Jaki cyfrowy wizjer wybrać? Sprawdziłem 4 najlepsze opcje

Lokowanie produktu: ezviz

Który cyfrowy wizjer wybrać do naszych drzwi? Sprawdziłem cztery różne modele i już wiem, który kiedy wybrać, na co zwrócić uwagę jeszcze przed zakupem, czy trudno się to montuje i czy w ogóle warto to zrobić.

Jaki cyfrowy wizjer wybrać? Sprawdziłem 4 najlepsze opcje

I już odpowiadam na te wszystkie pytania.

Co trzeba wiedzieć przed wyborem?

Jeśli ktoś obawia się, że montaż może być trudny, to od razu mogę uspokoić. Jest banalnie prosto i mogę to napisać z czystym sumieniem po montażu czterech kolejnych wizjerów EZVIZ.

Jeżeli mamy analogowy wizjer, to jest to zajęcie na kwadrans albo mniej i to bez jakichkolwiek specjalnych narzędzi albo wiedzy. Po prostu wyjmujemy stary wizjer, bierzemy instrukcję do nowego i montujemy go krok po kroku. Przy czym te kroki obejmują włożenie modułu zewnętrznego, dokręcenie kilku śrubek, montaż bazy dla ekranu, podłączenie jednej taśmy "na klik" i wsunięcie ekranu na miejsce. Nic trudnego, specjalisty wzywać absolutnie nie ma po co.

Konfiguracja - kilka kliknięć z poziomu telefonu po zeskanowaniu kodu.

O kablach też nie ma co myśleć, wszystkie cztery cyfrowe wizjery, które do mnie trafiły, są bezprzewodowe i akumulatorowe. A to oznacza, że wystarczy nam zasięg WiFi i już mamy zdalny podgląd i kompletną konfigurację.

Ekran z zestawu EZVIZ HP2.

Natomiast to, o czym warto pamiętać jeszcze przed zakupem, to to, że taki cyfrowy wizjer musi pasować do otworu, który został po wizjerze analogowym. Co oznacza, że warto sprawdzić dwa parametry, czyli: grubość drzwi i średnicę otworu.

Z grubością drzwi nie powinno być żadnego problemu. Przykładowo - wszystkie cyfrowe wizjery EZVIZ, które do mnie trafiły, można było montować na drzwiach o grubości od 35 do 105 mm.

EZVIZ HP2

Warto natomiast sprawdzić średnicę otworu, bo tu już potrafią być większe różnice. Przykładowo - EZVIZ HP2 czy EP4 pasują do otworów o średnicy nawet 14 mm. Natomiast na przykład DP2C wymaga już minimum 16,5 mm.

Poza tym wybór między tymi czterema cyfrowymi wizjerami jest dość prosty. Bo sprowadza się do tego, czego dokładnie oczekujemy po wizjerze i… czym ma być poza byciem wizjerem.

Kiedy chcesz wizjer, ale cyfrowy - EZVIZ HP2

Naszym punktem wyjścia jest EZVIZ HP2, czyli dosłownie - cyfrowa wersja klasycznego wizjera, w wydaniu bardzo przystępnym cenowo i bardzo kompaktowym. A do tego - w kolorze złotym albo srebrnym.

Dostajemy tutaj z jednej strony kamerę FullHD, a z drugiej strony spory, 4,3-calowy ekran i działa to w pewnym stopniu tak, jak klasyczny wizjer. Jeśli chcemy zobaczyć, czy ktoś stoi po drugiej stronie drzwi albo kto tam stoi, to w najprostszej wersji po prostu podchodzimy do wyświetlacza, klikamy i widzimy, co trzeba. Bez nachylania się do wizjera, bez mrużenia oczu i bez tego wszystkiego, co w klasycznych wizjerach jest niefajne.

Ale, w przeciwieństwie do klasycznych wizjerów, tutaj dostajemy jeszcze drugą opcję, czyli opcję zdalnego podglądu w aplikacji EZVIZ. Tej samej, w której mamy np. nasze kamery czy inne sprzęty smart home.

Działa to po prostu tak, że niezależnie od tego, gdzie jesteśmy i co robimy, po prostu uruchamiamy aplikację, włączamy podgląd na żywo i… mamy podgląd na żywo. To FullHD w wizjerze uważam za całkowicie wystarczające, obiektyw jest naprawdę jasny, a do tego ma spory kąt widzenia. Więc nawet najtańsze urządzenie w tym zestawieniu jak najbardziej może nam wystarczyć, tym bardziej, że robi dokładnie to, co sugeruje nazwa i co obiecuje producent.

Kiedy chcesz wizjer, ale chcesz też wideodomofon - EZVIZ HP4

Może być też tak, że chcemy mieć nie tylko cyfrowy wizjer, ale od razu dostać też funkcję domofonu. I w tym momencie do gry wchodzi EZVIZ HP4.

Jeśli chodzi o stronę czysto techniczną, to rozdzielczość jest tutaj taka sama jak w HP2, taki sam jest rozmiar matrycy i na przykład rejestrowana liczba klatek na sekundę.

EZVIZ HP4 ma jednak dwie kluczowe przewagi. Po pierwsze - oferuje slot na karty pamięci, więc można wygodnie i lokalnie zapisywać nasze nagrania. Po drugie - oferuje opcję dwukierunkowej komunikacji i do tego ma jeszcze przycisk dzwonka i sam dzwonek.

