Wiadomości

AMG GT 4-Door Coupe zapowiada się wspaniale – konkurencja liczy na cud

Wiadomości 29.07.2018 43 interakcje
Michał Wawszczak
Michał Wawszczak 29.07.2018

AMG GT 4-Door Coupe zapowiada się wspaniale – konkurencja liczy na cud

Michał Wawszczak
Michał Wawszczak29.07.2018
43 interakcje Dołącz do dyskusji

Debiutujący na tegorocznym salonie w Genewie AMG GT 4-Door Coupe  wchodzi właśnie na rynek. Polski oddział zaczął przyjmować zamówienia i poznaliśmy cenę nowego samochodu z Affalterbach. Jest kosmiczna, ale auto będące rasowym grand tourerem nie może być tanie.

AMG GT 4-Door Coupe – co dostaniemy za prawie 800 000 zł?

Sprzedaż otwierają wersje AMG GT 63 S 4MATIC+ za cenę zaczynającą się od 793 500 zł i nieco słabsze AMG GT 63 4MATIC+ za minimum 736 500 zł. Wersja S napędzana jest 4-litrowym, benzynowym silnikiem w układzie V8. Niestety czasy 6-litrowych V12-stek minęły bezpowrotnie. To kolejny przykład europejskiego producenta patrzącego w kierunku Państwa Środka (40 proc. akcyza na samochody z silnikami pow. 4,0 l). Podwójnie doładowany motor rozwija 639 KM mocy i absurdalne 900 Nm momentu obrotowego. Pozwala to osiągnąć 100 km/h już po 3,2 s. Do tego prawie 400-litrowy bagażnik, luksusowe wnętrze, 4 niezależne fotele, możliwość wyłączenia 4 cylindrów podczas spokojnej jazdy i mamy wspaniałą maszynę do połykania kilometrów. Wersja GT 53 4Matic+ z rzędową szóstką (435 KM / 520 Nm) pojawi się na rynku nieco później.

Jak AMG wypada na tle konkurencji?

Jako odniesienia użyjemy najmocniejszej wersji AMG GT 63 S 4MATIC+. Napęd przekazywany jest na 4 koła przez automatyczną, 9-biegową skrzynię. W standardzie S-ka ma także możliwość przeniesienia całej mocy na tylną, skrętną oś i pneumatyczne zawieszenie.

Porsche Panamera Turbo

Panamera występuje co prawda w jeszcze mocniejszej wersji hybrydowej, ale AMG GT 4-Door Coupe (na razie) hybrydą nie jest. Podobno ma być także dostępna 800-konna wersja wspomagana silnikami elektrycznymi. Auto z Zuffenhausen jest wyraźnie słabsze, 4-litrowa V8-ka osiąga „ledwie” 550 KM i 770 Nm (89 KM i 130 Nm mniej niż AMG) i do 100 km/h rozpędza się o 0,6 s wolniej (3,8 s). W silniku także znajdziemy adaptacyjny system wyłączania cylindrów. Napęd na 4 koła przekazywany jest przez seryjną 8-stopniową automatyczną skrzynię PDK, ale tylna oś skrętna wymaga już dopłaty. Za bazową wersję zapłacimy 759 450 zł, ponad 34 000 zł mniej niż za AMG.

 

Audi RS7

Nieco taniej, za 602 400 zł, możemy stać się właścicielami Audi RS7 Performance. Pod maską znajdziemy, a jakżeby inaczej, 4-litrowe V8 o mocy 605 KM i maksymalnym momencie obrotowym w trybie overboost równym 750 Nm. Setkę osiąga po 3,7 s, czyli szybciej niż Panamera, ale zdecydowanie wolniej niż AMG. System Cylinder on Demand wyłącza połowę cylindrów, gdy nie potrzebujemy pełnej mocy. Tutaj także znajdziemy pneumatyczne, adaptacyjne zawieszenie w standardzie, napęd na 4 koła quattro i 8-stopniowy automat. Audi może też się poszczycić największym bagażnikiem (535 l).

Aston Martin Rapide S

Cena Astona oscyluje w okolicy 1 100 000 zł. Co za to otrzymujemy? Trochę podstarzałe, 4-drzwiowe gran turismo, napędzane 6-litrowym V12. Moc maksymalna wynosi 560 KM, a moment obrotowy przekazywany przez 8-stopniowa, automatyczną skrzynie na tylne koła – 630 Nm. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 4,4 s. Oczywiście w tej cenie dostajemy też prestiż i brytyjską elegancję, ale nie zmienia to faktu, że Rapide S jest najsłabszym i najdroższym autem w zestawieniu.

AMG pokazało pazur

Mercedes-AMG-GT-4-Door-Coupe

800 000 zł to naprawdę sporo pieniędzy, ale w przypadku AMG widzimy za co płacimy, auto jest na wskroś nowoczesne, potężne, szalenie szybkie, a przy tym, jak donoszą pierwsze recenzje, praktyczne i wygodne. Pod względem osiągów nie ma sobie równych. Ponadto wygląda nieźle jak na Mercedesa/AMG, choć moim zdaniem tył jest trochę zbyt wulgarny, brakuje mu finezji. Oczywiście to tylko moje zdanie i zapewne znajdzie się wielu entuzjastów tej stylistyki. To bardzo dobrze, bo lubimy, kiedy powstają takie auta.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać