REKLAMA

Darmowy klon Windowsa coraz sensowniejszy. ReactOS można już używać

ReactOS zrobił krok, którego wielu nie spodziewało się już zobaczyć. „Otwarty Windows” wreszcie dogania XXI wiek.

ReactOS NTFS NT6
REKLAMA

Przez lata ReactOS był jednym z najbardziej fascynujących projektów w świecie komputerów. Uparcie próbował zrobić coś, czego niemal nikt rozsądny nie chciałby dziś zaczynać od zera: stworzyć kompatybilny z Windowsem system operacyjny bez wykorzystania kodu Microsoftu.

REKLAMA

Teraz ten projekt, rozwijany od trzech dekad przez społeczność ochotników, osiągnął kamień milowy, który dla zwykłego użytkownika może wydawać się banalny, ale dla twórców ReactOS oznacza prawdopodobnie jeden z najważniejszych postępów ostatnich lat. System można wreszcie instalować bezpośrednio na partycjach NTFS, czyli tym samym systemie plików, który od dekad stanowi fundament współczesnego Windowsa.

Czytaj też:

REKLAMA

Jeżeli ktoś nie śledził ReactOS-a przez ostatnie lata, to krótka przypominajka jest wskazana

ReactOS

ReactOS to otwartoźródłowy system operacyjny, którego celem jest osiągnięcie zgodności binarnej z Windows NT. Oznacza to, że aplikacje i sterowniki przeznaczone dla Windowsa powinny działać bez konieczności specjalnego dostosowywania oprogramowania. Projekt nie korzysta z kodu źródłowego Microsoftu. Zamiast tego jego twórcy odtwarzają zachowanie poszczególnych komponentów systemu metodą inżynierii wstecznej i własnych implementacji.

To zadanie trudniejsze, niż może się wydawać. Odtworzenie wyglądu Windowsa jest stosunkowo proste. Odtworzenie dziesiątek tysięcy interakcji między jądrem systemu, sterownikami, bibliotekami i aplikacjami to już zupełnie inna historia. Właśnie dlatego ReactOS istnieje od około 30 lat i nadal pozostaje projektem określanym jako alfa. Trzy dekady rozwoju brzmią wręcz absurdalnie. Ale ReactOS nigdy nie był zwykłym projektem.

REKLAMA

Problem z NTFS był coraz bardziej kłopotliwy

Najnowszy przełom dotyczy systemu plików NTFS. Dla większości użytkowników Windowsa NTFS jest czymś tak oczywistym jak fakt, że samochód ma kierownicę. Microsoft wprowadził go jeszcze w rodzinie Windows NT, a wariant spopularyzowany przez Windows XP pozostaje podstawowym systemem plików używanym przez współczesne wersje Windowsa.

REKLAMA

Tymczasem ReactOS przez lata wymagał do instalacji starszych partycji FAT32. Owszem, system potrafił stopniowo coraz lepiej współpracować z NTFS. W 2016 r. pojawiła się obsługa odczytu, a w 2022 r. bootloader FreeLoader nauczył się uruchamiać system z takich partycji. Nadal jednak nie dało się po prostu zainstalować ReactOS bezpośrednio na NTFS.

Z punktu widzenia zwykłego użytkownika była to jedna z tych rzeczy, które natychmiast sygnalizowały, że ma do czynienia z eksperymentem, a nie prawdziwym systemem operacyjnym. Można było dyskutować o kompatybilności API, obsłudze aplikacji czy architekturze jądra. Ale jeśli system nadal oczekuje partycji FAT32 to trudno mówić o pełnoprawnej alternatywie dla Windowsa.

REKLAMA

To ważny sukces, ale bez przesadnego optymizmu

Twórcy ReactOS-a sami studzą emocje. Nowy sterownik NTFS nadal nie obsługuje kilku kluczowych funkcji. Brakuje mechanizmów cache'owania, co oznacza niższą wydajność. Nie zaimplementowano również journalingu oraz zabezpieczeń charakterystycznych dla NTFS. Deweloperzy otwarcie ostrzegają też o potencjalnie nieodkrytych błędach. Mówiąc mniej technicznym językiem: ReactOS nauczył się już korzystać z NTFS, ale nie oznacza to jeszcze, że jego obsługa dorównuje temu, co oferuje Windows.

