REKLAMA

Apple mnie obraża. Zakochałem się w nowych sprzętach, ale mieszkam w kraju trzeciego świata

Polska to wspaniały i rozwijający się kraj, który jest przykładem dla innych, ale niestety dla Apple'a plasuje się gdzieś w ostatniej dziesiątce państw na świecie. Piękne sprzęty, które realnie zmieniłyby mój dom i sposób korzystania z niego, ale niestety znów zamiast radości dostałem mokrą ścierką w pysk.

Apple mnie obraża. Zakochałem się w nowych sprzętach, ale mieszkam w kraju trzeciego świata
REKLAMA

Powiem wam w tajemnicy, że lubię ekosystem Apple, mimo że czasem zdradzam go na rzecz urządzeń z Androidem i o zgrozo - komputera z Windowsem. Jednak coraz częściej kiełkuje mi w głowie myśl, żeby całkowicie wejść do sadu pełnego nadgryzionych jabłek. W końcu cała rodzina używa sprzętów tego producenta, a mi brakuje już tylko kilku do zamknięcia się w złotej klatce.

REKLAMA

Na szczęście przychodzi takie wydarzenie jak Welcome Home, a ja po początkowej ekscytacji dostaję od Apple po mordzie. Dzięki temu jestem w stanie zaoszczędzić kilka tysięcy złotych, bo nie muszę kupować sprzętu, który nie działa w moim kraju. Szkoda tylko, że potem odzywają się patriotyczne uczucia, a ja mam poczucie krzywdy.

Apple mówi wprost - nie dla psa kiełbasa

Wszystkie te piękne sprzęty, które dzisiaj zobaczyliśmy, łączy jedno - Siri AI. Integracja asystenta jest totalna. HomeView z kolei skradł mi serce. Duży wyświetlacz, sterowanie inteligentnym domem, rozmowy przez FaceTime, rozpoznawanie domowników. Siedziałem i nie mogłem uwierzyć w to, co czytam i widzę na filmach promocyjnych. Nawet odmiana zawieszana na ścianie mi się podoba, mimo że w sumie wygląda jak Watch bez opaski.

REKLAMA

Oczywiście jest jeszcze długo oczekiwane odświeżenie Apple TV, ale nie widzę sensu przesiadania się na to urządzenie, gdy w domu stoi piękny i matowy telewizor Samsunga. Do tego dochodzi szereg akcesoriów przygotowanych wspólnie z LG - inteligentny zamek, czujnik temperatury czy kamery. Wszystko wygląda ładnie, obiecuje wiele, ale co z tego, skoro Polska obejdzie się smakiem.

Siri AI jest dostępna wyłącznie po angielsku, z czasem dostanie kolejne języki, ale nie zobaczymy wśród nich polskiego, bo dla Apple'a jesteśmy trzecim światem. Dziennikarze z Polski są zapraszani na konferencje, mamy szereg reklam w telewizji, sprzęty Apple'a są na każdym kroku, a i tak nie dla nas Siri. Na jej polską odmianę czekamy kilkanaście lat i jest to swojego rodzaju rolling joke w świecie tech.

REKLAMA

Swoje dokłada spór Apple i Unii Europejskiej o sztuczną inteligencję i jej wykorzystanie. W telegraficznym skrócie, bo pisaliśmy o tym wiele - amerykański gigant nie zamierza się dostosowywać do wytycznych unijnych w zakresie DMA i na terenie Unii oferuje wybrakowane produkty. iPhone nie ma połowy funkcji, tak samo MacBook, więc akcesoria domowe są ich pozbawione. Jednak najbardziej smuci coś innego. HomeView w ogóle nie jest dostępny na terenie Unii Europejskiej. Świat dwóch prędkości stał się faktem. I to jest dramat, bo luka technologiczna zacznie się pogłębiać.

Jesteśmy w tyłku i zaczynamy się tam urządzać. Apple nie ma żadnej litości.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.

REKLAMA
REKLAMA