REKLAMA

Nowy przekręt na PKP Intercity zbiera żniwo. Nie klikaj

"Przysługuje ci odszkodowanie za opóźnioną podróż" - brzmi komunikat, który zaczął docierać do Polaków. Niektórzy po otrzymaniu takiej wiadomości mogliby zaklasnąć w dłonie, przypominając sobie problematyczną wyprawę. I w tym właśnie problem. 

pkp intercity
REKLAMA

Oszuści potrafią być przebiegli, a ich nowa akcja jest tego kolejnym dowodem. Tym razem podszywają się pod przewodnika i udając PKP Intercity informują o rzekomym przysługującym odszkodowaniu. Każdy, kto w przeszłości nie dotarł na czas, w tej sytuacji mógłby zakrzyknąć: "wreszcie!". 

REKLAMA

Nie da się jednak ukryć, że przekręt jest grubymi nićmi szyty. Owszem, radosną nowinę przekazuje Intercity, więc to pozwala uśpić czujność, lecz oficjalnej komunikacji raczej należałoby się spodziewać "PKP Intercity". 

Poza tym sama wiadomość jest bardzo ogólna i nieprecyzyjna. Nie wiadomo, o jaką kwotę chodzi i za jaki okres. "Opóźniona podróż w przeszłości" może oznaczać zarówno ostatni miesiąc, rok, jak i dekadę. Kto by jednak dociekał, kiedy na stole czekają pieniądze - jak najbardziej zasłużone, przynajmniej w opinii poirytowanego pasażera. Nawet jeśli o zdarzeniu dawno zdążył zapomnieć. 

REKLAMA

Jeszcze jednym sygnałem ostrzegawczym jest link, który ma prowadzić do obiecywanego odszkodowania. W żaden sposób nie przypomina oficjalnej witryny przewoźnika. Jeśli ktoś jednak tylko rzuci okiem i zadowoli się obecnością "Intercity", to wpadnie w sidła. 

PKP Intercity nie jest nadawcą tych wiadomości

- To próba oszustwa polegająca na podszywaniu się pod naszą spółkę i wyłudzaniu danych (phishing) - wyjaśnia przewoźnik w oficjalnym komunikacie. 

REKLAMA

PKP Intercity prosi o zachowanie ostrożności i zaleca, aby nie klikać w link zamieszczony w wiadomości, nie podawać danych osobowych, danych logowania ani danych karty płatniczej i nie dokonywać żadnych płatności za pośrednictwem wskazanej strony. Najlepiej po prostu skasować wiadomość.

REKLAMA

Niby zastawione przez oszustów sidła są dość dobrze widoczne, ale zamysł był pomysłowy. W końcu pewnie nietrudno metodą chybił-trafił wylosować kogoś, kto nie dotarł pociągiem na czas i dlatego mógłby liczyć na to, że należy mu się rekompensata. Cyberprzestępcy potrafią odczytywać nastroje społeczne i oczekiwania. Tak było w przypadku oszustwa sprzed kilku lat, kiedy przynętą był tani bilet na podróże.

PKP Intercity oberwało podwójnie

Po pierwsze dlatego, że ktoś podszywa się pod wizerunek przewoźnika i próbuje oszukać klientów. Po drugie - bo w komentarzach na Facebooku obserwujący zrobili sobie mały festiwal wbijania szpilek. 

REKLAMA

"Od razu wiadomo, że to ściema", "w życiu bym nie uwierzyła" - drwią komentujące. Ktoś inny dodaje, że na żadne odszkodowanie liczyć nie można, co najwyżej na batonika i wodę, jak ma się szczęście. "Nikt nie uwierzy, że PKP Intercity oddaje kasę za opóźnione pociągi" - stwierdza kolejny. 

REKLAMA

Tyle że to akurat nieprawda. Rekompensata za opóźnione pociągi jak najbardziej się należy. Urząd Transportu Kolejowego przypomina, że kwestię wypłaty rekompensat z tytułu opóźnień pociągów reguluje obecnie art. 19 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/782 dotyczącego praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym.

Minimalna kwota rekompensaty wynosi:

  • 25 proc. ceny biletu jednorazowego - w przypadku opóźnienia wynoszącego od 60 do 119 minut,
  • 50 proc. ceny biletu jednorazowego - w przypadku opóźnienia wynoszącego 120 minut lub więcej.
REKLAMA

Rekompensata za opóźnienie wypłacana jest w sytuacji, gdy wartość danego odszkodowania w przeliczeniu na każdą osobę przekracza minimalny próg ustanowiony przez przewoźnika. Wysokość tego progu nie może przekraczać 4 euro, choć np. w PKP Intercity wynosi on aktualnie 16 zł. Ta kwestia wywołała zresztą latem niemało emocji, bowiem okazało się, że wejściówka na pokład kupiona w promocji nie ma szans załapać się na rekompensatę. 

REKLAMA

Kolejowi przewoźnicy mogą odmówić wypłaty odszkodowania, ale jak podkreśla UTK muszą udowodnić, że opóźnienie, utrata połączenia lub odwołanie pociągu spowodowane było m.in. "nadzwyczajnymi okolicznościami niezwiązanymi z ruchem kolei", jak np. ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi czy poważnymi katastrofami naturalnymi czy winą podróżnego. 

Na rekompensatę nie można liczyć także wtedy, gdy opóźnienie spowodowane będzie "zachowaniem się osoby trzeciej, którego przedsiębiorstwo kolejowe, mimo zastosowania niezbędnej w danych okolicznościach staranności, nie było w stanie uniknąć i którego skutkom nie mogło zapobiec". Mowa tu o osobach na torach, kradzież elementów infrastruktury, sytuacjach nadzwyczajnych w pociągu, działaniach organów ścigania czy sabotażu lub terroryzmu. 

REKLAMA

Informacje o zasadach składania reklamacji i uzyskiwania rekompensat za opóźnienia należy szukać wyłącznie na stronach przewoźnika. Droga na skróty w postaci klikania w podstawione pod nos linki to nie najlepsza droga - nie tylko w przypadku odszkodowań, ale każdych innych zbyt dobrze brzmiących komunikatów, które do nas przychodzą. 

Zdjęcie główne: sheviakova Kateryna / Shutterstock

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.

REKLAMA
REKLAMA