Czyli nie musimy tutaj liczyć na to, że usłyszymy, że ktoś puka do drzwi. Jeśli naciśnie przycisk, to usłyszymy dzwonek, będąc w domu, a jeśli nas w domu nie ma, to dostaniemy powiadomienie na telefon. I dzięki temu, że jest opcja dwukierunkowej rozmowy, możemy takie powiadomienie odebrać i odpowiedzieć, nawet jeśli tak naprawdę jesteśmy setki kilometrów od domu.

I gdyby ktoś pytał, czy faktycznie ludzie widzą ten przycisk i korzystają z niego, to po kilku miesiącach mogę powiedzieć, że absolutnie tak. Jest dobrze oznaczony, intuicyjny i właściwie zawsze, jeśli ktoś ma do nas jakiś interes, to po prostu go naciska.

I wiem, że to jeszcze nie jest miejsce na podsumowanie, ale w wielu przypadkach to właśnie ten wizjer może być takim sweet spotem. Dalej jest atrakcyjny cenowo, dalej jest kompaktowy, ale może pełnić właśnie funkcję i wizjera, i wideodomofonu, zamiast bawić się w osobne urządzenia. Do tego obsługa kart pamięci, bardzo dobry kąt widzenia, nocne wideo i… dużo więcej nie będziemy potrzebować.

Kiedy chcesz mieć cyfrowy wizjer, wideodomofon i... kamerę bezpieczeństwa - DP2C

W takim układzie odpowiedzią na nasze potrzeby jest EZVIZ DP2C.

Główna różnica względem HP4? Czujnik ruchu. Ma zasięg 6 m, kąt widzenia 110 stopni i… tak, po prostu pozwala wykrywać ruch przed obiektywem i wysyłać nam powiadomienia, jeśli taki ruch zostanie wykryty.

Poza tym podstawowe parametry obu urządzeń sobą do siebie bardzo zbliżone, może poza faktem, że DP2C obiecuje trochę większy zasięg wideo nocnego. Ale kluczowa różnica to właśnie ten dodatkowy czujnik - przy HP4, żeby dostać powiadomienie, ktoś musi nacisnąć przycisk. Przy DP2C wystarczy, że pojawi się pod drzwiami i już o tym wiemy - nawet jeśli nie naciśnie przycisku dzwonka.

To z kolei sprawia, że DP2C będzie lepszym wyborem, jeśli chcemy mieć właśnie miniaturowy system monitoringu dokładnie przed naszymi drzwiami i nie chcemy montować np. dodatkowej kamery z czujnikiem ruchu. Tutaj wszystko mamy zamknięte w jednym urządzeniu, które poza tym jest świetnym wizjerem, oczywiście też ze zdalnym dostępem i wszystkimi bonusami.

Kiedy chcesz... wszystkiego, co najlepsze - EZVIZ EP4

Król cyfrowych wizjerów, oferujący wszystko, co najlepsze, do tego jest z zapasem.

Wideo? Dostajemy 4K i cały zestaw rozwiązań poprawiających jakość, dzięki czemu nawet w trudnych warunkach wideo jest świetnej jakości. Ekran wewnętrzny ma natomiast 5,5 cala, więc nawet patrząc na niego z większej odległości, spokojnie zobaczymy, co się dzieje przed drzwiami.

Do tego EP4 ma nie tylko funkcję wykrywania ruchu, ale też rozpoznawania tego, co ten ruch generuje. I tak na przykład wykrywanie i powiadamianie można ograniczyć wyłącznie do ludzi. A jeżeli i to nam nie wystarczy, to możemy nawet zapisać wybrane twarze, np. rodziny i znajomych, i te twarze będą rozpoznawane (co widać zresztą i na powyższym zdjęciu). Więc zamiast dostawać informację, że ktoś stoi pod drzwiami, możemy dostać informację, że np. nasze dziecko wróciło już ze szkoły.

Czyli, tak w dużym skrócie: EZVIZ EP4 potrafi wszytko to, co pozostałe cyfrowe wizjery z tej listy, ale nie dość, że prawie wszystko to robi lepiej, to jeszcze potrafi myśleć nad tym, co widzi, i przekazywać nam przetworzone, przydatne informacje. A to jest nawet warte więcej niż sam obraz 4K, choć przyznaję - jeśli spróbujemy tego 4K, to do FullHD trudno będzie nam już wrócić.

Który cyfrowy wizjer wybrać?

Podzieliłbym to, według potrzeb, tak:

Jeśli potrzebujecie czegoś prostego, czyli zwykłego wizjera, ale z funkcją zdalnego dostępu i ekranu, to HP2 spisze się świetnie i nie odczujecie bardzo tego wydatku.

Jeśli natomiast chcecie połączyć funkcję wizjera i wideodomofonu, to EZVIZ HP4 jest moim wyborem. Tak, trzeba trochę dopłacić, ale moim zdaniem w większości przypadków - warto. I warto też rozważyć, na ile przyda nam się czujnik ruchu - jeśli bardzo, to zamiast HP4 decydujemy się na DP2C i jesteśmy zadowoleni.

Natomiast jeśli na przykład jesteśmy fanami smart domu, chcemy dostawać konkretne powiadomienia, kto akurat przyszedł, chcemy mieć najwyższą możliwą jakość obrazu i pewność, że dostajemy wszystko, co najlepsze - to wtedy nie ma wyboru - powinniśmy pójść do sklepu po EP4.

Piotr Barycki
Redaktor

Redaktor prowadzący Spider’s Web i Autobloga. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od 15 lat związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. A że przy okazji uwielbia porządek, jeśli w redakcji pojawi się odkurzacz albo robot koszący do przetestowania, trafi właśnie do niego. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.

Lokowanie produktu:ezviz