REKLAMA

Nowa rakieta balistyczna weszła do walki. Ukraina po raz pierwszy odpaliła FP-7

Ukraina po raz pierwszy wykorzystała bojowo taktyczną rakietę balistyczną FP-7. O rozpoczęciu nowego etapu programu poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, publikując nagranie przedstawiające start pocisku.

Nowa rakieta balistyczna weszła do walki. Ukraina po raz pierwszy odpaliła FP-7

Rakiety balistyczne to jedno z najważniejszych narzędzie współczesnej wojny. Pokazuje to zarówno wojna w Ukrainie, jak i wojna USA i Izraela z Iranem. Rakiety balistyczne niosą duże ładunki zdolne do zadawania poważnych zniszczeń, a ich szybkość utrudnia zestrzelenia.

Ukraina jest od pewnego już czasu terroryzowana przez bandycką Rosję właśnie przy użyciu rakiet balistycznych. Wkrótce jednak tę potężną broń posiadać będzie także Ukraina.

Ukraińska taktyczna balistyka. FP-7. Pierwsze bojowe użycie. Dziękuję za wynik. Teraz produkcja - napisał Zełenski w serwisie X. Prezydent nie ujawnił przy tym, kiedy dokładnie przeprowadzono atak, jaki cel został ostrzelany ani z jakiego miejsca wystrzelono rakietę.

Samo nagranie startu ma jednak znaczenie. Pokazuje, że konstrukcja opracowana przez prywatną firmę Fire Point osiągnęła etap, na którym może być wykorzystywana przez ukraińskie siły zbrojne przeciwko rosyjskim celom.

FP-7 to ukraińska rakieta balistyczna krótkiego zasięgu

FP-7 została zaprojektowana jako naziemna rakieta balistyczna, czyli pocisk wystrzeliwany z mobilnej wyrzutni, który po starcie wznosi się wysoko nad ziemię, a następnie opada w kierunku celu z dużą prędkością.

Według danych podawanych przez Fire Point podstawowa wersja FP-7 ma mieć zasięg do 200 km i przenosić głowicę bojową o masie do 150 kg. Rakieta ma osiągać prędkość około 1500 m/s, czyli ponad 5400 km/h. Jej trajektoria może sięgać około 65 km wysokości, a deklarowana przez producenta dokładność wynosi około 14 m.

W ostatnich miesiącach pojawiały się także informacje o zwiększeniu zasięgu FP-7 do 250–300 km oraz zastosowaniu głowicy o masie nawet 200 kg. Nie należy więc automatycznie traktować największych publikowanych wartości jako osiągów podstawowej wersji rakiety, tym bardziej, że Ukraińcy chcą zapewne utajnić prawdziwe parametry pocisku.

Najważniejsze jest coś innego, FP-7 ma być stosunkowo niewielkim i mobilnym pociskiem, który można wykorzystać do szybkiego rażenia celów znajdujących się za linią frontu.

Fire Point przyspieszył rozwój rakiet

Za FP-7 odpowiada ukraińska firma Fire Point, która w czasie wojny szybko rozwinęła własne technologie rakietowe i bezzałogowe. To jeden z przykładów zmiany, jaka zaszła w ukraińskim przemyśle obronnym. Kijów coraz mocniej opiera rozwój uzbrojenia na prywatnych przedsiębiorstwach, które mogą szybciej projektować, testować i modyfikować nowe konstrukcje.

Fire Point jest znana między innymi z bezzałogowych systemów uderzeniowych oraz pocisku manewrującego FP-5 Flamingo. FP-7 jest jednak konstrukcją z innej kategorii.

Rakieta FP-9

Fire Point rozwija jednocześnie większą konstrukcję oznaczoną jako FP-9. W tym przypadku mówimy już o rakiecie znajdującej się w zupełnie innej klasie pod względem możliwości.

Według danych producenta FP-9 ma mieć zasięg sięgający około 855 km i przenosić głowicę o masie do 800 kg. Deklarowana prędkość to około 2200 m/s, a wysokość lotu ma sięgać około 70 km.

Gdyby takie parametry zostały osiągnięte w praktyce, FP-9 pozwoliłaby atakować najważniejsze cele znajdujące się setki kilometrów od linii frontu.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.