To istotne rozróżnienie, ponieważ łatwo ulec pokusie ogłoszenia, że „ReactOS wreszcie dogonił Windowsa”. Nic takiego się nie wydarzyło. W praktyce jest to raczej usunięcie jednego z najbardziej rzucających się w oczy braków. Bardzo ważnego braku, ale nadal tylko jednego z wielu.

REKLAMA

Jeszcze ciekawszy jest drugi przełom

Znacznie mniej medialna, ale potencjalnie jeszcze ważniejsza zmiana dotyczy przejścia z architektury kojarzonej z Windows XP na rozwiązania bliższe Windows Vista i nowszym systemom. Sygnałem tej transformacji jest pozornie kosmetyczna zmiana katalogów użytkownika. ReactOS zaczyna odchodzić od starego folderu „Documents and Settings” na rzecz katalogu „Users”. Dokładnie taką zmianę Microsoft wprowadził w Windows Vista.

REKLAMA

Projekt coraz wyraźniej patrzy w stronę rodziny Windows NT 6. To właśnie NT 6 obejmuje systemy Windows Vista, Windows 7, Windows 8 i Windows 8.1, a pośrednio także fundamenty późniejszych wersji systemu. Przez wiele lat ReactOS był kojarzony przede wszystkim z epoką Windows XP i Windows Server 2003. Dla części entuzjastów miało to pewien nostalgiczny urok. Problem polegał na tym, że świat od dawna poszedł dalej. Z perspektywy kompatybilności aplikacji, sterowników i współczesnego sprzętu przejście w kierunku NT 6 jest prawdopodobnie ważniejsze niż sam NTFS.

Dlaczego ReactOS wciąż przyciąga uwagę?

Rynkowo ReactOS nie stanowi zagrożenia dla Microsoftu. Nie stanowi też realnej alternatywy dla Windowsa 11. Nawet sami deweloperzy projektu regularnie przypominają, że system pozostaje eksperymentalny. A jednak ReactOS nie umiera.

REKLAMA

Powód jest prosty. To jedno z ostatnich miejsc w świecie komputerów osobistych, gdzie wciąż istnieje wizja stworzenia pełnoprawnego, niezależnego odpowiednika Windowsa. Linux poszedł własną drogą. macOS jest produktem Apple’a. ChromeOS funkcjonuje jako część ekosystemu Google’a. Tymczasem ReactOS próbuje odpowiedzieć na pytanie, które wydawało się już dawno zamknięte: czy można zbudować otwartą implementację Windowsa, zachowując zgodność z jego oprogramowaniem?

Przez lata odpowiedź brzmiała: teoretycznie tak, praktycznie będzie to trwało wieczność. Patrząc na tempo rozwoju projektu, trudno nie odnieść wrażenia, że druga część tego zdania nadal pozostaje aktualna.

ReactOS nadal jest maratonem, nie sprintem

Najnowsze osiągnięcia nie sprawią, że użytkownicy masowo zaczną porzucać Windowsa 11. Nie spowodują również nagłego boomu popularności ReactOS-a. Jednocześnie byłoby błędem lekceważenie tych zmian. Obsługa instalacji na NTFS zamyka rozdział ciągnący się przez niemal dekadę rozwoju sterownika. Rozpoczęcie migracji w kierunku architektury NT 6 pokazuje natomiast, że twórcy nadal mają długofalową wizję projektu.

REKLAMA

ReactOS pozostaje czymś niemal anachronicznym. Rozwija się powoli, czasem wręcz boleśnie powoli. Ale właśnie dzięki temu każdy taki kamień milowy ma znaczenie. I choć do chwili, w której ReactOS stanie się systemem gotowym dla zwykłego użytkownika, droga pozostaje bardzo daleka, to po raz pierwszy od dłuższego czasu można odnieść wrażenie, że projekt nie tylko istnieje, ale faktycznie posuwa się naprzód, konsekwentnie. Wbrew pozorom, to wystarczy. I to najważniejsze.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.

REKLAMA
REKLAMA