Ciekawostki

Turek Francuzami stoi. Ale czy ktoś zna odpowiedź dlaczego?

Ciekawostki 11.08.2022 59 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 11.08.2022

Turek Francuzami stoi. Ale czy ktoś zna odpowiedź dlaczego?

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski11.08.2022
59 interakcji Dołącz do dyskusji

Jest takie miasto w Wielkopolsce, które nazywa się Turek. W Turku widać znaczną dominację francuskich samochodów, która utrzymuje się tam od lat. Ale nadal nie wiem, kto je tam sprowadza.

Auta z Francji, sam wiesz kto je tu sprowadza – mógłby o Turku zaśpiewać Krzysztof Grabowski, gdyby interesował się geografią motoryzacyjną Polski. Problem w tym, że ja nie wiem, a próbuję to ustalić. Za każdym razem, kiedy jestem w Turku lub przez niego przejeżdżam, fascynuje mnie natężenie samochodów francuskich.

autokomis turek

Jak pierwszy raz byłem w Turku i to zobaczyłem, to pomyślałem sobie że to przypadek. Za chwilę pojawił się jednak drugi taki przypadek, piąty i siódmy. Wtedy uznałem, że tu po prostu tak jest, że mieszkańcy Turka z jakiegoś powodu pokochali francuskie auta używane, bo są one zapewne najłatwiej dostępne. W dawnych czasach było to normalne, że w jakimś miasteczku był jeden diler danej marki i z tego powodu w okolicy roiło się od charakterystycznych tylko dla tego regionu aut. W hiszpańskim Valladolid wszyscy jeździli Renault, a nie Seatami, w amerykańskim stanie Wisconsin znajdowało się zagłębie aut marki AMC, a w PRL Hillmana Impa spotykało się głównie na Górnym Śląsku. Tutaj jednak mam wrażenie, jakby jeden lub kilka autokomisów kształtowało krajobraz motoryzacyjny całego miasta albo nawet regionu. Ktoś kiedyś w komentarzach nawet napisał, że w 2001 r. kupił w Turku idealne Renault 19 od handlarza i że ów handlarz miał cały plac zastawiony francuskimi autami, najgorzej. Nie sposób było przejść, żeby nie wdepnąć w igiełkę od łożyska tylnej belki.

autokomis turek

Geografia motoryzacyjna to fascynująca rzecz

Uważam, że to powinna być gałąź nauki. Po latach treningów jestem w stanie spojrzeć na dowolne zdjęcie przedstawiające ruch drogowy i nawet nie widząc tablic rejestracyjnych z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, gdzie je zrobiono. Oczywiście można mieć problem z odróżnieniem Litwy od Łotwy czy Czech od Słowacji, bo ich krajobrazy motoryzacyjne są identyczne, ale w większości przypadków trafi się coś charakterystycznego, co jednoznacznie określi, gdzie właśnie się znajdujemy. W Portugalii będzie to pickup z samodzielnie zbudowaną paką, w Holandii jakieś malutkie auto typu Daihatsu Cuore, w Czechach pięć Skód jedna za drugą, a w Grecji 40-letni wynalazek zapomnianej od 20 lat marki pojawiający się znikąd (jak endemiczne dla Grecji samochody marki Saehan).

autokomis turek

Wiem, że jest jeszcze co najmniej jedno takie „francuskie” miasto w Polsce i też kiedyś je odwiedziłem

To zapewne Ostrów Wielkopolski, a przynajmniej tak sobie przypominam. To znaczy, że autokomisy w Wielkopolsce mają zasięg ponadpowiatowy i zaopatrują we francuskie auta całe województwo. Jakby ktoś znał dobry namiar na taki autokomis, to niech się podzieli, bo w końcu ten idealny eurovan w automacie sam mi się nie znajdzie.

autokomis turek

Zdjęcie główne: MM

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać