czyli Corolla. W Japonii można już kupić model nowej generacji. Za to sklasyfikowana na miejscu dziewiątym Toyota Roomy jest… taka, jak jej nazwa. Przestronna. To kolejny kanciasty minivan.

Na co jeszcze warto tu zwrócić uwagę? Toyota Vitz z miejsca 13. to nic innego, jak znany u nas Yaris. Duży i legendarny sedan Crown, popularny wybór wśród taksówkarzy, zajął 15. miejsce. Spore SUV-y, takie jak Nissan X-Trail czy Mazda CX-8, są w trzeciej dziesiątce.

Co ciekawe, elektryczny Nissan Leaf zajmuje w Japonii dopiero 27. miejsce.

W styczniu sprzedano 2833 sztuk tego auta. W porównaniu z styczniem 2017 roku, jego sprzedaż spadła o ponad 24 proc. Jak widać, Japończycy lubią hybrydy, ale dość sceptycznie podchodzą do samochodów elektrycznych. I to pomimo tego, że w tym kraju jest już podobno więcej punktów ładowania aut EV niż stacji benzynowych. Patrząc z japońskiej perspektywy, trudno się dziwić, że Toyota ostrożnie podchodzi do tej technologii.

Patrząc na opisaną listę, widać wyraźnie: Japonia jest dla nas jak inna planeta. Lepsza? Gorsza? Trudno powiedzieć. Ale kompletnie różna.

PS Jeździłbym Toyotą Alphard. Jimny zresztą też.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać